Informacje

ZOSIN PROTEST ROLNIKÓW / autor: PAP/Wojtek Jargiło
ZOSIN PROTEST ROLNIKÓW / autor: PAP/Wojtek Jargiło

Litewscy rolnicy wyłamują się z protestu - dlaczego?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 lutego 2024, 15:30

  • Powiększ tekst

Litewscy rolnicy nie dołączą do zapowiadanego protestu polskich farmerów i nie zablokują największego przejścia granicznego między oboma krajami Kalwaria-Budzisko – powiadomił w poniedziałek przewodniczący Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż, Auszrys Macijauskas.

Blokada polsko-litewskiego przejścia granicznego w związku z tranzytem ukraińskiego zboża ma rozpocząć się w piątek i trwać przez tydzień.

Nie dla blokad ukraińskiego zboża

„Litewscy rolnicy nie blokowali, nie blokują i nie zamierzają blokować ukraińskiego zboża. (…) Widzimy problem, ale rozumiemy sytuację ukraińskich rolników” – powiedział Macijauskas w wywiadzie dla litewskiego radia publicznego LRT.

Przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Zbóż przyznał, że jest problem z kontrolą ukraińskiego ziarna, który powinien rozstrzygnąć rząd, ale podkreślił, że „większym problemem dla litewskich rolników jest rosyjskie zboże”.

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Polski rekord eksportowy wszech czasów!

Ukraińcy w Polsce dominują - najnowsze dane

Co z cenami zbóż? Znamy dane

Podatek Belki. Zmiany tuż-tuż

Blokada Litwy?

1 marca polscy rolnicy zapowiadają blokadę polsko-litewskiej granicy i nie wykluczają, że litewscy rolnicy dołączą do protestu. Decyzję o podjęciu akcji uzasadniają tzw. systemem karuzeli zbożowej, który polega na tym, że ukraińskie zboże wjeżdża do województwa lubelskiego czy podkarpackiego jako tranzyt przez Polskę, następnie kieruje się na Litwę, a po przekroczeniu granicy, przestaje być śledzony przez polskie służby. Wówczas samochód ze zbożem wraca na granicę i zmienia dokumenty, a ładunek staje się towarem unijnym, który swobodnie wjeżdża do Polski.

Z Wilna Aleksandra Akińczo

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych