Informacje

fot. FreeImages/mokra
fot. FreeImages/mokra

Pierwsze ofiary Panama Papers? Na Ukrainie i w Islandii domagają się dymisji przywódców

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 kwietnia 2016, 14:09

    Aktualizacja: 4 kwietnia 2016, 14:12

  • 4
  • Powiększ tekst

Afera „Panama Papers” wywołała natychmiastowe reakcje w krajach, których przywódcy znaleźli się w dokumentach, które wyciekły z kancelarii prawnej Mossack Fonseca. Opozycja na Ukrainie i w Islandii domaga się ustąpienia odpowiednio prezydenta Petra Poroszenki oraz premiera Sigmundura Gunnlaugssona.

W parlamencie Ukrainy frakcja Partii Radykalnej zainicjowała procedurę impeachmentu wobec prezydenta Petra Poroszenki w związku z posiadaniem przez niego firm w rajach podatkowych.

"Domagamy się powołania w parlamencie specjalnej komisji śledczej do zbadania faktów istnienia tajnych firm i kont prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w rajach podatkowych" - ogłosił przywódca partii Ołeh Laszko.

Czytaj więcej: Afera Panama Papers: Putin, Messi i Polacy. Jak znani i bogaci ukrywają majątki w rajach podatkowych

Nazwisko ukraińskiego prezydenta pojawiło się w dokumentacji, która wyciekła z panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, specjalizującej się w zakładaniu firm i w zarządzaniu nimi w rajach podatkowych. W tzw. papierach z Panamy (Panama Papers) widnieje także m.in. nazwisko prezes Narodowego Banku Ukrainy Wałerii Hontariewej.

W ocenie Partii Radykalnej, która w 450-osobowym parlamencie ma 21 deputowanych, fakt, iż Poroszenko i Hontariewa posiadają firmy w rajach podatkowych jest potwierdzeniem ich działalności korupcyjnej. Ugrupowanie podkreśliło, że dzięki temu prezydent unika płacenia podatków w kraju, ukrywa dochody, a tym samym nadużywa swego stanowiska.

Partia Laszki odniosła się także do opublikowanego w poniedziałek komunikatu ukraińskiego Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU), które odmówiło wszczęcia śledztwa przeciwko Poroszence w związku z materiałami ujawnionymi w Panama Papers. "Odmowa ta świadczy o zależności biura od władz i o udawaniu walki z korupcją" - napisał Laszko.

NABU wyjaśniło wcześniej, że zgodnie z ustawą o jego działalności i kodeksem karnym Ukrainy nie może ono zajmować się urzędującym prezydentem.

Podobne działania podjęła opozycja w Islandii, która zażądała dymisji premiera Sigmundura Gunnlaugssona. Z tych "panamskich papierów" wynika - jak pisze agencja dpa - że jesienią 2007 roku Gunnlaugsson i kobieta, z którą się później ożenił, byli udziałowcami firmy Wintris Inc. Swoje udziały Gunnlaugsson przekazał potem żonie.

Premier, zapytany o te sprawy w niedzielę wieczorem podczas programu w telewizji publicznej RUV, wyszedł ze studia.

Agencja dpa odnotowuje, że nie wszczęto dotychczas śledztwa przeciwko Gunnlaugssonowi. W poniedziałek sprawą finansów premiera ma się zająć jedna z komisji parlamentarnych. Na poniedziałek wieczorem prawie 8 tys. Islandczyków umówiło się na Facebooku na demonstrację przeciwko premierowi.

(PAP)

Czytaj też: Piskorski, Walter, Profus... Polacy zamieszani w aferę Panama Papers?

Powiązane tematy

Komentarze