Informacje

Poseł PiS Przemysław Czarnek może w poniedziałek zastąpić Zbigniewa Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości / autor: Fratria /MCz
Poseł PiS Przemysław Czarnek może w poniedziałek zastąpić Zbigniewa Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości / autor: Fratria /MCz

AKTUALIZACJA

W poniedziałek zmiana szefa resortu sprawiedliwości?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 20 września 2020, 18:41

    Aktualizacja: 20 września 2020, 20:29

  • 4
  • Powiększ tekst

Poseł PiS Przemysław Czarnek może w poniedziałek zastąpić Zbigniewa Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości; ostateczna decyzja zostanie podjęta podczas posiedzenia kierownictwa PiS - wynika z informacji PAP.

Decyzja czy dojdzie do dymisji Zbigniewa Ziobry zapadnie podczas poniedziałkowego spotkania kierownictwa naszej partii. Na ten moment szanse są 50 na 50” - powiedział PAP jeden ze współpracowników prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Jeśli kierownictwo zdecyduje o usunięciu Ziobry z rządu, a jego partii ze Zjednoczonej Prawicy, wtedy najpoważniejszym kandydatem na nowego ministra sprawiedliwości będzie Przemysław Czarnek” - dodał polityk PiS.

Stanowisko ministra sprawiedliwości jest zgodne z moimi kompetencjami, propozycja objęcia tego stanowiska byłaby dla mnie zaszczytem - podkreślił poseł PiS Przemysław Czarnek, komentując doniesienia, że mógłby zastąpić Zbigniewa Ziobrę na stanowisku ministra sprawiedliwości.

Czarnek zapytany w niedzielę przez PAP o komentarz w tej sprawie przytoczył swoją wypowiedź dla portalu Wprost.pl.

Jeśli partia rządząca, której jestem członkiem, proponowałaby mi stanowisko ministra, zgodne z moimi kompetencjami, to byłaby propozycja, którą koniecznie trzeba byłoby rozważyć. Już sama propozycja byłaby dla mnie zaszczytem„.

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy pojawił się po głosowaniu w Sejmie nad projektem noweli ustawy dotyczącej ochrony zwierząt. Mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw niej opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch Porozumienia, a 15 innych posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział w piątek dziennikarzom w Sejmie, że prowadzone od dwóch tygodni „mozolne rozmowy”, które miały doprowadzić do rekonstrukcji rządu, załamały się po głosowaniach ws. ustawy, na której PiS zależało.

Zapytany, co musiałby zrobić lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, żeby sytuacja się zmieniła, odpowiedział, że teraz nie wie. „_Wszystkie nasze ustalenia zawisły w próżni w pewnym sensie” - dodał.

Pytany zaś, jakie PiS ma zarzuty pod adresem Zbigniewa Ziobry, Terlecki wskazał dwa. „Jeden to, że tak trudno było się dogadać i nasi koalicjanci wciąż zgłaszali nowe oczekiwania. Z każdym dniem pojawiały się nowe pola niezbędne do negocjacji, co było trochę irytujące. No i wczorajsze zachowanie” - powiedział wówczas szef klubu PiS.

»» Politycy Solidarnej Polski o kryzysie koalicyjnym czytaj tutaj:

Wójcik: wypracujemy dobre dla Polski porozumienie

Rafał Białkowski (PAP), sek

Powiązane tematy

Komentarze