Informacje

Susza / autor: Pixabay
Susza / autor: Pixabay

Ludzie na liście gatunków zagrożonych. 10 lat do zagłady?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 20 stycznia 2020
  • 13:10
  • 3
  • Tagi: Australia badania biznes ekologia kataklizm klimat ocieplenie klimatu polityka pożary przemysł susze
  • Powiększ tekst

Ziemia liczy sobie 4,5 mld lat. Ludzie zamieszkują ją od około 300 tysięcy lat, ale jak tak dalej pójdzie - alarmuje Narodowe Centrum Odbudowy Klimatu w Melbourne - to nie dalej jak za 3 dekady czeka nas „eksmisja” z domu zwanego Ziemią

Powodem ma być, że jako dotychczasowi lokatorzy okazaliśmy się wandalami, którzy zrujnowali dom idealny. Jak twierdzą naukowcy tego australijskiego instytutu, rok 2050 to prawdopodobny koniec historii homo sapiens.

Według artykułu opublikowanego przez niezależny think tank skupiony na polityce klimatycznej - Narodowe Centrum Przywrócenia Klimatu w Melbourne zmiana klimatu stanowi „zagrożenie egzystencjalne dla ludzkości”. Według wspomnianej instytucji istnieje duże prawdopodobieństwo, że społeczeństwo może upaść już w 2050 r., o ile w ciągu dekad, która zacznie się w przyszłym roku nie zostaną podjęte poważne działania łagodzące wpływ człowieka na środowisko.

Według autorów raportu 2050 r. to swoista “godzina zero” dla ludzkości i Ziemi jaką znamy. Dlaczego? Ich zdaniem w połowie XXI wieku 35 proc. globalnego obszaru lądowego i 55% całej populacji stanie się narażona rocznie na ponad 20 dni śmiertelnych upałów, które przekraczają fizyczne możliwości przetrwania człowieka. Prawie trzy czwarte powierzchni Ziemi zmieni się w pustynię. Działalność człowieka powoduje, że zaburzona jest równowaga całego środowiska naturalnego, poczynając od raf koralowych, przez lasy deszczowe, po arktyczne pokrywy lodowe. Ekstremalne warunki klimatyczne zrujnują rolnictwo i zmienią ponad 1 mld ludzi w uchodźców, którzy wyruszą w poszukiwaniu stabilizacji i bezpieczeństwa.

Kataklizmy takie jak te które teraz trwają w Australii mogą niedługo ogarnąć inne części świata. Dla pocieszenia Ziemia sobie poradzi bez nas- miliony lat po tym jak znikniemy ustabilizuje się i osiągnie nową równowagę….bez nas - ocenia Wojciech Stramski, CEO Deep Change Ventures - funduszu, który inwestuje w “zielone” startupy wpisujące się w Cele Zrównoważonego Rozwoju (SDG) określone przez ONZ.

Ten masowy ruch - w połączeniu z kurczącymi się liniami brzegowymi i spadkiem dostępności żywności i wody pitnej - rozpocznie wielki kryzys ludzkości i spowoduje powstanie wielu konfliktów globalnych mocarstw, w tym Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobne są konflikty zbrojne o zasoby, co może być przyczyną wojny nuklearnej.

Zdaniem ekspertów jeszcze nie wszystko stracone. Ludzkość ma nie więcej niż dekadę, by dokonać globalnego przekształcenia światowej gospodarki w system zeroemisyjny. Wysiłki wymagane do tego by to osiągnąć „byłyby podobne do skali mobilizacji w sytuacjach kryzysowych podczas II wojny światowej” - napisali naukowcy.

mw

Komentarze