Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Silny amerykański rynek pracy szkodzi giełdom

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 6 czerwca 2022, 10:50

  • 1
  • Powiększ tekst

Pomimo dobrego startu piątkowa sesja w Europie zakończyła się spadkami, które w przypadku głównych indeksów na kontynencie wyniosły od 0,17% (DAX) do 1,06% (FTSE MiB), niwelując nadzieje na pozytywne zakończenie tygodnia

Presja podaży była widoczna od rana, nastrojów nie poprawiały rewidowane w dół PMI dla sektora usługowego na kontynencie ani słabsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna w strefie euro. Zgodnie z tym, czego obawialiśmy się rano, reakcja rynku na solidny raport z amerykańskiego rynku pracy okazała się negatywna. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 390 tys. (konsensus: 320 tys.), a rynek, pomimo mniejszego od oczekiwań wzrostu stawki godzinowej (0,3% m/m vs. konsensus 0,4% m/m) zareagował natychmiastową wyprzedażą długu. Wyceniane aktualnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp we wrześniu o 50 pb to około 85%, a nadzieje na promowany przez R. Bostica scenariusz przerwy w zacieśnieniu w tym miesiącu właściwie umarły.

WIG20 spadł o 0,75%, mWIG40 o 0,72%, a sWIG80 o 0,05%. Na warszawskim parkiecie trwają przerywane wyjątkowymi sesjami „wakacje”, obroty niewiele przekroczyły 700 mln zł. Wciąż nerwowo jest na bankach, które były liderami przeceny, spadki łagodziły na temat bardzo silne wzrosty Lotosu (+7,0%) po informacjach o ustaleniu parytetu fuzji (akcjonariusze spółki mają otrzymać 1,075 akcji Orlenu za każdą posiadaną). Bardzo pozytywnie wyróżniało się także PGE (+5,07%).

Bardzo silną przeceną zakończyła się sesja w Nowym Jorku – S&P500 spadło o 1,63%, a NASDAQ o 2,47%. W obliczu utrzymującej się siły rynku pracy na rynek wraca nerwowość wokół dalszych działań Fed. Wprawdzie pewną rolę odgrywały w niej ostatnie wypowiedzi członków FOMC (będąca „języczkiem u wagi” L. Mester mówiła w czwartek, że jest gotowa głosować za podwyżką o 50 pb we wrześniu, o ile inflacja nie zacznie wyraźnie spadać), ale kluczowe znaczenie wydaje się mieć cena ropy. Jej ewentualny dalszy wzrost do okolic 130-140 $/b zwiąże zapewne ręce członkom Komitetu, zmuszając ich do kontynuacji cyklu. Działania zapowiedziane przez OPEC nie mają wystarczającej skali, by szybko zbić ceny, kluczowe wydaje się dla nich to, w jakim stopniu europejskie sankcje wpłyną na spadek rosyjskiej produkcji – ich potencjalna skuteczność może wiązać się z potężnym wzrostem rachunków na stacjach benzynowych. Wciąż powraca temat Iranu, w obliczu utknięcia negocjacji ws. porozumienia nuklearnego w martwym punkcie, USA miałyby rzekomo rozważać ciche przyzwolenie na zwiększenie eksportu przez Teheran. Już teraz wydaje się niemal pewne, że cena benzyny stanie się głównym tematem zbliżającej się kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, więc prezydent Biden i Demokraci wydają się postawieni pod ścianą. Wydaje się, że za wszelką cenę muszą też prowadzić do normalizacji stosunków z Mohammedem bin Salmanem. W tym punkcie pewną uwagę zwraca, że ceny arabskiej ropy w kontraktach długoterminowych dla amerykańskich odbiorców nie zostały podniesione w ubiegłym tygodniu, mimo że skala zwyżki dla azjatyckich (główny rynek) okazała się wyższa od oczekiwań.

Poniedziałkowa sesja ponownie rozpocznie się zapewne od wzrostów, choć trudno wyrokować, czy tym razem zostaną utrzymane. Giełdy azjatyckie zyskują m.in. dzięki dalszym ograniczeniom restrykcji w Pekinie, ale uwagę zwraca dalsza przecena miedzi po czwartkowym wybiciu. Dzień zapowiada się dość sennie z uwagi na będące w wielu krajach europejskich dniem wolnym (m.in. w Niemczech i Francji) Zielone Świątki. Niższa zmienność może utrzymać się jednak aż do środy, a dla przebiegu tygodnia kluczowe będzie czwartkowe posiedzenie EBC i publikowana w piątek majowa inflacja w USA. Jeżeli okaże się, że wbrew oczekiwaniom wzrosła (konsensus zakłada utrzymanie CPI na kwietniowym poziomie 8,3% r/r), reakcja może być niezwykle negatywna.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze