Analizy

EBC zaskoczył jastrzębim komentarzem

źródło: Joanna Bachert, Arkadiusz Trzciołek, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

  • 9 września 2016
  • 09:57
  • 0
  • Tagi: EBC Euro Kursy walut PKO BP rynek walutowy waluty
  • Powiększ tekst

W reakcji na decyzję EBC kurs EURUSD wystrzelił powyżej 1,13.

W czwartek najważniejszym wydarzeniem na rynkach finansowych było posiedzenie decyzyjne EBC. Zgodnie z oczekiwanymi bank centralny nie zmienił stóp procentowych, w tym utrzymał na poziomie 0,0% główną z nich. Władze monetarne nie zdecydowały się również na przedłużenie czasu trwania działania programu skupu aktywów, który obecnie zaplanowany jest do marca 2017 roku lub do momentu, kiedy Rada Prezesów uzna, że inflacja jest na stabilnej ścieżce do założonego celu. Komunikat EBC oraz wydźwięk konferencji prasowej prezesa M. Draghiego można uznać za jastrzębi, zaznaczono bowiem że nie był dyskutowany ani temat wydłużania programu QE ani też zwiększania skupu aktywów w ramach jego działania. EBC jedynie zleciło specjalnemu zespołowi zbadanie sprawnej implementacji prowadzonych programów, jednak jak zaznaczył prezes M. Draghi, nie oznacza to, że rozważane jest zastosowanie nowych narzędzi łagodzenia polityki monetarnej. EBC nieznacznie w dół zrewidował prognozy wzrostu gospodarczego dla strefy euro, pozostawiając jednocześnie bez większych zmian prognozy inflacji. Bank oczekuje odbicia inflacji pod koniec 2016 roku, na co wpływ będą mieć głównie efekty bazy.

W oczekiwaniu na zakończenie posiedzenia EBC eurozłoty pozostawał w trendzie spadkowym jeszcze przed południem testując wsparcie na 4,305 a po ogłoszeniu komunikatu zszedł do 4,30. Poziomu tego nie zdołał jednak utrzymać i dzisiaj od rana euro wycenianie jest na około 4,325 PLN. Tymczasem, w czwartek obok utrzymujących się oczekiwań inwestorów, że publikowane ostatnio słabe dane z USA Fed może wykorzystać jako pretekst do tego, by we wrześniu nie podnosić jeszcze stóp, wsparciem dla naszej waluty okazały się pozytywne informacje płynące z Chin.

W sierpniu chiński eksport zmniejszył się o 2,8% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, co było nieco lepszym od oczekiwań odczytem. Mediana prognoz ekonomistów zakładała bowiem spadek rzędu 4,0%. Całkowicie zaskoczyły natomiast dane o imporcie, który nieoczekiwanie wzrósł o 1,5% podczas gdy projekcje mówiły o spadku rzędu aż 4,9%. Tym samym przerwana została seria 22 miesięcznych spadków. W efekcie nadwyżka w handlu zagranicznym wyniosła 52,05 mld USD. Niemniej, w kolejnych tygodniach i miesiącach narastające oczekiwania na podwyżki stóp przez Fed (prawdopodobny wydaje się być grudzień) oraz spowolnienie rynków wschodzących będą wpływały na wzrost EURPLN w okolice 4,40.

Na rynku bazowym, euro jest obecnie około 3% słabsze wobec dolara niż w momencie, gdy bank ogłosił program zakupu aktywów w styczniu 2015 roku. Od początku tego roku waluta umocniła się zaś o 4%. W czwartek w oczekiwaniu na EBC kurs EURUSD przetestował opór na 1,13. Po zakończeniu posiedzenia euro umocniło się względem dolara, chwilowo ocierając się o 1,1325.

Na polskim rynku stopy procentowej widoczne było odbicie rentowności w okolice poziomów obserwowanych na początku tygodnia. Obligacje w sektorze 10-letnim ponownie oscylują wokół 2,80%, a 5-letnie przy 2,25%. Wśród czynników powodujących spadki cen papierów znalazły się stosunkowo jastrzębie stanowiska zaprezentowane zarówno w czwartek przez EBC jak i w środę przez RPP. Polskie władze monetarne zaczną rozważać cięcie stóp procentowych jedynie w przypadku zdecydowanego spowolnienia wzrostu gospodarczego. Obecnie Rada jest w trybie wait-and-see, czekając na sygnały wskazujące na wręcz podniesienie kosztu pieniądza. Ponadto polskim obligacjom ciąży oczekiwana piątkowa decyzja agencji Moody’s. Rynek zakłada, że rating dla długu długoterminowego udzielanego w obcych walutach zostanie utrzymany na poziomie A2, jednak ostatnie komentarze ze strony Moody’s mogą sugerować, że agencja rozważa czy wydarzenia związane z Trybunałem Konstytucyjnym oraz projekt budżetu na 2017 rok spełniają przyjęte w maju założenia – wtedy utrzymano ocenę kredytową Polski, jednak z negatywną perspektywą.

Posiedzenie europejskich władz monetarnych sprzyjało również wzrostom rentowności w Niemczech. Niemieckie 10-letnie Bundy przybliżyły się do poziomu -0,05%. Jednak pomimo wzrostów rentowności na rynkach bazowych doszło do istotnego rozszerzenia się spreadów z polskimi obligacjami. Od dołka z drugiej połowy sierpnia spread PL-Bund wzrósł o około 20 pb na całej długości krzywej. Czynniki lokalne oraz zewnętrzne pozostawiają pole do dalszych mocniejszych wzrostów rentowności w Polsce niż ma to miejsce na rynkach bazowych.

Komentarze