Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Materiały prasowe
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Materiały prasowe

Afera w Grupie Azoty. CBA prowadzi przeszukania

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 6 lipca 2021, 13:09

    Aktualizacja: 6 lipca 2021, 15:41

  • 1
  • Powiększ tekst

Działania dla Grupy Azoty zostały przeprowadzone w pełni profesjonalnie i zgodnie z prawem, co znajduje potwierdzenie w dokumentacji przekazanej Prokuraturze. Należy też wyraźnie podkreślić, że postępowanie prowadzone jest w sprawie członków zarządu Grupy Azoty. R4S zaś nie jest jego częścią/stroną - przekazała spółka R4S w oświadczeniu przesłanym do PAP w odpowiedzi na publikację wtorkowej „Gazety Wyborczej”.

Stanowczo zaprzeczamy spekulacjom zawartym w artykule Gazety Wyborczej. Z autorem artykułu pozostajemy w sporze sądowym, którego przedmiotem jest naruszenie dóbr osobistych. Jego dzisiejszy artykuł traktujemy jako kontynuację serii pomówień - poinformowała spółka w oświadczeniu.

R4S odsyła też do wcześniejszego oświadczenia z 24 czerwca 2021 r. o treści: „informacje zawarte w artykule „Gazety Wyborczej” odnoszące się do działań firmy R4S realizowanych na rzecz Grupy Azoty są nieprawdziwe. Agencja nie prowadziła żadnych aktywności dedykowanych inwestycji w kopalnie fosforytów w Senegalu. Pokrycia w faktach nie ma również informacja dotycząca wysokości wynagrodzenia R4S, które było kilkukrotnie niższe, niż twierdzą autorzy artykułu. Współpraca z Grupą Azoty dotyczyła standardowych działań komunikacyjnych”.

Gazeta Wyborcza” w opublikowanym we wtorek artykule „Modus operandi R4S” opisała, że dotarła do dokumentów z dochodzenia związanego z działalnością firmy Adama Hofmana. „Śledczy podejrzewają, że R4S brała od spółek skarbu państwa pieniądze w zamian za załatwienie dostępu do polityków PiS” - napisał gazeta.

Wyborcza” przypomina, że R4S to agencja PR-owa założona przez b. polityków PiS: rzecznika partii Adama Hofmana i Michała Wiórkiewicza, asystenta i doradcę dwóch b. premierów: Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego oraz b. rzecznika komendanta głównego policji Mariusza Sokołowskiego.

Według „GW” sieć wpływów agencji R4S w spółkach skarbu państwa badało CBA w ramach operacji specjalnej „Argon”. Na współpracy z państwowymi firmami - jak twierdzi „Wyborcza” - firma Hofmana miała zarobić 1,2 mln zł.

Jedną z nich była Grupa Azoty i wchodzące w jej skład Zakłady Chemiczne +Police+. 22 czerwca br. agenci CBA przeszukują warszawską siedzibę R4S. Inne zespoły, złożone z agentów delegatur warszawskiej i szczecińskiej, pukają do drzwi prywatnych mieszkań i domów jej partnerów: Igora Jankego, Roberta Pietryszyna i Adama Hofmana. Zatrzymują ich telefony, komputery, nośniki pamięci, hasła dostępu do skrzynek mailowych, klucze do skrytek sejfowych i depozytów. Zabezpieczają zapisy monitoringu i dokumentację świadczącą o +wszelkiej współpracy z Dawidem Jackiewiczem w okresie lat wrzesień 2018-2021+” - relacjonuje gazeta.

Dziennik pisze ponadto, iż dotarł do postanowienia z 14 czerwca br. o przeszukaniach, podpisanego przez prowadzącego dochodzenie Krzysztofa Gienasa, prokuratora Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, delegowanego do Prokuratury Krajowej.

Analiza materiału czynności przeprowadzonych przez CBA Delegaturę w Lublinie wskazuje na wątpliwości co do rzeczywistego wykonywania usług przez R4S sp. z o.o. sp.k. na rzecz Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA. - pisze prok. Gienas w piśmie, które poznała „GW”.

Według niego - podkreśla dziennik - „umowa w rzeczywistości polegać miała na zapewnieniu władzom z Polic (jeszcze z nadania poprzedniego rządu PO-PSL) odpłatnego dostępu do polityków PiS”. „I wskazuje, że już sama jej konstrukcja może być podstawą stawiania przyszłych zarzutów dla jej autorów” - czytamy w Wyborczej.

Zastrzeżenia - jak twierdzi gazeta - prokuratura ma także do umowy zawartej między R4S a KGHM Polska Miedź S.A.

PAP/RO

CZYTAJ TEŻ: Raport PIE: kraje UE inwestują w zdrowie i edukację

Powiązane tematy

Komentarze