Informacje

Porno ocali demokrację? / autor: fot. Pixabay
Porno ocali demokrację? / autor: fot. Pixabay

Hongkong: Protesty przeniosą się na stronę porno

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 listopada 2019
  • 17:00
  • 1
  • Tagi: Chiny Facebook gospodarka Hongkong internet Polityka PornHub porno sex twitter YouTube
  • Powiększ tekst

Protestujący w Hongkongu muszą liczyć się z coraz bardziej brutalnymi reakcjami policji i rządu Chin. Jednocześnie ich materiały produkowane do sieci są blokowane przez platformy takie jak YouTube. W sukurs protestującym ruszyła… strona porno.

PornHub jest jedną z największych stron z pornografią w internecie, toteż protestujący hongkończycy właśnie ją wybrali by swobodnie informować o protestach i działaniach władz Chin. Głównie dlatego, iż strony takie jak Twitter, Facebook czy YouTube blokują materiały.

Dlaczego korporacje rodem z USA stoją po stronie Chin przeciw protestującym? Przede wszystkim chodzi o pieniądze - korporacje te zarabiają potężne kwoty na rynku chińskim.

Tym samym materiały protestujących będą musiały zadomowić się obok filmów pornograficznych. Jest to jednak jedyna metoda protestujących na dotarcie do zagranicznego odbiorcy ze swoimi postulatami. Przypomnijmy, iż protesty toczą się od kilku miesięcy i dotyczą ograniczenia swobód w Hongkongu, dawnej, brytyjskiej kolonii przejętej przez Chińską Republikę Ludową.

Bezprawnik/ as/

Komentarze