Informacje

Poczta Polska / autor: fot. Fratria
Poczta Polska / autor: fot. Fratria

Głosowanie korespondencyjne: Jak wygląda?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 11 lipca 2020, 22:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Osoby głosujące korespondencyjnie, które nie wrzuciły pakietu do skrzynki pocztowej, w niedzielę mogą go odnieść do właściwej komisji wyborczej - przypomina w sobotę na Twitterze Poczta Polska.

Spółka poinformowała we wpisie, że zakończyło się doręczanie pakietów wyborczych. „Wyborcy, którzy do 10 lipca nie wrzucili głosów do skrzynek pocztowych, mogą odnieść swój głos bezpośrednio do właściwej komisji wyborczej w dniu głosowania, czyli w najbliższą niedzielę 12 lipca br.” - czytamy.

Poczta Polska w ramach obsługi II tury wyborów prezydenckich otrzymała 198 tys. pakietów wyborczych do doręczenia. Blisko 80 proc. pakietów zostało doręczonych do skrzynek, a ok. 19 proc., zgodnie z dyspozycją umieszczoną na przesyłce - „do drzwi lokalu” - podała w piątek spółka.

Druga tura wyborców prezydenckich odbędzie się w niedzielę 12 lipca w godzinach od 7 do 21. Wybory odbędą się w formie mieszanej – tradycyjnie w lokalach wyborczych oraz korespondencyjnie dla chętnych.

Osoby głosujące korespondencyjnie będą mogły osobiście lub za pośrednictwem innej osoby dostarczyć kopertę zwrotną do obwodowej komisji wyborczej w obwodzie głosowania, w którym są wpisane do spisu wyborców.

Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak mówiła przed I turą wyborów, by wyborcy nie wrzucali samodzielnie kopert zwrotnych do urny wyborczej. „Komisja musi najpierw rozpakować kopertę zwrotną, sprawdzić czy oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu jest pełne, czytelne, czy jest na nim podpis wyborcy. Komisja musi sprawdzić też, czy wyborca jest w spisie, a co za tym idzie, czy może zagłosować w danym lokalu, a także to odnotować. Następnie komisja musi sprawdzić, czy koperta z kartą jest zaklejona, jeśli tak - wrzuci ją do urny” - tłumaczyła Pietrzak.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze