Informacje

autor: fot. Pixabay
autor: fot. Pixabay

Nieekologiczne auto? Policja zabierze dokumenty

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 14 listopada 2018
  • 20:06
  • 6
  • Tagi: auto ekologia gospodarka POlicja Prawo samochód
  • Powiększ tekst

Policjanci z ruchu drogowego prowadzą dziś w całym kraju akcję „SMOG”. Ma ona na celu wytypowanie i wyeliminowanie z ruchu pojazdów, które najbardziej zanieczyszczają powietrze. Funkcjonariusze są wyposażeni w tzw. dymomierze. Mogą też zatrzymać dowód rejestracyjny.

Jak poinformował podinspektor Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, działania kontrolno-prewencyjne „SMOG” to akcja cykliczna, która odbywa się w każdym miesiącu w roku. W środę funkcjonariusze działają na drogach w całym kraju. Akcja zaczęła się o godz.6 i zakończy się o godz. 22.

Działania policjantów mają na celu eliminowanie z ruchu pojazdów, których zły stan techniczny może wpływać na zwiększoną emisję toksycznych spalin” - powiedział podinsp. Kobryś. Dodał, że przyczyną nadmiernego zadymienia może być m.in. nieprawidłowe działanie silnika, albo uszkodzenie układu wydechowego.

Wybrane patrole korzystają z tzw. dymomierzy, czyli urządzeń do kontrolowania jakości spalin. W przypadku wykrycia nieprawidłowości policja ma obowiązek zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Kobryś powiedział, że dokumenty zatrzymać może także patrol niewyposażony w dymomierz, bo funkcjonariusze z drogówki są w tym kierunku specjalnie przeszkoleni. „W przypadku stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd narusza wymagania ochrony środowiska, policjant ma obowiązek zatrzymać dowód rejestracyjny” - wyjaśnił Kobryś.

Policja od stycznia do października skontrolowała już 237 936 pojazdów. W 1684 z nich ujawniono „nieprawidłowości w zakresie emisji spalin” w związku z czym zatrzymano 1511 dowodów rejestracyjnych. Jak podał Kobryś, w związku z „innymi naruszeniami wymagań ochrony środowiska” zatrzymano 4232 dowody rejestracyjne pojazdów.

Właściciel lub posiadacz pojazdu o złym stanie technicznym może zostać ukarany mandatem do 500 złotych, nawet jeżeli to nie on siedział za jego kierownicą w momencie kontroli. Takiej samej kary można spodziewać się za brak ważnych badań technicznych samochodu.

Policja przypomina, że w sytuacji zatrzymania dowodu rejestracyjnego z powodu naruszenia norm ochrony środowiska, kierowca nie może ponownie uruchomić silnika. Auto trzeba z miejsca kontroli odholować.

Funkcjonariusze informują, że zniesiony od 1 października obowiązek posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego nie powoduje braku konsekwencji dla kierowcy niesprawnego pojazdu. „Dowód rejestracyjny może zostać zatrzymany fizycznie, ale w przypadku jego braku funkcjonariusze wpisują zatrzymanie dokumentu do systemu informatycznego” - powiedział Kobryś. W obu przypadkach kierowca otrzymuje pokwitowanie.

PAP/ as/

Komentarze