Informacje

autor: Andrzej Jakubiak były przewodniczący KNF
autor: Andrzej Jakubiak były przewodniczący KNF

Polska słono zapłaci za decyzje Jakubiaka z KNF

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 25 lutego 2019, 14:35

    Aktualizacja · 25 lutego 2019, 14:36

  • 0
  • Tagi: biznes finanse KNF prawo
  • Powiększ tekst

Polska musi zapłacić ponad 171 mln dolarów odszkodowania funduszowi inwestycyjnemu Abris Capital Partners. Taką decyzję podjął, po pięciu latach sporu, Instytut Arbitrażowy przy Izbie Handlowej w Sztokholmie. Gigantyczny rachunek to konsekwencja decyzji podjętych przez Komisję Nadzoru Finansowego kierowaną przez Andrzeja Jakubiaka i Wojciecha Kwaśniaka w sprawie FM Banku (dziś Nest Bank).

Działalność Jakubiaka i Kwaśniaka jest dziś przedmiotem zainteresowania prokuratury. Jednocześnie, lewicowe media rozpościerają nad byłym przewodniczącym i wiceprzewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego parasol ochronny, robiąc z nich ofiary. Tymczasem kolejny przykład potencjalnie szkodliwej dla Polski decyzji byłych szefów KNF widoczny jest gołym okiem.

FM Bank i kontrowersyjna decyzja KNF

Na początku kwietnia 2014 roku, kiedy rząd Platformy Obywatelskiej sprawował faktyczną kontrolę nad urzędami państwowymi, nadzór finansowy zakazał wykonywania prawa głosu z akcji FM Banku PBP przez obu jego akcjonariuszy – spółkę PL Holdings i fundusz inwestycyjny Abris Capital Partners. W praktyce oznaczało to ubezwłasnowolnienie właścicieli banku.

Oficjalną przyczyną takiej decyzji Komisji było niewypełnianie zobowiązań inwestorskich oraz negatywny wpływ właścicieli na ostrożne i stabilne zarządzanie bankiem. Nieoficjalnie mówiło się, że decyzja KNF to ukłon Jakubiaka w stronę Hanny Gronkiewicz-Waltz. Samorząd miasta stołecznego Warszawy był bowiem winien FM Bankowi PBP 200 milionów złotych.

Skąd tak wielki dług? Warszawski samorząd miał wypłacić firmie developerskiej Polnord ok. 200 mln zł odszkodowania za grunty przejęte pod budowę dróg. Nie zapłacił. Polnord sprzedał wierzytelność bankowi. Miasto nadal nie chciało płacić, dążyło do ugody z bankiem, ale ten nie chciał zgodzić się na rozłożenie długu na raty. FM Bank PBP nie odzyskał pieniędzy, a spór się zaostrzał. W najgorętszym jego etapie Komisja Nadzoru Finansowego wydała niezwykle kontrowersyjną decyzję ubezwłasnowolniającą właścicieli dobrze prosperującego banku.

Jakubiak spłaca dług wobec Gronkiewicz-Waltz?

Hanna Gronkiewicz-Waltz, do niedawna prezydent Warszawy, przez długie lata współpracowała z Andrzejem Jakubiakiem. Znają się jeszcze od czasów kariery obojga w Narodowym Banku Polskim. Kiedy ona była prezesem NBP, on piął się po kolejnych szczeblach kariery w tej instytucji, jako zastępca dyrektora Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, dyrektor departamentu prawnego, zaś od 1998 roku członek zarządu NBP. Jakubiak poszedł za Gronkiewicz-Waltz także do warszawskiego ratusza – objął tam funkcję wiceprezydenta, zastępcy HGW, wsławiając się szeregiem kontrowersyjnych decyzji, na czele z brutalnym wyrzuceniem przedsiębiorców z Kupieckich Domów Towarowych.

Jakubiak zajmował się także postępowaniem dotyczącym rozliczenia przez miasto zobowiązań wynikających z przejęcia dróg i nieruchomości na terenie Wilanowa. Rozmowy zostały jednak zerwane, kiedy współpracownik Gronkiewicz-Waltz porzucił funkcję wiceprezydenta Warszawy i został przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego. Czy to możliwe, że kiedy trafił do KNF, Jakubiak odwdzięczył się swojej wieloletniej szefowej?

Wszystkie powody i okoliczności pierwotnego rozstrzygnięcia zostały przedstawione w uzasadnieniu decyzji doręczonym stronie. Nie ma innych powodów, w szczególności decyzja nie ma żadnego związku z jakimikolwiek sprawami warszawskiego samorządu – mówił w 2014 roku ówczesny rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz.

Rynek ma wątpliwości

Decyzja Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie FM Banku zaskoczyła sektor bankowy. W czasie, kiedy KNF ją wydawała, bank miał bowiem dobre wyniki finansowe i spełniał normy bezpieczeństwa. Na stanowisku prezesa zatrudnił Sławomira Lachowskiego, który miał doświadczenie zdobyte w kierowaniu jednym z największych polskich banków. Nawet sami przedstawiciele Abrisa, w oficjalnych wypowiedziach twierdzili, że nie wiedzą, za co jest ta kara.

Przedstawiciele Abrisa swoje straty oszacowali na blisko 2 mld zł. Szwedzki sąd w większości przychylił się do argumentów marki Abris, wśród których dominująca była opinia mówiąca, że środki zastosowane przez KNF nie miały prawnych i faktycznych podstaw. Ostatecznie jednak skalę strat ustalono na mniejszą kwotę. Tak oto Polska musi zapłacić na rzecz Abris 171 milionów dolarów.

Już w 2017 roku, po pierwszych sądowych rozstrzygnięciach, Jakubiak desperacko bronił się przed przypisywaniem mu odpowiedzialności za szokującą decyzję KNF. „Decyzje Komisji Nadzoru Finansowego, dotyczące pozbawienia funduszy Abris prawa głosu i nakazu zbycia akcji FM Banku, były decyzjami kolegialnymi. Ja w czasie głosowania, tak jak pozostali członkowie, dysponowałem jednym głosem” – informował media Jakubiak w 2017 roku. - Nie bez przyczyny zostałem dziś znowu zaatakowany osobiście przez media związane ze środowiskami SKOK – dodawał były szef Komisji Nadzoru Finansowego.

Wyniszczane przez za kadencji Jakubiaka SKOK-i stały się sposobem na odwrócenie kota ogonem. Ale problemu, jaki kuriozalne decyzji Komisji wygenerowały na rzecz Skarbu Państwa nie da się po prostu zamieść pod dywan. A może były szef KNF wraz z zastępcami, z którymi kolegialnie podejmował decyzje, zamierza z własnej kieszeni oddać Polakom pieniądze stracone w wyniku działań Komisji za czasów Platformy Obywatelskiej?

Komentarze