PILNE
Prezydent podpisał budżet, ale na tym nie skończył
Ten budżet jest dowodem głębokiego kryzysu wiarygodności, skuteczności i sprawczości obecnego rządu. To budżet, który pokazuje bezradną kapitulację wobec wyzwań przed jakimi stoi Polska. To budżet niespełnionych obietnic z kampanii wyborczej, zawiedzionych oczekiwań Polaków. (…) Mimo mojej krytycznej oceny tego budżetu, Konstytucja nie daje mi prawa go zawetować. Nie chcę, by brak mojego podpisu stał się alibi dla bezczynności rządu, bo tak jak zapowiadałem, każdego dnia będę motywował go do pracy – powiedział prezydent Karol Nawrocki w nagraniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta, w którym uzasadniał swoją decyzję.
Budżet chaosu i gigantycznego długu
Budżet chaosu – z niezrozumiałymi cięciami w jednych obszarach i instytucjach oraz z nieuzasadnionymi wzrostami wydatków w innych, jak choćby nieproporcjonalnie wysokimi wzrostami wynagrodzeń w Sejmie. A przede wszystkim: to budżet oparty na gigantycznym zadłużeniu! Zadłużeniu, które w żaden sposób nie przekłada się na lepsze życie obywateli. Budżet na 2026 rok jest drugim z rzędu, w którym deficyt stanowi blisko 1/3 całkowitych wydatków państwa. Oznacza to, że każda, co trzecia wydawana złotówka pochodzi z długu. Jest na kredyt - opisywał ułomności ustawy prezydent Karol Nawrocki.
Liczby nie kłamią. Spójrzcie Państwo na te dane. Od 2024 roku radykalnie wzrósł deficyt budżetowy. W ciągu trzech lat rząd w samym budżecie generuje blisko 800 miliardów złotych zadłużenia – to więcej niż całe roczne dochody państwa.
Rok 2026 będzie wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. To pierwszy rok w historii, w którym Ministerstwo Finansów otwarcie zakłada przekroczenie 60 procent zadłużenia w stosunku do Produktu Krajowego Brutto, obliczanego według przyjętych międzynarodowych standardów obejmujących wszystkie kategorie długu - mówił Karol Nawrocki.
60 procent zadłużenia to próg ostrożnościowy wpisany w art. 216 polskiej Konstytucji. Rząd próbuje uciec od odpowiedzialności, nie wliczając części zobowiązań i posługując się prawnymi trikami przy wyliczaniu tego alarmowego, konstytucyjnego progu. Polacy będą musieli spłacić cały dług– także ten, który obecnie chowa się w wirtualnych budżetowych skrytkach - podkreślał prezydent.
Ta „kreatywna budżetowa księgowość” to jest igranie z ogniem.
Budżet niezrealizowanych obietnic
Ten budżet to budżet niezrealizowanych obietnic. Nie ma podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Nie ma podwójnej waloryzacji emerytur. Planowana waloryzacja będzie jedną z najniższych od lat – rozpoczął długa wyliczankę polityk.
Przedsiębiorcy zapłacą wyższe składki, choć obiecywano im coś dokładnie przeciwnego. Sfera budżetowa otrzyma waloryzację na poziomie minimalnym 3 procent. Od momentu objęcia przeze mnie urzędu nie przyjęto ani jednej ustawy realizującej kluczowe zobowiązania, z którymi obecnie rządzący szli do władzy. Nie realizuje się nic co obiecano, a jednocześnie zadłuża państwo na dekady - punktował prezydent.
Skierowany do mnie budżet państwa, nie realizuje także gwarancji bezpieczeństwa – mimo wielu deklaracji nie zapewnia 5 procent PKB na obronność. W czasie największych zagrożeń Polska nie może pozwolić sobie na takie półśrodki. Jeśli nie będziemy płacić na własną armię, będziemy płacić na cudzą. Historia już nam to pokazała. I była to lekcja bardzo kosztowna – przestrzegał Karol Nawrocki.
Decyzja prezydenta
Mimo mojej krytycznej oceny tego budżetu, Konstytucja nie daje mi prawa go zawetować. Biorąc pod uwagę wszystkie przedstawione argumenty i kompetencje, które posiadam zdecydowałem się podpisać ustawę budżetową, ale jednocześnie kieruję ją w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego - wskazał prezydent.
Podpisuję budżet, by chronić stabilność państwa i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego, by chronić przyszłość Polski. Podpisuję, dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa.
Nie chciałem dopuścić także do sytuacji, w której decyzja Prezydenta staje się pretekstem do fałszywej narracji o „blokowaniu pieniędzy”. Nie chcę, by brak mojego podpisu stał się alibi dla bezczynności rządu, bo tak jak zapowiadałem, każdego dnia będę motywował go do pracy - podsumował prezydent Karol Nawrocki.
Źródło: prezydent.pl, oprac. Sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Nadciąga dramatyczny kryzys na rynku pracy
Cały kraj to odczuje! Mercosur uderzy w rynek pracy
Katar otwiera się na polską żywność
»»Bunt przeciw Mercosur w UE – oglądaj „Wiadomości Agro” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.