Informacje

Billboard promujący akcję #Szczepimysię  / autor: Fratria
Billboard promujący akcję #Szczepimysię / autor: Fratria

Burza po wypowiedzi lekarki nt. szczepień. Reaguje MZ

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 czerwca 2021, 22:15

    Aktualizacja: 30 czerwca 2021, 22:16

  • 12
  • Powiększ tekst

Zgodnie z najnowszą publikacją w czołowym piśmie medycznym „The Lancet”, skuteczność szczepionek mRNA w zapobieganiu hospitalizacji to 96 proc., a wektorowych 92 proc. - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz

We wtorek wieczorem w Polsat News lekarze prof. Andrzej Fal i dr Katarzyna Ratkowska rozmawiali o szczepieniach przeciw COVID-19. Prof. Fal podkreślał wagę szczepień i ocenił, że jest to najlepsza droga do walki z pandemią. Z kolei dr Ratkowska mówiła, że „szczepionki są w trakcie badań klinicznych, czyli jest to eksperyment medyczny” i zwracała uwagę na powikłania poszczepienne. Powiedziała również, że w Wielkiej Brytanii „jest sześć razy więcej zgonów wśród osób zaszczepionych, jeśli chodzi o obecne zakażenia”, a „50 proc. zakażeń to osoby zaszczepione dwiema dawkami szczepionki”.

Wypowiedź dr Ratkowskiej była szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Podawane przez nią informacje dementowano m.in. na twitterowym profilu #SzczepimySię prowadzonym przez Centrum Informacyjne Rządu.

To manipulacja. Przedstawiane dane przez Panią dr Ratkowską mają błąd metodologiczny. Wyliczanie wskazanych wartości jako zwykłego procentu osób zmarłych w zbiorze osób zakażonych, pomijając odniesienie do całości populacji (oraz jej charakterystyki - np. wieku) biorącej udział w badaniu oraz całościowej liczby osób zakażonych w Wielkiej Brytanii, w czasie trwania badania jest niepoprawne. Przedstawianie i zestawianie w ten sposób danych jest nieprawidłowe metodologiczne i przez to wprowadza opinię publiczną w błąd - napisano na profilu #SzczepimySię.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz, komentując dla PAP wypowiedź dr Ratkowskiej na temat zachorowań w Wielkiej Brytanii, podkreślił, że w dobie epidemii każdy powinien ze szczególną odpowiedzialnością dobierać słowa.

Nie powinno tu być miejsca na wygłaszanie swoich sądów i hipotez w oderwaniu od faktów. Dotyczy to zwłaszcza lekarzy, którzy dziś są największymi autorytetami. Jedna wypowiedź potrafi podważyć zaufanie społeczne do całego programu szczepień. Nie ma żadnych, podkreślam żadnych danych potwierdzających tezy o wzroście śmiertelności po szczepieniach. Jeżeli ktoś wypowiada takie teorie bez poparcia w danych albo nimi manipulując, to jego intencją jest jedynie wywołać strach - ocenił.

Rzecznik zwrócił uwagę, że zgodnie z najnowszą publikacją w „The Lancet” skuteczność szczepionek mRNA w zapobieganiu hospitalizacji to 96 proc., a wektorowych 92 proc. „Opierajmy się więc na twardych danych” - podkreślił Andrusiewicz.

Wyniki tego badania przed kilkoma dniami przytaczał również szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorz Cessak. Informował, że analiza objęła 14 019 przypadków zakażeń wariantem Delta.

Cessak zwracał również uwagę, że dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że jedna dawka szczepionki jest o 17 proc. mniej skuteczna wobec wariantu Delta w zapobieganiu objawowemu COVID-19 w porównaniu ze skutecznością po przyjęciu obu dawek. Oznacza to, że do skutecznej ochrony przed wariantem Delta konieczne jest przyjęcie dwóch dawek.

Czytaj też: Czwarta fala groźna dla zdrowia - nie gospodarki

PAP/KG

Powiązane tematy

Komentarze