Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Województwa podały informacje o upadłościach w 2012 roku – w większości bankrutów przybyło

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 lutego 2013, 18:37

  • 2
  • Powiększ tekst

Sądy rejonowe z poszczególnych województw opublikowały informacje o ilości firm, które zbankrutowały w 2012 roku. Tylko w trzech województwach upadłości było mniej niż w 2011 roku. We wszystkich województwach natomiast wzrosło bezrobocie. Należy pamiętać, że upadłości nie zgłaszają firmy jednoosobowe (upadłość konsumencka w Polsce praktycznie nie funkcjonuje). Ponadto sądy ogłaszają upadłość tylko tych firm, które dysponują majątkiem, z którego tę upadłość można prowadzić i spłacać wierzycieli. Firmy znajdujące się w gorszej sytuacji nie mogą ogłosić upadłości.

 

Dolnośląskie

W 2012 r. na Dolnym Śląsku zlikwidowano 230 przedsiębiorstw, najwięcej z branży handlowej oraz naprawy pojazdów. Stopa bezrobocia wyniosła ok. 13 proc.

Z danych Urzędu Statystycznego we Wrocławiu wynika, że w 2012 r. na terenie całego woj. dolnośląskiego zlikwidowanych zostało 230 przedsiębiorstw zatrudniających 10 lub więcej pracowników. Najwięcej likwidacji, blisko 50, miało miejsce w sektorze handlu hurtowego i detalicznego oraz naprawy pojazdów samochodowych, ponad 40 firm zlikwidowało działalność w branży przetwórstwa przemysłowego, a 35 w sektorze budownictwa.

W końcu grudnia 2012 r. w powiatowych urzędach pracy woj. dolnośląskiego zarejestrowanych było ponad 157 tys. bezrobotnych. To o 13,8 tys. więcej niż w grudniu 2011 r. Najwyższą stopę bezrobocia wynoszącą co najmniej 25 proc. zanotowano w powiatach górowskim, kłodzkim i złotoryjskim. Najniższy poziom bezrobocia, nieprzekraczający 10 proc., wystąpił w powiatach wrocławskim - ziemskim i grodzkim, polkowickim i jeleniogórskim.

Wzrostu bezrobocia upatruje się głównie w powrocie Polaków zza granicy i rejestrowaniu się w urzędach pracy ludzi młodych, którzy dopiero zakończyli naukę.

 

Kujawsko-pomorskie

Sądy w województwie kujawsko-pomorskim w zeszłym roku ogłosiły upadłość 41 firm, czyli na podobnym poziomie jak rok wcześniej. W Bydgoszczy dotyczyło to 22 podmiotów, w Toruniu - 8 i Włocławku - 11. Sytuacja wielu przedsiębiorstw w regionie w 2012 r. pogorszyła się. Niektóre z nich z powodu trudności ograniczyły zakres działalności i zwolniły część pracowników.

- Kondycję gospodarki w znacznym stopniu odzwierciedla sytuacja na rynku pracy. Liczba bezrobotnych i stopa bezrobocia są twardymi wskaźnikami. Jeżeli te wskaźniki rosną to świadczy, że z gospodarką nie jest najlepiej. Natomiast, gdy liczba bezrobotnych i stopa bezrobocia maleje to zapowiada poprawę. Niestety, w regionie kujawsko-pomorskim główne wskaźniki pogarszają się - powiedział PAP dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu Artur Janas.

Na koniec 2012 r. liczba bezrobotnych w województwie kujawsko-pomorskim sięgnęła 148 tys. 899 osób, a przed rokiem wynosiła 139 tys. 622. To oznacza, że przybyło 9 tys. 277 bezrobotnych (6,6 proc.). W gronie zarejestrowanych bezrobotnych, kobiety stanowiły 54,1 proc.

Stopa bezrobocia w województwie na koniec 2012 r. wynosiła 17,3 proc. (w kraju 12,9), a przed rokiem była nieco niższa - 17,0 proc. (w kraju 12,5). Stosunkowo najlepsza sytuacja na rynku pracy panuje w dwóch głównych miastach regionu, w Bydgoszczy (8,4) i Toruniu - (9,3). Znacznie gorzej jest w dwóch kolejnych pod względem wielkości ośrodkach, we Włocławku (20,3) i Grudziądzu (21,9). Najwyższe stopy bezrobocia mają powiaty ziemskie: grudziądzki (26,7), włocławski (27,2) i lipnowski (27,6).

Pod koniec 2012 r. pracę straciło bardzo wielu pracowników Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy oraz firm Sumika i Orion, działających w strefie ekonomicznej w Ostaszewie k. Torunia. W Zachemie, należącym do Ciechu SA, pod koniec 2012 r. spośród ok. 700 pracowników straciło pracę ok. 500. Zwolnienia związane były z wygaszaniem w fabryce produkcji chemikaliów. Zarząd Ciechu zdecydował o zaprzestaniu produkcji TDI (toluilenodwuizocyjanianu – głównego komponentu do produkcji pianek poliuretanowych)) i sprzedaniu niemieckiemu koncernowi BASF listy dotychczasowych klientów oraz całej związanej z tym produktem technologii i patentów; zobowiązał się również do niepodejmowania produkcji TDI w ciągu trzech lat.

Zwolnienia w bydgoskim Zachemie, bardzo źle wpłyną na wiele firm, które dotychczas współpracowały z tą fabryką.

 

Lubelskie

W województwie lubelskim sądy ogłosiły w 2012 roku upadłość 37 firm. Z reguły były to firmy niewielkie z różnych branż. Kłopoty ma branża budowlana, rozwijają się natomiast firmy zajmujące się energetyką alternatywną.

Jak poinformowała dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie Małgorzata Sokół w ramach zwolnień grupowych w woj. lubelskim w ubiegłym roku pracę straciło 1.196 osób, o 195 więcej niż w roku poprzednim. Zwalniały ludzi głównie firmy upadające bądź likwidowane. Instalacyjna spółka Elpomiar z Lublina zwolniła 170 osób, przedsiębiorstwo budowlane Unidex – 150 osób, zakłady skórzane Protektor - 144 osoby, handlująca ceramiką spółka Glazura Królewska – 73 osoby, Przedsiębiorstwo Robót Drogowych w Chełmie - 60 osób, szpital w Chełmie - 50 osób.

Na ten rok zwolnienia zapowiedziały już m.in. PKS Hrubieszów, Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku, świadcząca usługi finansowe spółka Żagiel, Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Puławy, logistyczna firma Tradis. Łącznie pracę w tych firmach może stracić ponad półtora tysiąca osób.

 

Lubuskie

Sąd Rejonowy w Gorzowie Wlkp. ogłosił w ubiegłym roku upadłość 10 firm, a w Zielonej Górze - 12. W 2012 pracodawcy zgłosili też ok. 1,5 tys. osób do zwolnienia.

Według dyrektora biura Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze Jarosława Nieradki, w Lubuskiem wskaźnik ogłoszenia upadłości czy też likwidacji firm nie odbiega znacząco od danych ogólnopolskich.

- Nasz region różni się jedynie tym, że nie ma tu potężnych przedsiębiorstw produkcyjnych. Dominują małe i średnie firmy, głównie usługowe i w dużej mierze uzależnione od gospodarki niemieckiej, gdyż wiele z nich eksportuje towary do Niemiec. Recesja, która dotknęła niemiecki rynek, wpłynęła też na nasze przedsiębiorstwa. Pierwszą falę kryzysu udało nam się jednak przetrwać - powiedział PAP Nieradka.

Liczba zarejestrowanych osób bez pracy na koniec grudnia 2012 r. wynosiła 60614. Wzrost bezrobocia dotknął zarówno kobiety - o ok. 1 tys., jak i mężczyzn - o ok. 1,8 tys. W minionym roku stopa bezrobocia w regionie jednak spadła. Najwyraźniej w powiecie słubickim, ale także w Gorzowie i powiecie gorzowskim, co jest m.in. efektem działalności Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

 

Łódzkie

W województwie łódzkim w ub. roku upadło 35 firm, to o jedną mniej niż rok wcześniej - wynika z analizy Euler Hermes. Wśród przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość są m.in. firmy budowlane i transportowe. Na liście znalazła się także spółka produkująca okna, zakład wytwarzający m.in. szlifierki oraz części zamienne i podzespoły do maszyn. Są także: spółdzielnia inwalidów, firmy produkcyjno-usługowe oraz spółka sportowa.

Na koniec listopada 2012 roku stopa bezrobocia w Łódzkiem wyniosła 13,5 proc.

 

Małopolskie

69 firm z woj. małopolskiego ogłosiło upadłość w zeszłym roku, o siedem więcej niż rok wcześniej - wynika z danych  Euler Hermes. Na koniec roku zarejestrowano w regionie ponad 161 tys. bezrobotnych, a stopa bezrobocia przekroczyła 11 proc. Łączny obrót małopolskich firm, które ogłosiły upadłość wynosił w 2012 r. 2,3 mld zł; podobnie jak w innych częściach kraju z największymi problemami borykały się firmy z branży budowlanej.

Jak podał Małopolski Urząd Pracy w Krakowie, w ramach zwolnień grupowych w zeszłym roku pracę straciło blisko 2,8 tys. osób, najwięcej w takich branżach jak: budownictwo, media i telekomunikacja, transport, produkcja, handel.

Katarzyna Nyklewicz z WUP w Krakowie poinformowała PAP, że 49 firm z regionu nie miało środków na wypłatę zaległych wynagrodzeń. Z powodu niewypłacalności pracodawcy należności te uregulowano w ramach Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Spośród nich 26 to firmy małe, w których zatrudnienie wynosiło do 20 osób, 16 firmy średnie z zatrudnieniem od 21 do 100 osób, a 7 to firmy duże zatrudniające ponad 100 osób. Największe kwoty wypłacono dla firm z branży budowlanej związanej z budową dróg.

Najgłośniejsze upadłości w regionie dotyczyły właśnie firm z branży budowlanej. Upadła m.in. spółka Poldim, która była jednym z wykonawców budowy autostrady A4 między Brzeskiem i Wierzchosławicami w Małopolsce oraz firma AMB Solid, działająca we wszystkich podstawowych segmentach branży budowlanej.

 

Mazowieckie

Warszawski sąd ogłosił w ubiegłym roku upadłość 132 firm. Były to głównie małe przedsiębiorstwa, zatrudniające do 20 osób. Firmy te zajmowały się handlem hurtowym i detalicznym, budownictwem oraz przetwórstwem przemysłowym.

W 2012 r. z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) wypłaciliśmy świadczenia w wysokości ponad 27 mln zł dla 4 tys. 452 pracowników z upadłych firm, a w 2011 r. takich wypłat dokonano w stosunku do 3 tys. 957 osób. W grudniu stopa bezrobocia w województwie mazowieckim wyniosła 10,8 proc., w listopadzie ub.r. było to 10,2 proc. Na koniec grudnia ub.r. było zarejestrowanych bezrobotnych 271 tys. 927. Wśród nich 47,8 proc. stanowiły kobiety, a 52,2 proc. mężczyźni.

Według Euler Hermes pomimo dużej liczby upadłości firm na Mazowszu, region ten nie odczuwa ich skutków ekonomicznych i społecznych tak mocno jak chociażby Wielkopolska. Łączny obrót bankrutów na Mazowszu to ok. 2,3 mld złotych, podczas gdy w Wielkopolsce - ponad 3 mld.

 

Opolskie

Sąd Rejonowy w Opolu ogłosił w 2012 roku upadłość 18 firm w regionie; najwięcej osób straciło pracę w budownictwie. Według informacji przekazanych przez Ewę Kosowską-Korniak z biura prasowego opolskiego sądu okręgowego w ubiegłym roku do Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Opolu wpłynęło w sumie 86 wniosków o ogłoszenie upadłości.

- Sąd jednak nie zawsze ogłasza upadłość. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy firma dysponuje majątkiem, z którego tę upadłość można prowadzić i spłacać wierzycieli - powiedziała Ewa Kosowska-Korniak.

Dodała, że w przypadku firm, których upadłość ogłoszono najpierw regulowane są wierzytelności wobec skarbu państwa z tytułu np. zaległości skarbowych czy długów wobec ZUS oraz należności z tytułu niewypłaconych wynagrodzeń dla pracowników.

Z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy wynika, że najwięcej osób w ubiegłym roku w regionie straciło pracę w wyniku upadłości Przedsiębiorstwa Robót Drogowych i Mostowych S.A. (PRDiM S.A.) z Kędzierzyna-Koźla, którą ogłoszono w czerwcu. Pracę utraciło w sumie 265 pracowników PRDiM S.A. z Kędzierzyna-Koźla i Głubczyc. Duże zwolnienia przeprowadzono również w zdzieszowickich Zakładach Koksowniczych, gdzie, jak poinformował dyrektor WUP Jacek Suski, pracę straciło w ubiegłym roku 148 osób. "Bardzo wiele osób spośród zwalnianych tam to pracownicy, którzy mieli dwudziestoletni albo dłuższy staż pracy. Przekwalifikowanie ich i znalezienie pracy to trudne zadanie" - przyznał Suski.

 

Podkarpackie

Z danych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie wynika, że w ubiegłym roku na Podkarpaciu upadłość ogłosiło 13 firm; pięć z nich to zakłady budowlane. Natomiast w pierwszych trzech kwartałach 2012 r. zlikwidowano w województwie ponad 10,6 tys. miejsc pracy. Większość firm, które ogłosiły upadłość w regionie, to spółki małe - zatrudniające do 50 osób.

Największe wypłaty z FGŚP w 2012 r. otrzymali pracownicy m.in. firmy Transsystem (8,05 mln zł dla 1147 osób); HSW Zakład Ciągarnia (0,9 mln dla 226 r.); Zakład Ceramiki budowlanej w Hadykówce (1,6 mln zł dla 97 osób); Drogbud (0,9 mln zł dla 109 osób); Drogtrans (0,8 mln zł dla 109 osób).

Pod koniec grudnia 2012 r. upadła również Fabryka Maszyn w Leżajsku, zatrudniająca ok. 240 pracowników, jednak wypłaty z FGŚP dla tych pracowników nastąpią w I kwartale 2013 r.

W końcu grudnia 2012 r. na terenie województwa podkarpackiego zarejestrowanych było 153 807 bezrobotnych. W stosunku do poprzedniego miesiąca liczba bezrobotnych wzrosła o 6 549 osób.

 

Podlaskie

Firmy budowlane dominują wśród podlaskich przedsiębiorstw, które w 2012 roku ogłosiły upadłość. Z danych sądów wynika, że w regionie upadłość ogłosiło19 firm. Sprawami upadłościowymi zajmują się w regionie trzy sądy: w Białymstoku, Łomży i Suwałkach. Sąd Rejonowy w Białymstoku w 2012 roku ogłosił upadłość 16 firm (w tym 11 upadłości likwidacyjnych). Sąd Rejonowy w Suwałkach nie ogłosił żadnej upadłości, choć wpłynęło do niego w 2012 roku 20 wniosków o upadłość, w tym 1 o upadłość konsumencką. Trzy wnioski są jeszcze w trakcie rozpatrywania. Upadłość trzech firm ogłosił w 2012 roku Sąd Rejonowy w Łomży, w 2011 roku była jedna upadłość. W 2011 roku sąd w Białymstoku ogłosił upadłość 13 firm, suwalski sąd ani jednej - choć było 7 takich wniosków.

Z danych białostockiego sądu wynika, że w 2012 roku głównie upadały firmy budowlane. Także w tej branży było sporo zwolnień grupowych. Marzanna Wasilewska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy poinformowała, że w ubiegłym roku wskutek zwolnień grupowych, przeprowadzonych w 43 firmach, pracę miały stracić 683 osoby. 604 z nich dostały wypowiedzenia. Było to mniej niż w 2011 r. Wówczas 60 firm zgłosiło zamiar zwolnienia 889 osób, z czego 856 dostało wypowiedzenia.

W 2012 roku najwięcej osób - 197 - straciło grupowo pracę w branży przetwórstwa mięsa. Miało to związek z kłopotami jednego dużego zakładu - Przemysłu Mięsnego Białystok (PMB). 166 pracowników zgłoszono do zwolnienia w branży budowlanej, 88 kolejnych zwolniono w hurtowym handlu żywnością i napojami, 80 osób w handlu, 32 w bankowości, po 26 w transporcie i produkcji łodzi, 21 w branży ubezpieczeń.

25 stycznia 2013 roku sąd zamienił upadłość układową spółki PMB na likwidacyjną. Pracę w firmie straci kolejnych 300 osób.

Wypowiedzenia są już przygotowane. Syndyk zapoznaje się z danymi na temat skali wierzytelności, majątku upadłej firmy - powiedziała PAP syndyk PMB Alina Sobolewska.

Spółka PMB w ostatnim czasie współpracowała z około tysiącem producentów i dostawców mięsa. Pomoc prawną rolnikom zaoferowała Podlaska Izba Rolnicza.

Stopa bezrobocia na koniec 2012 roku wynosiła w Podlaskiem 14,2 proc. Bez pracy pozostawało 68,7 tys. osób, i było to o prawie o 2 tys. osób więcej niż w listopadzie 2012 r.  Największe bezrobocie utrzymuje się m.in. w powiatach grajewskim (22,1 proc.) i sejneńskim (20,1 proc.) oraz kolneńskim (19,1 proc.).

 

Śląskie

Katowicki sąd w całym ubiegłym roku ogłosił upadłość 46 firm, najczęściej były to spółki z branży budowlanej. To o 11 więcej niż w 2011 r. (kiedy ogłoszono upadłość 35 spółek), ale w poprzednich latach ta liczba była zbliżona.

W ubiegłym roku katowicki sąd najczęściej ogłaszał upadłość średnich firm, zatrudniających powyżej 50 osób, zdarzały się też przypadki upadłości przedsiębiorstw zatrudniających więcej pracowników - wynika z danych sądowych.

Od kilku miesięcy w regionie systematycznie rośnie bezrobocie. W grudniu 2012 r. w woj. Śląskim było 205,5 tys. bezrobotnych, ponad 112 tys. z nich stanowiły kobiety - wynika z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach. W końcu listopada liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 200 tys. osób i była o 6,4 tys. osób większa niż w poprzednim miesiącu. W listopadzie stopa bezrobocia w regionie wyniosła 10,8 proc. Według ostatnich danych, najwięcej osób zarejestrowanych jako bezrobotne notowano w Częstochowie, Sosnowcu i Katowicach i Bytomiu. Na przeciwległym końcu listy lokowały się powiaty o małej liczbie mieszkańców: bieruńsko - lędziński, Żory oraz powiat rybnicki.

Bardzo poważne problemy ma branża motoryzacyjna. Fiat zwolni 1450 osób z fabryki w Tychach. "Fiat to klasyczny przykład, ale na terenie woj. śląskiego działa ponad 170 firm produkujących na potrzeby przemysłu samochodowego i te firmy też są bardzo zagrożone, szczególnie jeżeli Fiat nadal będzie wyprowadzał swoją produkcję" - zaznaczył Prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach Tadeusz Donocik. Przypomniał, że każde miejsce pracy przy produkcji samochodów daje 4-6 miejsc pracy w firmach kooperujących.

Poza branżą budowlaną i motoryzacyjną Donocika niepokoi też sytuacja w górnictwie. Na zwałach jest obecnie ponad 8 mln ton węgla, a konkurencją dla polskich kopalń jest węgiel z importu. "To również powoduje, że górnictwo czuje się zagrożone wielkością produkcji, stąd różne propozycje dalszej restrukturyzacji górnictwa" - wskazał.

 

Świętokrzyskie

W 2012 roku opublikowano 14 ogłoszeń o upadłościach firm na terenie woj. świętokrzyskiego - wynika z danych Euler Hermes. Wśród nich były przedsiębiorstwa transportowe, budowlane, a także produkujące meble i sprzedające odzież.

Jak wyliczył Euler Hermes w firmach, które ogłosiły upadłość, łącznie zatrudnienie miało 1300 osób. Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Kielcach na koniec grudnia w Świętokrzyskiem było zarejestrowanych 86,7 tys. osób, co stanowi 15,8 proc. populacji w wieku produkcyjnym. Dla porównania, rok wcześniej, w grudniu 2011 roku stopa bezrobocia w województwie świętokrzyskim była o 0,6 p.p. niższa i wyniosła 15,2 proc. Najtrudniejsza sytuacja na rynku pracy w Świętokrzyskiem jest w północnych powiatach województwa. W skarżyskim, opatowskim, koneckim i ostrowieckim, stopa bezrobocia przekraczała w listopadzie (ostatnie oficjalne dane dot. powiatów) 20 proc.

 

Warmińsko-mazurskie

Na Warmii i Mazurach w ostatnim roku upadłość ogłosiły firmy handlujące artykułami spożywczymi i odzieżą. Problemy finansowe mieli także deweloperzy. W porównaniu z 2011 rokiem wzrosła, do 1,3 tysiąca, liczba osób, które straciły pracę w wyniku zwolnień grupowych.

Z danych WUP wynika, że liczba takich pracodawców zmalała. Rok wcześniej było ich dwunastu, a Fundusz zaspokoił wówczas roszczenia 630 pracowników. W ocenie urzędników ta zmiana może wynikać ze specyfiki regionu, w którym "niewiele firm powstaje i niewiele upada". Zdaniem wicedyrektora WUP w Olsztynie Wiesława Drożdżyńskiego o rosnących trudnościach, jakie przeżywają warmińsko-mazurscy przedsiębiorcy, świadczą jednak dane o zwolnieniach grupowych. W ub. roku wzrosła zarówno liczba takich zakładów w regionie, jak i zwolnionych pracowników.

W wyniku zwolnień grupowych, zgłoszonych do urzędów pracy, zatrudnienie straciło ponad 1,3 tys. osób (wzrost o 55 proc.). Najwięcej zwolnień było w handlu detalicznym i hurtowym, przetwórstwie przemysłowym i obsłudze rynku nieruchomości. Wzrósł również udział tych sektorów w ogólnej liczbie zwalnianych pracowników.

W kilku przypadkach niewypłacalność dotyczyła znanych w regionie firm z branży budowlanej. Najstarsza z nich działa od końca lat 70. ub. wieku. Specjalizuje się w robotach drogowych, ziemnych, budowlanych i transportowych oraz rozbiórce dużych obiektów. Pozostałe prowadziły działalność deweloperską, realizowały budowy osiedli jednorodzinnych i obiektów przemysłowych, a także infrastruktury technicznej dla telefonii cyfrowej. Największa z nich zatrudniała ok. 90 pracowników.

Problemy z wypłacalnością mieli też producenci. Sąd Rejonowy w Olsztynie ogłosił upadłość układową spółki produkującej odzież i prowadzącej na Mazurach sieć salonów mody. Sąd w Elblągu ogłosił upadłość układową producenta wyrobów garmażeryjnych, zatrudniającego 180 osób i zaopatrującego sieci handlowe w całym kraju.

Na Warmii i Mazurach pod koniec ub. roku zarejestrowanych było 108,5 tys. bezrobotnych, a stopa bezrobocia wynosiła 20,4 proc.

 

Wielkopolskie

Firmy branży budowlanej i transportowej były wśród wielkopolskich przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość w 2012 roku. Według danych przekazanych PAP przez wielkopolskie sądy, w regionie w ubiegłym roku upadło ponad 100 firm.

Według wyliczeń firmy ubezpieczeniowej Coface Poland, ubiegłoroczny wzrost liczby upadłości w Wielkopolsce należy do najwyższych w kraju i przekracza 60 proc. Rok wcześniej w regionie upadło ponad 60 przedsiębiorstw.

Znaczącą część firm, które w minionym roku ogłosiły upadłość stanowiły firmy budowlane, i transportowe. W tym gronie znalazły się spółki należące do zajmującej się m.in. inwestycjami infrastrukturalnymi, w tym budową dróg i autostrad, inwestycjami energetycznymi i paliwowymi grupy PBG: PBG S.A. Aprivia S.A i Hydrobudowa Polska SA. Ta ostatnia firma odstąpiła od szeregu inwestycji budowlanych prowadzonych w Poznaniu, Wielkopolsce i na terenie kraju. Konsorcjum Hydrobudowa-PBG-Alpine było głównym wykonawcą Stadionu Narodowego.

Sąd ogłosił też upadłość poznańskiej Wiepofamy - jednej z najstarszych fabryk obrabiarkowych na świecie, funkcjonującej od 1919 roku, a także wielu przedsiębiorstw robót inżynieryjno drogowych, firm transportowych, handlowych, odzieżowych i spożywczych, ale także m.in. poznańskiego TV Studio Filmów Animowanych, w którym powstawały cenione produkcje dla dzieci.

Według danych GUS stopa bezrobocia w Wielkopolsce wynosiła 9,5 proc. i była najniższa w całym kraju (dane za listopad 2012). Liczba bezrobotnych szacowana była w tym czasie na 142 tys.

 

Zachodniopomorskie

W ubiegłym roku w województwie zachodniopomorskim ogłoszono upadłość 64 firm.  Z  raportu firmy Coface Poland, zajmującej się ubezpieczeniami należności, wynika, że region był jednym z trzech, w których liczba upadłości zmniejszyła się w porównaniu z rokiem 2011.

Wśród zachodniopomorskich bankrutów, jak wynika z danych zebranych przez PAP, największą grupę – 19 podmiotów - stanowiły firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym. Upadło też 13 przedsiębiorstw budowlanych, 9 hurtowni, 7 firm zajmujących się handlem detalicznym, 5 podmiotów z rynku obsługi nieruchomości i 2 firmy transportowe.

(PAP), on

Powiązane tematy

Komentarze