Ceny gazu. Motyka zapowiada najgorsze: "Nawet trzy lata"
Wzrost cen gazu w efekcie konfliktu na Bliskim Wschodzie i zniszczeń w tamtejszej infrastrukturze może się także przełożyć na ceny w taryfach na polskim rynku w kolejnych miesiącach - ocenił w piątek PR24 minister energii Miłosz Motyka.
- Dzisiaj QatarEnergy de facto wstrzymał produkcję i wstrzymał transporty. Odpowiedzialne za to spółki decydują się na kontraktowanie tych wolumenów w innych miejscach. Oczywiście ceny gazu także wzrosły, co może się także przełożyć na ceny na naszym rynku w kolejnych miesiącach i w taryfach, choć to jeszcze jest znowu niewiadoma, bo mamy nadzieję, że to zostanie szybko uspokojone - powiedział Motyka.
Dodał, że przykład gazu pokazuje, jak bardzo zniszczona jest infrastruktura paliwowa na Bliskim Wschodzie.
Fatalne prognozy
- QatarEnergy wskazał, że nawet trzy lata może trwać powrót do tej zdolności produkcyjnej i transportowej, z którą mieliśmy do czynienia przed 28 lutym tego roku
- podkreślił szef ME.
Import gazu z Kataru
Przypomniał, że importowany z Kataru gaz przez cieśninę Ormuz to 9-10 proc. rocznego zapotrzebowania.
Dość szybko jesteśmy to oczywiście w stanie zastąpić, ale to automatycznie podnosi ceny na rynkach
- zaznaczył Motyka.
Co robi URE?
Od 1 stycznia URE obniżył taryfy za dystrybucję gazu ziemnego o 1,7 proc., co w połączeniu z obowiązującą od lutego taryfą myOrlen oznacza spadek całkowitych rachunków za gaz ziemny o ok. 0,5 proc. Taryfa ta obowiązuje do lipca.
pap, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.