Informacje

Mężczyzna w masce ochronnej przechodzi obok zamkniętego sklepu Apple Store przy Fifth Avenue, który jest zamknięty wraz z większością innych sklepów Apple na całym świecie przez dwa tygodnie z powodu koronawirusa w Nowym Jorku,. / autor: PAP/EPA/JUSTIN LANE
Mężczyzna w masce ochronnej przechodzi obok zamkniętego sklepu Apple Store przy Fifth Avenue, który jest zamknięty wraz z większością innych sklepów Apple na całym świecie przez dwa tygodnie z powodu koronawirusa w Nowym Jorku,. / autor: PAP/EPA/JUSTIN LANE

Nie chcesz zostać w domu? Zobacz tę symulację!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 15 marca 2020, 17:08

    Aktualizacja: 15 marca 2020, 19:55

  • 4
  • Powiększ tekst

Amerykański dziennik „The Washington Post” opublikował graficzną symulację rozprzestrzenianie się koronawirusa wśród ludzi, wtedy gdy jest zachowywana kwarantanna oraz, gdy jej brak. Rożnicę są ogromne i nie można tego lekceważyć.

Autor artykułu Harry Stevens zastanowił się, dlaczego przy niskim poziomie zachorowalności na koronawirusa w Stanach Zjednoczonych w styczniu i w lutym, w marcu nastąpił gwałtowny wzrost liczby chorych do ponad 2 tysięcy.

Z obliczeń matematycznych wynika,że jeśli wzrost zachorowań będzie szedł w tym samym tempie -to i liczba chorych co trzy dni będzie ulegać podwojeniu, to do maja będzie ok 100 mln zachorowań.

Jedynym sposobem na opanowanie epidemii jest w ich ocenie autoizolacja obywateli, ograniczenie poruszania się i unikanie skupisk ludzkich.

Być może gdyby udało się odizolować wszystkich zarażonych - to udałoby się także prawie całkowicie wyeliminować chorobę.

Dziennikarz na podstawie dostępnych w przestrzeni publicznej danych przeprowadził symulację, obrazując, z jaką prędkością rozprzestrzenia się koronawirus.

Symulacja 1 / autor: Wpolityce.pl
Symulacja 1 / autor: Wpolityce.pl

Uwzględnił również sytuację, w której potencjalnie zarażeni poddawani są kwarantannie.

Symulacja 2 / autor: Wpolityce.pl
Symulacja 2 / autor: Wpolityce.pl

Modele nie oddają w pełni rozwoju panującego aktualnie koronawirusa. COVID-19 jest infekcją, która może doprowadzić do śmierci zarażonego. Oznacza to, że im niej osób zostanie zainfekowanych, tym mniejsza będzie liczba zgonów. To jak śmiercionośnym wirusem okaże się COVID-19 zależy więc w dużej mierze od naszego społecznego postępowania. .

Czytaj też: Dlaczego warto zostać w domu? Porażająca symulacja roznoszenia się koronawirusa, która otrzeźwi największego lekkoducha

Powiązane tematy

Komentarze