Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Polski ksiądz postawił na ekologię. Piszą o nim zagraniczne media

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 kwietnia 2021, 22:59

    Aktualizacja: 22 kwietnia 2021, 23:02

  • 1
  • Powiększ tekst

W nocy 40-metrowy krzyż na kościele katolickim w Częstochowie rozświetla się neonami w kolorze niebieskim, czerwonym lub fioletowym. W ciągu dnia krzyż produkuje energię elektryczną, która zasila oświetlenie, ogrzewanie i klimatyzację kościoła.

Krzyż, wykonany z 18 paneli fotowoltaicznych, to pomysł Krzysztofa Guziałka, ekologicznie nastawionego księdza w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej. Powiedział, że przybył do parafii latem 2018 roku i zastanawiał się, jak poradzi sobie z tak ogromnymi rachunkami za prąd. O pomyśle Guziałka pisze wiele zagranicznych mediów, w tym między innymi Reuters.

Postanowił, że zainstaluje panele słoneczne, bo miał przebłysk natchnienia: Zostały one umieszczone w kształcie krzyża.

Opisując to w nieco żartobliwy sposób, dla mnie, jako człowieka Bożego i proboszcza, udało mi się uzyskać ‘dwa w jednym’, trochę zysku ekonomicznego i trochę zbawienia dla siebie i innych ludzi - powiedział Guzialek, który jesienią ubiegłego roku pokrył z własnej kieszeni rachunek na 32 000 złotych (7 688,98 dolarów).

Powiedział, że poruszyła go encyklika papieża Franciszka sprzed pięciu lat, w której katolicki przywódca wezwał swoich zwolenników do wspólnej pracy na rzecz ratowania planety, mówiąc, że Matka Ziemia „woła do nas z powodu szkód, jakie wyrządziliśmy jej przez nasze nieodpowiedzialne używanie i nadużywanie dóbr, którymi Bóg ją obdarzył”.

Nie mamy nieokreślonych ilości węgla” - powiedział. „Nie mamy w ziemi tyle surowców, by wystarczyło na wiele pokoleń…. Musimy wykorzystać to, co dał nam Bóg: wiatr, słońce”.

Ksiądz zainspirował nawet innych do pójścia w jego ślady. Matylda Sczepaniak, 37-letnia lekarka z sąsiedniego miasta, która prowadzi chór kościelny, wkrótce po tym, jak stanął krzyż na kościele, postanowiła zainstalować panele na dachu swojej prywatnej kliniki.

Ten pomysł, czyli fotowoltaiczny krucyfiks, to bajeczne połączenie ekonomii, ekologii i wiary” - powiedział. „I wygląda fantastycznie, zwłaszcza w nocy, gdy jest podświetlony”.

Ksiądz Guziałek mówi, że ma nadzieję, iż dzięki niemu ludzie staną się bardziej świadomi tego, co mogą zrobić dla środowiska.

Czytaj też: Ekologia w pandemii

Reuters/KG

Powiązane tematy

Komentarze