Sądny dzień dla ceł. Czy także dla dolara?
Jeszcze nie tak dawno Amerykanie zamknęli rząd (kolejny shutdown już na horyzoncie z końcem stycznia) i trzymali nas w odczytowej mgle. Na początku nowego roku same dane z rynku pracy w USA nie wystarczą, aby dostarczyć nam odpowiednich emocji. Już dziś poznamy decyzję amerykańskiego Sądu Najwyższego ws. większej części ceł wprowadzonych przez Biały Dom. Czy w takim razie USD dostanie nowego paliwa do umocnienia, czy może rynek otrzyma pretekst do kontry i osłabienia dolara?
Moment zwrotny dla USD?
W piątek dolar znajdzie się pod wpływem dwóch kluczowych impulsów. O godz. 14:30 poznamy grudniowe dane amerykańskiego Departamentu Pracy. Jeżeli NFP znacząco rozminie się z oczekiwaniami, to inwestorzy mogą zacząć kwestionować bazowy scenariusz monetarny w USA (2 obniżki do końca roku). Jednak jeszcze bardziej cenotwórczym dla USD wydarzeniem ma szansę stać się dzisiejsza decyzja Sądu Najwyższego. O godz. 16 mamy poznać orzeczenie SN w sprawie legalności formalnej podstawy dla większości nałożonych w zeszłym roku ceł. W mojej ocenie aktualnie niezwykle trudno założyć, jak Biały Dom odpowie na niekorzystne orzeczenie. Ta niepewność może przyjąć dla dolara dwa oblicza. Dzień Wyzwolenia, kiedy prezydent Donald Trump ogłosił początek nowej ery w kontaktach handlowych USA, był początkiem trwałych kłopotów „zielonego”. W ten sposób kurs EUR/USD dotarł do 4-letnich maksimów (latem 2025). Czy wyrzucenie większej części polityki celnej do kosza również zostanie punktem zwrotnym na forex, a dolar rozpocznie swój pochód? W takim wypadku możemy spodziewać się zejścia eurodolara w kierunku 1,15 USD, czyli listopadowych dołków. Jednak na ten moment pozostaję sceptyczny co do trwałości lokalnej fali umocnienia amerykańskiej waluty. Zamieszanie w USA ma szansę stać się pretekstem do zmniejszenia ekspozycji na dolara. Dodatkowo do nowego układu będzie musiał dostosować się Fed, który już niedługo powinien poznać swojego szefa (a ten będzie za szybszym luzowaniem). Dlatego za scenariusz bazowy przyjmuję odbicie kursu EUR/USD na północ. Pomóc może w tym wypadku również technika, ponieważ aktualne notowania głównej pary są w rejonie 1,165 USD. Ten poziom już kilkukrotnie w ostatnich miesiącach odgrywał ważną rolę, a teraz ma szansę zadziałać jako wsparcie. Dodatkowe wsparcie mogą stanowić sesyjne średnie, a trwająca lokalna fala umocnienia zielonego (1,5 centa od świąt) to doskonały moment do kontry. Taki układ umacniałby trwającą od dwóch kwartałów konsolidację na EUR/USD.
PLN spokojny jak zwykle
Scenariusz słabszego USD powinien stanowić pozytywny sygnał dla PLN. Krótkoterminowo nie powinniśmy spodziewać się przełamania kluczowych poziomów na parach z głównymi walutami. Warto jednak zaznaczyć, że kurs EUR/PLN wciąż jest blisko istotnego technicznie wsparcia powyżej 4,20 PLN, gdzie wypadały zwyżkowe szczyty wiosną ubiegłego roku. Aktualny pozostaje trend zniżkowy na kursie euro i dopiero przekroczenie 4,23 PLN będzie ostrzeżeniem przed wyjściem górą z korytarza spadkowego. Pozytywnie zaskoczyła listopadowa sprzedaż detaliczna w strefie euro (+2,3 proc. rdr, najlepszy rezultat od czerwca). Bez poważnych zmian na EUR/PLN nie ma szans na dużą zmienność także na USD/PLN. Dlatego w krótkim terminie trudno oczekiwać trwałego przełamania 3,60 zł na kursie dolara. W średnim terminie w dalszym ciągu widzę przestrzeń do osłabienia USD w kierunku przynajmniej 3,55 PLN. Frank szwajcarski podlega dziś niewielkim zmianom na rynku, a kurs CHF/PLN jest blisko 4,52 zł.
Adam Fuchs, analityk walutowy Walutomat.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.