Informacje
Tankowiec. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE / autor: PAP/EPA/HENRY CHIRINOS
Tankowiec. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE / autor: PAP/EPA/HENRY CHIRINOS

TYLKO U NAS

Płacimy miliardy za pół roku wojny na Bliskim Wschodzie

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 30 sierpnia 2026, 12:17

  • Powiększ tekst

Polska jest w pierwszej dziesiątce państw na świecie, gdy chodzi o dodatkowe wydatki na import ropy, gazu i paliwa z powodu trwającej wojny na Bliskim Wschodzie. W przypadku naszego kraju szacowane są na ponad 5 miliardów dolarów. To olbrzymia kwota, ale Francja czy Włochy poniosły koszty rzędu 10 miliardów dolarów.

330 miliardów dolarów – o tyle więcej zapłaciły za ropę, gaz skroplony i paliwo kraje- importerzy w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, a powodem jest wojna USA z Iranem, która doprowadziła do mocnego wzrostu cen surowców. Dane te opublikowało Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA - Centre for Research on Energy and Clean Air), porównując prognozowane ceny sprzed wojny i po jej wybuchu. Jednocześnie CREA wskazuje, że  obecnie mamy do czynienia z „największym długotrwałym szokiem cenowym ropy naftowej od czasu wojny w Zatoce Perskiej w 1990 roku”.

Atak izraelsko-amerykański na Iran, rozpoczęty pod koniec lutego, doprowadził bowiem do zablokowania Cieśniny Ormuz czyli najważniejszego szlaku eksportu ropy arabskiej, a notowania ropy naftowej na  światowych giełdach gwałtownie wzrosły. Gdy na początku roku za baryłkę Brent płacono około 60 dolarów, to w ostatnich tygodniach było to nawet ponad 90 dolarów.

Kto zapłacił najwięcej?

Wprawdzie to Unia Europejska jako blok krajów poniosła najwyższe dodatkowe koszty brutto zakupu surowców i paliwa - 78 mld dolarów, ale Chiny jako światowy lider importu dopłaciły najwięcej - 35 mld dolarów, dla Indii obciążenie także było znaczące - 22 mld dolarów.

Natomiast gdy chodzi o koszt netto wszystkich paliw w wartościach bezwzględnych, to listę autorstwa CREA otwierają także Chiny i Indie oraz Japonia, ale kolejne miejsca przypadają państwom europejskim. Tak dla Francji jak i Włoch dodatkowe koszty importu oszacowano na ponad 10 mld dol., natomiast w przypadku Hiszpanii to 7,9 mld dol., zaś Holandii – 6,3 mld dol. W pierwszej dziesiątce jest także Wielka Brytania, której dodatkowe wydatki – tak samo jak Polski - wynoszą 5,3 mld dol. Co szczególnie interesujące – o wiele lepiej wypada na tym tle największa unijna gospodarka: dla Niemiec dodatkowe koszty za import surowców i paliwa CREA wyliczyła na 4,2 mld dol. czyli kwotę stanowiącą jedynie 0,09 proc. PKB. Tymczasem w przypadku Polski są dużo bardziej znaczącym obciążeniem, stanowią bowiem 0,59 proc. PKB.

Wydatki na zakup surowców dla większości krajów będą nadal wysokie, gdyż eksperci nie spodziewają się szybkiego przywrócenia pełnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz i znaczącego spadku cen ropy. Szans na szybkie zawarcie porozumienia między Waszyngtonem i Teheranem także ciągle nie widać.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Tusk zabiera ulgę, którą mieliśmy od 20 lat

To koniec. 500 osób do zwolnienia w znanej fabryce

Ikona niemieckiego przemysłu chyli się ku upadkowi

»»Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Tajna broń premiera – oglądaj reportaż w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych