Informacje

autor: PAP/EPA/FOCKE STRANGMANN
autor: PAP/EPA/FOCKE STRANGMANN

Zmowa niemieckich firm samochodowych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 6 kwietnia 2019, 16:39

  • Powiększ tekst

Zmowa niemieckich koncernów samochodowych niszczy zaufanie do branży - tak w sobotę komentuje niemiecka prasa zarzuty Komisji Europejskiej dotyczące zmowy pięciu producentów aut. Ograniczała ona konkurencję w zakresie technologii redukcji spalin.

Zarzuty KE stawiają niemiecką branże motoryzacyjną w bardzo złym świetle - pisze monachijski dziennik „Sueddeutsche Zeitung.

Zamiast budować czystsze silniki menadżerowie BMW, Daimlera i Volkswagena umówili się, że zrezygnują z filtrów cząsteczek w motorach na benzynę i będą oszczędzać na oczyszczaniu spalin w dieslach. Kombinowanie kosztem środowiska i klientów - to bardzo poważny zarzut. Niszczy resztki zaufania, jakie ludzie jeszcze mieli po skandalu z silnikami diesla w VW w 2015 roku - ocenia gazeta.

Komisja Europejska zarzuciła BMW, Daimlerowi oraz należącym do VW markom Audi, Porsche i Volkswagen zmowę ograniczającą konkurencję w zakresie technologii redukcji spalin. Sprawa może się wiązać z wysokimi grzywnami.

Według wstępnych ustaleń KE niemieccy producenci określani jako „krąg pięciu” w latach 2006-2014 uczestniczyli w zmowie naruszającej unijne przepisy o ochronie konkurencji. Zdaniem Komisji spółki prowadziły spotkania techniczne, w ramach których uzgodniły, że nie będą konkurować ze sobą w kwestii opracowywania i wdrażania systemów zmniejszenia szkodliwych emisji w samochodach osobowych zasilanych benzyną i olejem napędowym.

Jeśli jest tak, jak twierdzi KE, to wiele aktualnych problemów ma swój początek w tej zmowie - zauważa „Rheinische Post” z Duesseldorfu.

Zamiast odważnie inwestować w nowe technologie, rozwijać czystsze samochody i tym samym zagwarantować sobie przewagę technologiczną, koncerny postanowiły wcisnąć hamulec. Czas, który straciły będzie kosztował je sporo pieniędzy - dodaje.

Koncerny odpierają zarzuty i twierdzą, że Bruksela dokonała błędnego zaklasyfikowania legalnych praktyk biznesowych.

Na podst. PAP

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych