Informacje

autor: fot. PAP
autor: fot. PAP

Graś niewiele pamięta i odwołuje wcześniejsze słowa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 marca 2019, 12:51

  • 0
  • Powiększ tekst

Najbliższy współpracownik Donalda Tuska już w 12 minucie swojego przesłuchania zasłonił się niepamięcią, gdy posłowie pytali go o działania rządu PO - PSL wymierzone w mafię VAT.

Paweł Graś próbował też odciąć się od „taśm prawdy”, które niedawno ujawnił portal tvp.info. Podsłuchany Graś, już w 2013 roku, w rozmowie z Tomaszem Misiakiem posiadał pełną wiedzę o procederze vatowskim. W trakcie dzisiejszego przesłuchania nie mógł już się nią pochwalić.

Nie opłaca się już produkcji narkotyków, tylko VAT. To jak stonka się przerzuca się z  obszaru na obszar – mówił w 2013 roku były rzecznik rządu, w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Komisja rozpoczęła przesłuchanie Grasia właśnie od tego nagrania.

Świadek wykazał się dobrą, fachową wiedzą na temat zjawiska. Skąd i kiedy świadek ją pozyskał? – pytał poseł Marcin Horała.

Graś odpowiadał:

Nie była to wiedza tajemna, proceder był znany, od wejścia Polski do UE. Wszystkie kolejne rządy i ministerstwa usiłowały VAT uszczelnić. Podobnie było w koalicji PO - PSL. Ministerstwo finansów robiło wszystko, by proceder zminimalizować. Pierwsze działania podejmowane były od 2008 roku. I proceder istnieje do dzisiaj. To była wiedza ogólnie dostępna. Nie ma tu nic nadzwyczajnego.

Ale jakie działania? – dopytywał Horała.

Występowali tu ministrowie, śledzenie i monitorowanie tych działań nie leżało w moim zakresie obowiązków. Mogę odnosić się do faktów, nie pamiętam, bym uczestniczył w gremiach, które się tym zajmowałem – odpowiadał Paweł Graś.

Komisja przypomniała więc Pawłowi Grasiowi inne nagranie, w którym Graś sugerował, że lekarstwem na oszustwa gospodarcze i dziurę w budżecie może być podnoszenie podatków.

Decyzje o podniesieniu wieku emerytalnego i podniesienia stawki VAT były dla rządu, w sposób oczywisty, niekorzystne. Czy rozważano, że alternatywą może być uszczelnianie VAT? Czy pan dzielił się z premierem lub ministrami taką opinią?

Nagranie (z restauracji „Sowa i Przyjaciele” – red.) pochodzi z przestępstwa. To nie jest stanowisko rządu. To była zwykła rozmowa ludzi, którzy się znają. Gdyby to nagranie nastąpiło tydzień lub dwa temu, to rozmowa dotyczyłaby KNF, zarobków w NBP lub dwóch wież – dodał Paweł Graś.

W latach 2010 - 2013 w rządzie, watek, że można uszczelnić VAT się nie pojawiał? – dopytywał poseł Horała.

Nie pamiętam mojego uczestnictwa w takich rozmowach i gremiach. Pan premier miał do dyspozycji ministerstwo finansów. radę gospodarczą , z premierem Morawieckim jako członkiem. Mogę mówić o faktach i tylko na faktach mogę się opierać – odpowiedział Graś.

wPolityce.pl/ as/

Powiązane tematy

Komentarze