Informacje

Ile możemy zarobić. jawność ogłoszeń / autor: {Pixabay
Ile możemy zarobić. jawność ogłoszeń / autor: {Pixabay

Jawność zarobków w ogłoszeniach o pracę? Rząd nie mówi nie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 23 grudnia 2019
  • 07:53
  • 0
  • Tagi: ekonomia mrpips ogłoszenia płace szwed zarobki
  • Powiększ tekst

Nie widzę przeszkód, żeby w ogłoszeniach o pracę wprowadzić obowiązek umieszczania propozycji płacowej. Jestem otwarty na dyskusję na ten temat - powiedział PAP wiceminister pracy Stanisław Szwed, odnosząc się do projektu nowelizacji Kodeksu pracy, który złożyli w Sejmie posłowie KO.

KO chce zobligować pracodawców, aby w ogłoszeniach o pracę umieszczali kwotę proponowanego wynagrodzenia brutto. Do Sejmu wpłynął projekt noweli Kodeksu pracy w tej sprawie. Jego autorzy przekonują, że proponowane rozwiązania pomogą m.in. niwelować lukę w zarobkach kobiet i mężczyzn.

Do tej propozycji odniósł się w rozmowie z PAP wiceszef MRPiPS Stanisław Szwed. Przyznał, że choć nie zapoznał się jeszcze z projektem, to uważa, że sam pomysł wprowadzenia jawności wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę jest słuszny.

Wiem, że taki projekt wpłynął do Sejmu. Będziemy się jeszcze zastanawiać, jak się do niego odnieść, ale generalnie jestem za powiedział.

Podkreślił, że jest otwarty na dyskusję na ten temat. „Nie widzę przeszkód, żeby w ogłoszeniach o pracę zawrzeć stawkę, którą się proponuje” - dodał wiceminister.

Zwrócił uwagę, że taka praktyka jest stosowana m.in. w urzędach pracy. „Ogłoszenia, które są w urzędach pracy, muszą zawierać propozycję płacową. Najczęściej podawane są niestety stawki w wysokości minimalnego wynagrodzenia lub minimalnej stawki godzinowej, ale zdarzają się też ciekawsze oferty” - zaznaczył.

Propozycja KO wpłynęła do Sejmu w połowie grudnia i zakłada nowelizację przepisów Kodeksu pracy. Chodzi o dodanie w ustawie art. 183f, który stanowiłby, że „pracodawca, publikując w dowolnej formie informację o możliwości zatrudnienia pracownika na danym stanowisku pracy”, miałby uwzględnić w niej kwotę proponowanego wynagrodzenia brutto.

Jeśli pracodawca wskazywałby w swej informacji minimalną i maksymalną wysokość proponowanego wynagrodzenia brutto, musiałby ponadto umieścić wzmiankę, że „kwota ta podlega negocjacji”.

Projekt KO zakłada też wprowadzenie kary grzywny za brak umieszczenia w ogłoszeniu o pracę informacji o proponowanym wynagrodzeniu. Projektowana zmiana zakłada dodanie w art. 281 punktu 8 w brzmieniu: „(kto będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu) nie zawarł w informacji wymaganych, zgodnie z art. 183f, albo zawiera stosunek pracy za wynagrodzeniem mniejszym niż przewidziane w opublikowanej informacji o możliwości zatrudnienia pracownika na danym stanowisku pracy”, podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 tys. zł.

W uzasadnieniu projektu KO podkreślono m.in., że wynagrodzenia to w Polsce temat tabu.

Rekruterzy i pracodawcy uznają często pytanie dotyczące wynagrodzenia, jednej z podstawowych dla poszukującej zatrudnienia osoby kwestii, za przejaw braku kultury, roszczeniowości albo arogancji czytamy w uzasadnieniu.

Jak dodano, „w przeciwieństwie do wielu państw członkowskich Unii Europejskiej w Polsce nie przyjęły się ani zwyczajowe, ani prawne środki rozpowszechniania informacji o wynagrodzeniach”. „Inaczej niż np. w Wielkiej Brytanii, (w Polsce - PAP) w publikowanych (najczęściej w Internecie lub prasie) ofertach pracy nie ma prawie nigdy choćby orientacyjnych informacji na temat proponowanego wynagrodzenia” - wskazano w uzasadnieniu projektu KO.

PAP, DS

Komentarze