Informacje

Heiko Maas / autor: EPA/FRIEDEMANN VOGEL Dostawca: PAP/EPA.
Heiko Maas / autor: EPA/FRIEDEMANN VOGEL Dostawca: PAP/EPA.

Kiedy Niemcy oddadzą nam dzieła sztuki? Włochom oddają

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 19 lipca 2019
  • 15:40
  • 5
  • Tagi: biznes II wojna światowa kradzież Niemcy polityka Włochy złodzieje
  • Powiększ tekst

Do galerii sztuki w Palazzo Pitti we Florencji wrócił w piątek po 75 latach zrabowany przez nazistów obraz „Wazon z kwiatami” holenderskiego malarza Jana van Huysuma. Przekazał go szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas szefowi MSZ Włoch Enzo Moavero Milanesiemu.

W ceremonii w Białej Komnacie florenckiego pałacu wraz z ministrami spraw zagranicznych obu krajów uczestniczył także między innymi szef włoskiego resortu kultury Alberto Bonisoli.

O zwrot dzieła Jana van Huysuma (1682-1749), zrabowanego przez niemieckich żołnierzy, zabiegał dyrektor florenckiej Galerii Uffizi, Niemiec Eike Schmidt. Kieruje on także Galerią Pitti. Od czasu II wojny światowej obraz cały czas był w Niemczech.

Dyrektor Schmidt, by symbolicznie podkreślić prowadzone przez siebie działania, na ścianie w Palazzo Pitti, w miejscu, gdzie do 1944 roku wisiał obraz, zawiesił jego fotografię z napisem po włosku, niemiecku i angielsku: Ukradziony.

Minister Maas w czasie przekazania obrazu holenderskiego mistrza podkreślił: w galerii było „puste miejsce, które zmobilizowało wiele osób do zaangażowania, by je zapełnić”.

To szczęśliwe zakończenie długiej podróży; nieumyślnie długiej - dodał szef dyplomacji Niemiec.

Włoski minister spraw zagranicznych Enzo Moavero Milanesi powiedział zaś, że powrót dzieła to „konkretny rezultat rzeczywistej europejskiej współpracy”. Dziękując Maasowi, zauważył: Co miesiąc od stycznia o tym rozmawialiśmy. Włoski minister mówił o łączącej go z szefem niemieckiego MSZ „wspólnej wrażliwości w kwestiach prawnych” i „zamiłowaniu do Europy”.

To była praca zespołowa między Niemcami i Włochami. Graliśmy w jednej drużynie i wygraliśmy razem - dodał.

MS, PAP

Komentarze