Informacje
Węgiel  / autor: Pixabay
Węgiel / autor: Pixabay

Węgiel ciągle w globalnej grze

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 11 września 2026, 17:08

  • Powiększ tekst

Świat ciągle potrzebuje węgla, zwłaszcza jeśli dostawy gazu i ropy są z powodu wojny na Bliskim Wschodzie niestabilne. Ten rok będzie rekordowy – zużycie szacuje się na ponad 8,9 miliarda ton. Ale choć w Unii popyt szacuje się na zaledwie 276 milionów ton, to najbardziej forsuje dekarbonizację.

Z najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energii na temat sektora węglowego wynika, że minimalnie w porównaniu z zeszłym rokiem może spaść wydobycie ale i tak przekroczy 9 miliardów ton, natomiast użycie węgla będzie o 1,2 procent wyższe niż w 2025 roku. I to w dużej mierze efekt konfliktu zbrojnego między USA i Iranem. Choć blokada Cieśniny Ormuz przede wszystkim uderzyła w eksport ropy, paliw i gazu z krajów arabskich (a nie węgla), to jednak powoduje, że to właśnie ten surowiec wraca do łask w wielu krajach. Zwłaszcza w tych, w których są problemy z dostawami gazu lub jest zbyt drogi, to właśnie węgiel traktowany jest jako alternatywne paliwo do produkcji energii.

Agencja przewiduje, że w Indiach produkcja węgla wzrośnie o ponad jeden procent, ponieważ kopalnie nadal zwiększają wydobycie, podobnie może być w Indonezji ze względu na ożywienie eksportu. Nie jest tajemnicą, że takie kraje jak Japonia i Korea Południowa zwiększają zakupy węgla zagranicą.

Agencja szacuje także, że największe gospodarki – Chin (o jeden procent) i Indii (o 4 procent) także zwiększą zapotrzebowanie na węgiel w tym roku. A w grę wchodzą olbrzymie ilości – popyt w Chinach szacuje się na 5 miliardów ton, zaś w Indiach na 1,35 mld ton. Zupełnie inna tendencja – za sprawą realizacji polityki klimatycznej – obowiązuje w Unii Europejskiej. Kraje Wspólnoty – według raportu MAE – zużyją w tym roku tylko 276 milionów ton węgla w 2026 roku. Tradycyjnie najwięcej przypada na Niemcy oraz Polskę. W naszym kraju połowę energii wytwarzają elektrownie opalane węglem. Ale kolejne są zamykane i zaledwie w ostatnich dniach przestały pracować bloki w elektrowni Dolna Odra i Rybnik. Jest także plan wygaszania kolejnych – w Rybniku już w przyszłym i w 2028 roku.

Przypomnijmy, że władze unijne forsują dekarbonizację i walkę z globalnym ociepleniem, pomimo olbrzymich kosztów. I wyznaczyły ambitny cel tzw. neutralności klimatycznej kontynentu w połowie wieku pomimo, że tak zużycie węgla jak poziom emisji w porównaniu z innymi krajami i kontynentami jest raczej symboliczne. Na Unie przypada około 7 proc. globalnych emisji. A tegoroczny popyt na węgiel w Unii jest 23-krotnie niższy niż w Indiach i Chinach (w sumie).

I co także istotne – w ocenie Agencji - w przyszłym roku produkcja węgla na świecie także wzrośnie i to przynajmniej o 0,3 proc. A jeśli wojna w Zatoce potrwa dłużej i dostawy gazu będą ograniczone, to wzrost wydobycia węgla będzie jeszcze większy.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych