Ceny ropy i gazu pod napięciem
Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaognia się, pojawia się coraz więcej krytycznych sygnałów dla rynku ropy i gazu. Katar – drugi po USA eksporter LNG na świecie może wstrzymać produkcję, a kraje Zatoki Perskiej – naftowe wydobycie. Europa drży przed drogim gazem.
Główny problem to zablokowana Cieśnina Ormuz, czyli wąskie gardło w transporcie ropy i gazu z państw Zatoki. To jedyna trasa wywozu ropy z regionu oraz gazu skroplonego, wytwarzanego przez Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Dopóki ruch nie zostanie wznowiony, a trwające działania wojenne to utrudniają, należy spodziewać się zawirowań na rynkach i utrzymania wysokich cen.
Zatrzymanie rafinerii w Katarze
Światowe agencje informują o decyzji władz katarskich i zatrzymaniu produkcji LNG w największym zakładzie należącym do narodowego koncernu Qatar Energy tego kraju po tym, jak drony uderzyły w niego. Także wydobycie ropy w regionie spada w obawie o bezpieczeństwo, zwłaszcza po tym jak zaatakowana została jedna z najważniejszych saudyjskich rafinerii. Ponadto Izrael przestał wydobywać gaz ze swoich złóż Lewiatan i przestał słać go do Egiptu. Także produkcja ropy w irackim Kurdystanie i transport tego surowca do Turcji zostały zawieszone.
Trzy tygodnie na odblokowanie Ormuzu
Równocześnie agencja Bloomberg sugeruje, że jeśli blokada cieśniny Ormuz utrzyma się przez ponad trzy tygodnie, to w ogóle eksploatacja złóż na Bliskim Wschodzie będzie musiała zostać tymczasowo wstrzymana.
O ile w przypadku ropy naftowej notowania w Londynie wzrosły – biorąc pod uwagę konflikt zbrojny w Zatoce Perskiej – tylko o 7 proc. i baryłka Brent (na londyńskiej giełdzie) wyceniana była poniżej 80 dolarów, to podwyżka cen gazu w Europie była radykalna. I w godzinach popołudniowych zbliżyła się do 48 euro za MWh co oznacza niemal 50-procentową podwyżkę.
Europa może odczuć presję cenową
W związku z tym think tank Bruegel w swojej analizie ostrzega przed rosnącymi kosztami energii w Unii Europejskiej z powodu drogiego gazu. I wskazuje, że jeśli zatrzymanie statków z LNG w rejonie Cieśniny Ormuz spowoduje, że dostawy typu spot (natychmiastowe) będą mniej dostępne, a kraje europejskie zostaną zmuszone konkurować o nie z innymi odbiorcami – szczególnie w Azji. To zwiększy koszty importu, gdyż sytuacja będzie podobna do tej z pierwszych miesięcy po napaści Rosji na Ukrainę. Wówczas – po zatrzymaniu znacznej części importu gazu rosyjskiego – państw europejskie musiały szybko zastąpić go dostawami LNG. Europa jest teraz w szczególnej sytuacji, gdyż po ciężkiej zimie wiosną ruszy do uzupełnienia zapasów surowca. Na koniec lutego w magazynach było tylko 46 mld m sześc. gazu czyli o 30 mld m sześc. mniej niż po łagodnej zimie w marcu 2024 roku. „Operacje uzupełniania zapasów mogą zostać zakłócone, co wywrze presję na koszty energii w przemyśle w Europie” – czytamy w analizie Bruegel. Jednocześnie „wyższe ceny gazu przekładają się na ceny energii i marże w przemyśle”. A przypomnijmy, unijne przedsiębiorstwa I tak zmagają się z drogą energią, która prowadzi do wyższych (niż u konkurencji na innych kontynentach) kosztów produkcji.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Nie rób tego od 3 marca, jeśli nie chcesz stracić „prawka”
Koniec butli z gazem w blokach
Uwaga, płacą za zbieranie… kamieni
»»UOKiK sprawdza Allego – oglądaj Studio Magdaleny Ogórek w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.