Informacje

Laboratorium / autor: takeda.com
Laboratorium / autor: takeda.com

Wirus odpuszcza, my nie możemy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 czerwca 2020, 15:40

  • 0
  • Powiększ tekst

Choć epidemia koronawirusa wygasa w większości polskich województw, jeszcze długo będziemy mieli do czynienia ze zwiększonym zapotrzebowaniem na środki dezynfekcyjne czy środki ochrony osobistej będzie. Kolejnym wyzwaniem będzie zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa osobom z grup ryzyka podczas spodziewanej jesiennej fali zachorowań.

Choć rynek środków dezynfekcyjnych i ochronnych nieco się ustabilizował, co widać najlepiej po dostępności i niskich cenach maseczek i rękawiczek jednorazowych, to wciąż materiały i środki ochronne są zużywane w ogromnych ilościach przez szpitale i inne placówki medyczne i opiekuńcze. Dlatego warto wspierać takie inicjatywy, jakie podjęły niektóre firmy prywatne, które nie zaprzestają wsparcia systemu opieki zdrowotnej. Znakomitym przykładem są tutaj inicjatywy pomocowe polskiego oddziały koncernu farmaceutycznego Takeda, który nie tylko błyskawicznie uruchomił produkcję najbardziej potrzebnych środków, ale przede wszystkim naprawdę zatroszczył się o pacjentów, którzy cierpiąc na choroby rzadki są zmuszeni przyjmować regularnie leki produkowane przez Takedę.

Z początkiem marca, we ścisłej współpracy z ośrodkami leczniczymi i w odpowiedzi na rekomendację Ministerstwa Zdrowia, Takeda, która produkuje m.in. leki dla pacjentów z pierwotnymi niedoborami odporności (PNO), uruchomiła innowacyjny program dostaw immunoglobulin ze szpitali do domów pacjentów. W tej chwili programem objęci są pacjenci znajdujący się pod opieką jedenastu ośrodków leczniczych. Ich liczba sukcesywnie rośnie.

Wykorzystujemy tu doświadczenia wynikające z prowadzonych od dawna dostaw leków do domów pacjentów chorych na hemofilię. Uruchomiony bardzo sprawnie program skierowany do osób z PNO przynosi znakomite efekty, odciążając system opieki zdrowotnej i chroniąc szczególnie wrażliwych pacjentów przed groźbą zachorowania na COVID-19 jak również odciążając ich od niepotrzebnego stresu, który wiązałby się z koniecznością ich pobytu w szpitalu – wyjaśnia Nienke Feenstra, Dyrektor Generalna Takeda Pharma.

Wyeliminowanie koniecznej dotąd wizyty pacjenta w szpitalu dzięki dostawie leków do domu to nie jedyny pomysł Takedy na pomoc pacjentom. Firma zapewniła także pomoc psychologiczną osobom chorym skupionym wokół organizacji, z którymi Takeda współpracuje na co dzień. Organizacje te zrzeszają pacjentów z chorobami gastroenteologicznymi, hematologicznymi, immunologicznymi oraz rzadkimi chorobami genetycznymi takimi jak choroba Fabry’ego, Gaucher’a czy dziedziczny obrzęk naczynioruchowy. Stres u tych pacjentów może wywołać zaostrzenie choroby lub jak w przypadku dziedzicznego obrzęku naczynioruchowego kolejny atak. Dzięki wsparciu profesjonalnego psychologa pacjenci ci będą mogli łatwiej radzić sobie ze swoją chorobą. Jest to szczególnie ważne w okresie niepewności, jaki niesie za sobą epidemia.

Takeda przygotowała i wydrukowała ulotkę zawierającą porady związane m.in. z leczeniem hemofilii i chorób genetycznych w warunkach epidemii COVID-19, a pacjenci z hemofilią uzyskali dostęp do filmów edukacyjnych ułatwiających prowadzenie rehabilitacji w warunkach domowych. Dzięki zaangażowaniu firmy prowadzone są także specjalne tzw. webinaria (kursy internetowe) dla pacjentów, podczas których uzyskują oni informacje na temat bezpiecznych sposobów domowego korzystania z leków podawanych w postaci wlewów dożylnych.

Lekarze prowadzący pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna oraz innymi nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit mają możliwość zapoznania z się z merytorycznym przekazem Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii w formie filmu edukacyjnego dostępnego online. Film i towarzyszące mu ulotki zawierają również zbiór przydatnych informacji dla pacjentów m.in. jak radzić sobie z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit w trakcie epidemii Covid -19.

Oprócz działań skierowanych bezpośrednio do konkretnych pacjentów firma postanowiła także nieść pomoc poprzez przestawienie jednej z linii produkcyjnych w swoim zakładzie w Łyszkowicach na wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk. Decyzja o tym zapadła już w pierwszym miesiącu epidemii, a podyktowana była przede wszystkim potrzebami szpitali i innych instytucji, podejmujących opiekę nad osobami szczególnie narażonymi na ciężki przebieg COVID-19. Przestawienie pracy w Łyszkowicach odbyło się przy dużym zaangażowaniu pracowników zakładu, którzy nie tylko nie zaprzestali pracy w szczytowym momencie epidemii, ale podjęli także dodatkowy wysiłek.

Nie wahaliśmy się ani chwili i od razu podjęliśmy się opracowania technologii produkcji i wytworzenia płynu dezynfekującego w naszym zakładzie w Łyszkowicach – mówi Dawid Mazurek, dyrektor zakładu Takeda Pharma w Łyszkowicach. – Nasi pracownicy są fundamentem tego sukcesu. Przygotowując w krótkim czasie produkcję wyrobu pilnie potrzebnego polskim placówkom ochrony zdrowia daliśmy dowód, że zaangażowaniem i współpracą można zdziałać wiele. Bardzo się cieszę, że mogliśmy w ten sposób pomóc innym.

Płyn do dezynfekcji rąk z Łyszkowic jest przekazywany za darmo szpitalom, hospicjom oraz organizacjom pacjenckim. Część produkcji trafi także na rynek po przejściu odpowiedniego procesu administracyjnego. Dodatkowo tej pory Takeda Pharma wsparła ponad 120 ośrodków medycznych i placówek opiekuńczych przekazując im maseczki chirurgiczne, przyłbice i inne środki ochrony osobistej.

Uzupełnieniem pomocy świadczonej przez Takedę było także wsparcie dla wspólnot lokalnych. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łyszkowicach, gdzie firma prowadzi zakład produkcyjny, otrzymali maseczki i płyn do dezynfekcji. Z kolei pracownicy Takedy podarowali wykorzystywany na co dzień w pracy sprzęt (laptopy i komputery stacjonarne) dzieciom z domów dziecka i rodzin zastępczych, by ułatwić im w ten sposób zdalną edukację.

Pomoc taka, jaką oferuje Takeda będzie tym cenniejsza w miesiącach kiedy będziemy pomału zapominać o zagrożeniu epidemią, a wiadomości o wirusie spadną z czołówek mediów. Tymczasem powinniśmy jednak przygotowywać się do kolejnej ewentualnej fali zakażeń, a takie inicjatywy pomogą nam zrobić to dobrze i nie dać się zaskoczyć.

Czytaj też: Pandemię można było spowolnić?

Powiązane tematy

Komentarze