„Von der Leyen – zdrajczyni wsi”. To zwykła, cyniczna zdrada
20 stycznia 2026 r. Strasburg zamienił się w pole bitwy. 5 tys. wkurzonych do żywego rolników z całej Europy, w tym masa Polaków, ustawiło tam setki traktorów i powiedziało eurokratom, co myśli o ich „wspaniałej” umowie z Mercosurem.
Hasła na transparentach nie pozostawiały złudzeń: „Von der Leyen – zdrajczyni wsi”, „Mercosur = głód w Europie”, „Stop importowi trucizny”. Ci ludzie, którzy wstają o 4:00, by doić krowy i orać w deszczu, mają dość patrzenia, jak Bruksela szeroko otwiera wrota dla brazylijskiego mięsa z pożarów Amazonii, argentyńskiej soi na sterydach i urugwajskiego cukru produkowanego metodami, które u nas skończyłyby się zarzutami prokuratorskimi.
Następnego dnia, 21 stycznia, Parlament Europejski głosował w sprawie skierowania tej hańby do Trybunału Sprawiedliwości. Wynik był na żyletki – 334 za, 324 przeciw, 10 bało się powiedzieć „tak” albo „nie”. To nie jest zwycięstwo – to potencjalne kupienie kilku miesięcy życia dla europejskich gospodarstw.
Daniel Obajtek, wPolityce.pl
Pełny artykuł dostępny dla subskrybentów Sieci Przyjaciół:Mercosur – brukselska rzeźnia dla europejskiego rolnika. „Von der Leyen – zdrajczyni wsi”. To zwykła, cyniczna zdrada
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.