Informacje

Londyn / autor: Pixabay
Londyn / autor: Pixabay

Gospodarka Wlk. Brytanii tąpnie najmocniej od 300 lat

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 7 maja 2020, 15:30

  • 2
  • Tagi: Bank Anglii bank centralny biznes epidemia finanse gospodarka koronawirus kryzys gospodarczy makroekonomia pandemia PKB prognozy recesja Wielka Brytania wirus
  • Powiększ tekst

Bank Anglii (BoE) ostrzegł w czwartek, że z powodu koronawirusa brytyjski PKB może zmniejszyć się w tym roku o 14 proc., co byłoby najgłębszym spadkiem od ponad 300 lat. Ale zarazem zapewnia, że gospodarka niemal równie szybko się odbije.

Prognoza banku centralnego opiera się na założeniu, że restrykcje wprowadzone w celu zatrzymania epidemii, będą stopniowo znoszone od czerwca do września.

W takim wypadku BoE spodziewa się spadku PKB w pierwszym kwartale tego roku o 2,9 proc., zaś w drugim - o bezprecedensowe 25 proc. Dwa kolejne kwartały ze spadkiem PKB oznaczałyby, że Wielka Brytania wpadnie w recesję, pierwszą od ponad 10 lat. W kolejnych dwóch kwartałach nastąpić ma pewne obicie gospodarcze, ale i tak bank prognozuje, że spadek PKB za cały rok wyniesie 14 proc.

To oznaczałoby największy spadek PKB od 1949 r., kiedy brytyjski urząd statystyczny ONS zaczął zbierać dane, a także według przeprowadzonych przez BoE wstecznych szacunków, sięgających do początku XVIII wieku - największy od 1706 r.

Ale później nastąpi równie duże odbicie - według prognozy PKB w 2021 r. wzrośnie o 15 proc. i w połowie przyszłego roku jego wartość powinna wrócić do poziomu sprzed epidemii.

Nieco dłużej zajmie zejście z bezrobociem do przedkryzysowego poziomu niespełna 4 proc. Według prognozy banku przekroczy ono w tym roku 9 proc. i zacznie spadać. Poniżej 4 proc. powinno wrócić przed rokiem 2023.

Zniesienie ograniczeń związanych z koronawirusem może jednak zacząć się szybciej niż założono w prognozie BoE. Jak się oczekuje, w niedzielę premier Boris Johnson ogłosi plan ich luzowania, a pierwsze kroki w tym kierunku miałyby wejść w życie już w poniedziałek.

Bank Anglii podczas czwartkowego posiedzenia jednomyślnie podjął decyzję o utrzymaniu głównej stopy procentowej na rekordowo niskim poziomie 0,1 proc., co było zgodne z oczekiwaniami analityków. Zdecydował także o utrzymaniu skupu aktywów na obecnym poziomie, choć w tym przypadku dwóch z dziewięciu członków Komisji Polityki Monetarnej opowiedziało się za zwiększeniem zakupów z 200 do 300 mld funtów.

Czytaj też: Południe Europy przeżyje gospodarczy cyklon

PAP/kp

Komentarze