Informacje

Parlament Europejski / autor: pixabay.com
Parlament Europejski / autor: pixabay.com

Sassoli: nie blokujemy unijnego budżetu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 października 2020, 20:40

  • 0
  • Powiększ tekst

Parlament Europejski nie blokuje negocjacji nad kształtem unijnego budżetu. Nasze żądania są w interesie obywateli Europy - powiedział w czwartek przewodniczący PE David Sassoli przywódcom zebranym na szczycie UE w Brukseli.

Chcę wyrazić się bardzo jasno, ponieważ niektóre rzucane obelgi są całkowicie nie do przyjęcia: Parlament niczego nie blokuje. Nasze żądania są w interesie obywateli Europy. Opóźnienia wynikają z braku kontrpropozycji ze strony Rady. Parlament poszedł na wiele ustępstw wobec Rady. Jeśli jest wola, można szybko osiągnąć porozumienie polityczne - powiedział szef PE przywódcom unijnym, gdy spotkał się z nimi na początku unijnego szczytu.

CZYTAJ TEŻ: COVID-19. Te szczepienia chronią czy szkodzą? Ciekawe badanie z dużym ALE!

PE skrytykował we wtorek niemiecką prezydencję reprezentującą Radę UE za brak postępów w rozmowach na temat przyszłego budżetu UE. Wskazał na brak woli do negocjowania priorytetów europarlamentu.

Członkowie zespołu negocjacyjnego Parlamentu Europejskiego ds. budżetu UE poinformowali, że spotkali się z niemiecką prezydencją w formie rozmów trójstronnych już po raz piąty i nadal nie widzą żadnej realnej oferty z jej strony dotyczącej kluczowych kwestii budżetowych.

CZYTAJ TEŻ: Lewandowski podwójnie wyróżniony przez UEFA

Beneficjenci unijnego budżetu chcą mieć możliwość planowania z wyprzedzeniem, a obywatele czekają na reakcję na kryzys. Do końca października zostało już tylko kilka tygodni. Brak w tym czasie porozumienia politycznego w sprawie kolejnych wieloletnich ram finansowych zagroziłby płynnemu uruchomieniu nowych programów z dniem 1 stycznia 2021 roku. Rada nie może dalej opóźniać rozmów- wskazali posłowie zespołu w oświadczeniu.

Europarlament nalega na realne zwiększenie sztandarowych programów UE, m.in. dotyczących edukacji, zdrowia i nauki, które zostały ograniczone w efekcie negocjacji na lipcowym szczycie UE.

PE domaga się również wiążącej mapy drogowej dla trzech instytucji w zakresie nowych źródeł dochodu UE (zasobów własnych). Te zasoby mają być przeznaczone na spłatę zobowiązań zaciągniętych na potrzeby funduszu odbudowy po pandemii Covid-19.

CZYTAJ TEŻ: Francja. Radna popiera niszczenie masztów 5G

W skład zespołu negocjacyjnego PE wschodzą europosłowie: Johan Van Overtveldt (EKR), Jan Olbrycht (EPL), Margarida Marques (S&D), Jose Manuel Fernandes (EPL), Valerie Hayer (Odnowić Europę) oraz Rasmus Andresen (Zieloni).

Wcześniej ambasador Niemiec przy UE Michael Clauss w przekazanym brukselskim korespondentom stanowisku podkreślił, że bez szybkiego ogólnego porozumienia między Radą a PE w sprawie wieloletnich ram finansowych opóźnienie grozi również funduszowi odbudowy po koronawirusie.

-Czas nagli, Europa musi dotrzymać słowa, aby jak najszybciej wspierać ludzi i regiony szczególnie dotknięte kryzysem koronawirusa - zaznaczył dyplomata.

Teoretycznie wieloletnie ramy finansowe i plan odbudowy powinny być gotowe do końca bieżącego roku, aby wypłaty mogły ruszyć od 1 stycznia 2021 roku. Zależy na tym zwłaszcza państwom południa Europy, które najmocniej ucierpiały przez pandemię Covid-19 i kryzys gospodarczy, którą ona wywołała.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze