Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Socha: 500 plus ograniczało ubóstwo, poprawiło dzietność

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 lutego 2021, 17:30

  • 1
  • Powiększ tekst

Program 500 plus przyczynił się do radykalnego ograniczenia ubóstwa rodzin i zwiększenia współczynnika dzietności - powiedziała w Kielcach Barbara Socha, wiceminister rodziny i polityki społecznej. Zaznaczyła, że potrzebne jest wdrażanie kolejnych instrumentów prorodzinnych

Czytaj też: 500+: trzeba złożyć ponowny wniosek

Od poniedziałku 1 lutego można składać wnioski o pieniądze z programu Rodzina 500 plus na nowy okres. Prawo do świadczenia będzie ustalane na czas od 1 czerwca do 31 maja następnego roku kalendarzowego.

Program pozostaje w niezmiennej formie - 500 złotych na każde dziecko niezależnie od dochodów. Ten program, który w Polsce funkcjonuje już od prawie 5 lat, a od 2019 został poszerzony na wszystkie dzieci, to program bezprecedensowy w zakresie wsparcia rodzin w Polsce – powiedziała wiceminister.

Zaznaczyła, że roczne wydatki na 500 plus to około 40 miliardów złotych, jednak program przyczynił się do dwóch rzeczy: „Po pierwsze w radykalny sposób ograniczył ubóstwo wśród rodzin z dziećmi i rodzin wielodzietnych. Tuż przed wprowadzeniem programu ubóstwo miało w Polsce twarz dziecka. To był wyjątek na skalę unijną” – mówiła.

Czytaj też: 500 Plus: Wniosek złożysz przez internet już dziś!

Drugim skutkiem - w ocenie wiceminister - jest wzrost współczynnika dzietności. Dodała, że w czasie obowiązywania programu w Polsce uradziło się o około 100 tys. więcej dzieci niż prognozował to GUS w 2014 roku.

Stąd możemy z cała pewnością stwierdzić, że program 500 plus przyczynił się do większej liczby urodzeń w Polsce – podkreśliła.

Wiceminister odniosła się też do ubiegłotygodniowych doniesień medialnych opartych na danych GUS, z których wynikało, że w 2020 rok liczba ludności Polski zmniejszyła się o około 100 tys. osób. Zaznaczył, że sytuację przedstawiono jako „nieprzewidywalną i katastrofalną”.

To jest nie prawda. Wzrost zgonów jest przewidywalny i będzie się powiększał. Zaczyna wymierać bardzo wysoki, powojenny wyż demograficzny. Po II wojnie światowej rodziło się w Polsce 760 tys. osób rocznie. Dzisiaj liczba urodzeń nie jest nawet w połowie tak wysoka. Dlatego oczywisty jest wysoki poziom zgonów w Polsce. On będzie się utrzymywał przez najbliższe 20 lat na bardzo wysokim poziomie – dodała.

Wiceminister zwróciła uwagę na spadającą liczbę kobiet w wieku rozrodczym. „To wynika z tego, że kobiety z echa wyżu powojennego, czyli z lat osiemdziesiątych, kończą swój okres rozrodczy” - mówiła.

Jeżeli media mówią o tym, że liczba urodzeń spadła do poziomu z lat 2002-2003 i jesteśmy na tym samym poziomie, ponieważ urodziło się 350 tys. dzieci, to zwrócę uwagę na jeden szczegół. Wówczas było w Polsce ponad 10 milionów kobiet w wieku rozrodczym, obecnie jest ich mniej niż 9 mln. Liczba kobiet w wieku rozrodczym spadał nam o kilkanaście procent, a urodziły one tyle samo dzieci – zaznaczyła.

To świadczy o tym, że dzietność nam wzrosła. Choć życzylibyśmy sobie żeby te wskaźniki były jeszcze wyższe – powiedziała zwracając uwagę, że w kraju potrzebne jest wdrażanie kolejnych instrumentów prodemograficznych.

Wiceminister stwierdziła także, że media w sposób dość katastrofalny mówią o demografii. W związku z tym wyraziła wolę przyjęcia bardziej radykalnej retoryki, jeśli chodzi o wdrażanie instrumentów pro-demograficznych. Mam nadzieję, że to wpłynie też na zrozumienie społeczne, w jakiej sytuacji jesteśmy i przyzwolenie na to, że potrzebujemy bardziej radykalnych środków na politykę prorodzinną, które powinny być podejmowane na wszystkich szczeblach - podkreśliła.

Nawiązała tym samym do konkurs „Samorządu Pro Familia” - kierowany do samorządów. Będą one nagradzane za skuteczną politykę prorodzinną. W ocenie wiceminister polityka rodzinna samorządów nie powinna się skupiać wyłącznie na pieczy zastępczej i pomoc okołoporodowej. Zaznaczyła, że ważne są też m.in. inwestycje zwiększające atrakcyjność gmin pod względem komunikacyjnym czy usługowym.

Wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz, mówił, że program 500 plus złamał „monopol niemożności”. „Do czasu wprowadzenia 500 plus, wszystko było pod kresą. Na nic nie było pieniędzy. Tym programem rząd Prawa i Sprawiedliwości udowodnił, że można zrobić wszystko tylko trzeba chcieć” – powiedział.

Zaznaczył, że w 2020 roku programem 500 plus zostało wspartych 180 tys. dzieci z woj. świętokrzyskiego.

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze