Informacje

Gaz z Polski pomógł Ukraińcom

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 6 marca 2018
  • 12:48
  • 3
  • Tagi: dostawy gazu energetyka Gazprom Ukraina
  • Powiększ tekst

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oznajmił, że sytuacja z dostawami gazu dla jego kraju ustabilizowała się dzięki dostawom z Unii Europejskiej, w tym z Polski. Wcześniej informował, że w efekcie konfliktu jego kraj ograniczył zużycie błękitnego paliwa o 14 proc.

Ukraina wyszła z kryzysu gazowego i przechodzi na zwykły tryb zarządzania energetyką - ogłosił we wtorek doradca ministra energetyki i przemysłu paliwowego Maksym Bilawski. Kryzys związany był z konfliktem między rosyjskim Gazpromem a ukraińskim Naftohazem.

Komitet kryzysowy przy Ministerstwie Energetyki i Przemysłu Węglowego podjął decyzję o ogłoszeniu zakończenia działań kryzysowych i przejściu do zwykłego trybu działania z dniem 7 marca 2018 roku” - przekazał Bilawski na Facebooku.

Spór między Gazpromem a Naftohazem wybuchł 1 marca, kiedy rosyjski koncern odmówił dostarczania błękitnego paliwa na Ukrainę, tłumacząc to brakiem stosownego aneksu do kontraktu. Dzień później Gazprom zapowiedział, że rozpoczyna procedury przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie, aby wypowiedzieć umowy z Naftohazem w sprawie dostaw gazu na Ukrainę i tranzytu tego surowca do państw europejskich.

W sobotę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko informował, że w efekcie konfliktu jego kraj ograniczył zużycie błękitnego paliwa o 14 proc., lecz zapewnił jego przesył do odbiorców w krajach unijnych. W niedzielę prezydent oznajmił, że sytuacja z dostawami gazu dla jego kraju ustabilizowała się dzięki dostawom z Unii Europejskiej, w tym z Polski.

Zdaniem władz w Kijowie, Rosjanie zapowiedzieli wstrzymanie dostaw, w reakcji na werdykt arbitrażu w Sztokholmie w sprawie sporu między Naftohazem i Gazpromem; Ukraińcom przyznano 4,63 mld dolarów za to, że Gazprom nie dostarczył uzgodnionej ilości gazu do tranzytu. Ukraińska spółka ogłosiła też, że, biorąc pod uwagę pierwsze orzeczenie stwierdzające, że Naftohaz ma spłacić zadłużenie wobec Gazpromu, ostatecznie należy się jej od Rosjan 2,56 mld dolarów.

Znaczne ilości rosyjskiego gazu przeznaczonego dla krajów europejskich są przesyłane tranzytem przez Ukrainę, a podczas poprzednich konfliktów gazowych, w efekcie wstrzymania dostaw, do niektórych państw UE docierały mniejsze ilości surowca. Bruksela zapewniała jednak w ostatnich dniach, że nie odnotowała zakłóceń w tranzycie.

PAP SzSz

Komentarze