Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Głód firmowej kantyny

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 10 sierpnia 2020, 08:33

  • 0
  • Powiększ tekst

Właściciele biurowców nie kwapią się ze wsparciem działających w nich lokali gastronomicznych. Są już pierwsze bankructwa - czytamy w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”.

Jak podaje dziennik, po odmrożeniu usług gastronomicznych 18 maja, otworzyły się jedynie pojedyncze lokale. „Przy 10-procentowej obecności pracowników w budynkach ich uruchomienie powiększa jedynie skalę strat” - czytamy.

Andrzej Grabowski, dyrektor operacyjny Forbis Group wskazuje, że ratunkiem dla gastronomii mogły być negocjacje umów najmu, jednak nie wszyscy właściciele budynków są w stanie zaproponować najemcom lepsze warunki. „Mniejsze jednostki organizacyjne wykazują skłonność do rozmów, niestety w przypadku reprezentacji większych funduszy rzadko możliwe jest zwolnienie z czynszu lub choćby obniżki, co niechybnie poprowadzi do sporu. Część operatorów może tego nie udźwignąć” - mówi w rozmowie z gazetą.

Według „Pulsu Biznesu”, nawet międzynarodowe sieci jak Costa Coffee spotykają się z brakiem zrozumienia ze strony właścicieli biurowców. „Segment biurowy jest jednym z czterech, obok galerii handlowych, ulic i osiedli oraz segmentu travel (kawiarnie zlokalizowane na dworcach PKP, lotniskach i stacji metra), na których operuje sieć. Jak zauważa Wojciech Skoczylas, dyrektor sprzedaży Costy na Polskę i Łotwę, w segmencie biurowym sytuacja jest najtrudniejsza, a w kilku lokalizacjach trwa wręcz pat negocjacyjny” - czytamy.

Jak wynika z raportu +CEE Occupier Survey+ firmy CBRE, z połowy najemców (nie tylko gastronomicznych), którzy podjęli renegocjacje w polskich biurowcach, co czwarty uzyskał pozytywne efekty, jedna trzecia będzie się nadal starała o bardziej elastyczne zapisy w umowach, a 45 proc. nie uzyskało żadnych ulg” - podaje dziennik.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze