Informacje

Fot. Freeimages
Fot. Freeimages

Prezes państwowej spółki oskarżony - dzierżawił tereny stoczniowe firmie z kapitałem 5 tys. zł

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 7 października 2014, 10:02

  • 0
  • Powiększ tekst

Akt oskarżenia przeciw byłemu prezesowi Towarzystwa Finansowego Silesia, które zarządzało m.in. majątkiem Stoczni Szczecińskiej Nova, wysłała do sądu katowicka prokuratura. Chodzi m.in. o umowę dzierżawy terenów stoczni spółce Kraftport. Silesia straciła na niej ok. 36 mln zł. Jest spółką Skarbu Państwa powołaną do restrukturyzacji państwowych przedsiębiorstw.

Były prezes Wojciech B. - jak wynika z aktu oskarżenia - odpowie w procesie za przestępstwo niegospodarności dotyczące działania na szkodę spółki TF Silesia, wyrządzenia jej szkody w wielkich rozmiarach - w wysokości 36,7 mln zł, a także narażenie jej na powstanie szkody w wysokości 4,3 mln zł. Może za to grozić do 10 lat więzienia.

Zarzuty dotyczą przede wszystkim sprawy dzierżawy terenów po Stoczni Szczecińskiej Nowa. Tereny te TF Silesia wydzierżawiła na 10 lat, z opcją wykupu po roku, należącej do Fryderyka F. spółce Kraftport. Ostateczną umowę podpisano w lipcu 2011 r. Zarówno TF Silesia, jak i Kraftport, mają siedziby w Katowicach.

Jak przekazał Maciej Karczyński, rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która na zlecenie prokuratury współprowadziła sprawę, w śledztwie ustalono m.in., że dzierżawca w momencie zawarcia umowy

"nie posiadał ani możliwości finansowych, ani merytorycznego przygotowania, by prowadzić działalność stoczniową". "Firma została formalnie zarejestrowana dopiero po podpisaniu umowy, pierwotnie zajmowała się produkcją materiałów budowlanych"

wynika z ustaleń w akcie oskarżenia.

"W rzeczywistości Kraftport nie zapłacił pokrzywdzonej spółce nigdy żadnych pieniędzy z tytułu tej dzierżawy" - wskazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach prok. Marta Zawada-Dybek.

Mimo to Kraftport faktycznie dysponował terenami stoczni i czerpał z tego korzyści majątkowe - między innymi usunął z tego terenu złom i odpady o wartości niespełna 258 tys. zł. Łączną szkodę, którą pokrzywdzona spółka poniosła z tytułu zawarcia umowy dzierżawy, oszacowano w śledztwie na 36,1 mln zł.

Niezależnie od tego śledczy uznali, że zapisy umowy dzierżawy nie zabezpieczały należycie interesów właściciela, jako że dzierżawca uzyskał m.in. prawo wykupu terenów za kwotę znacznie niższą niż ich wartość rynkowa.

Jak przekazała prok. Zawada-Dybek, Wojciech B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 500 tys. zł - poprzez obciążenie hipoteką nieruchomości.

Produkcję w Stoczni Szczecińskiej Nowa wstrzymano w styczniu 2009 r., ponieważ Komisja Europejska uznała, że udzielona wcześniej stoczniom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna była niezgodna z prawem. Majątek stoczni sprzedano, a pracowników zwolniono.

W 2010 r. część majątku kupiło należące do Skarbu Państwa Towarzystwo Finansowe Silesia. Powstałe w 2000 r. TF Silesia specjalizuje się w rewitalizacji gospodarczej i zagospodarowywaniu obszarów poprzemysłowych. Jest akcjonariuszem m.in. PLL LOT, Huty Stali Częstochowa, walcowni rur i Chłodni Kielce.

W marcu 2014 r. uprawomocniło się postanowienie sądu z grudnia 2013 r., który unieważnił umowę dzierżawy terenów postoczniowych w Szczecinie zawartą w lipcu 2011 r. pomiędzy TF Silesia i firmą Kraftport. Unieważnienia domagała się Silesia, która podkreślała, że Kraftport nie wykorzystywał terenów postoczniowych w działalności gospodarczej. Kluczowy dla działalności stoczniowej majątek wydzierżawiony przez Kraftport niszczał.

TF Silesia argumentowało przed sądem, że przy zawieraniu umowy nie zostały zachowane niezbędne procedury. Obowiązujące przepisy przewidywały bowiem konieczność uzyskania zgody Ministra Skarbu Państwa na zawarcie takiej umowy, co nie zostało spełnione. Decyzję podjął samodzielnie b. prezes Silesii Wojciech B. Prokurator postawił mu w listopadzie 2013 r. zarzut działania na szkodę Silesii.

Umowa zawarta z Kraftportem dotyczyła dzierżawy ok. 11 ha terenów stoczniowych, które spółka mogła później wykupić. Zgodnie z danymi z Krajowego Rejestru Sądowego, firma Kraftport została zarejestrowana trzy dni po podpisaniu umowy dzierżawy. Jedynym właścicielem firmy jest drobny śląski przedsiębiorca, zajmujący się docieplaniem budynków klinkierem. Zgodnie z KRS kapitał zakładowy firmy to 5 tys. zł.

(PAP), on

Powiązane tematy

Komentarze