Analizy

Walutowy poniedziałek inny niż wszystkie

źródło: Bartosz Sawicki, Kierownik Departamentu Analiz DM TMS Brokers S.A.

  • Opublikowano · 31 października 2016, 10:32

  • 0
  • Powiększ tekst

Start tygodnia często bywa senny, ale tym razem nie może być mowy o takim scenariuszu. Po pierwsze rynek będzie „trawić” piątkowe informacje że FBI wznawia dochodzenie wyjaśniające kwestię „maili Clinton”. Przypomnijmy, że chodzi o zarzuty niezgodnego z przepisami prowadzenia korespondencji z prywatnej skrzynki w czasie sprawowania urzędu Sekretarz Stanu.

W pierwszej reakcji dolar znalazł się pod presją a na rynku wybuchła awersja do ryzyka. Zmienność okazała się znacznie poważniejsza niż po publikacji PKB USA za III kwartał. Wycena prawdopodobieństwa podwyżki w grudniu (ze względu ma pojawienie się ryzyka politycznego) obniżyła się poniżej 70 proc. pomimo najszybszego od dwóch lat tempa wzrostu gospodarczego. Wydaje nam się jednak, że podejście EUR/USD w kierunku 1,10 zostanie zinterpretowane jako dobra okazja do odnowienia krótkich pozycji. Weryfikacją tej tezy będą wyniki sondaży pokazujące czy wzrosła niechęć do Clinton. Uważamy, że posiedzenie Fed oraz piątkowe dane z rynku pracy potwierdzą, że jesteśmy na ścieżce, która prowadzi do grudniowej podwyżki stóp, a jedyną przeszkodą są listopadowe wybory.

Drugą weekendową informacją „pod rozwagę” uczestników rynku są pogłoski o silnym podziale w OPEC w spawie sposobu ograniczenia wydobycia. Wpisuje się ono w nasze przekonanie, że kartel nie będzie w stanie skutecznie zmniejszyć produkcji a rynek jest dalszy od osiągnięcia równowagi niż zakłada konsensus. Po ostatnich spadkach, które sprowadziły kurs WTI w okolice 48,20 USD możliwe jest jednak techniczne odreagowanie w kierunku 49 USD i dalej 50 USD. Mimo to w średnim terminie negatywnie postrzegamy perspektywy walut surowcowych, z dolarem kanadyjskim na czele. Dodajmy, że USD/CAD przebij znajduje się ponad 1,34. Wzrostowy scenariusz zaneguje zejście pod 1,33.

Kolejny powód, dla którego obok poniedziałkowej sesji nie powinniśmy przejść obojętnie to cały wysyp danych. Wszystkie najistotniejszew tym tygodniu wskaźniki makro z Eurolandu zostaną dziś opublikowane. Inflacja konsumencka (11:00) powinna potwierdzić nasilenie się presji inflacyjnej w kierunku zarysowanym danymi z Niemiec (najwyższe CPI od dwóch lat) i Hiszpanii. Przyśpieszanie inflacji ma w Europie źródła w cenach paliw i żywności, trendy w cenach bazowych nie napawają już optymizmem. Spodziewane jest przyśpieszenie CPI z 0,4 do 0,5 proc. r/r i pozostanie wskaźnika bazowego na pułapie 0,8 proc. Również o 11:00 poznamy odczyt dynamiki PKB – tutaj wątpliwości są większe, szczególnie martwi utrzymywanie się anemicznego wzrostu we Francji. Konsensus zakłada utrzymanie dynamiki PKB na pułapie 0,3 proc. kwartał do kwartału.

O 14:00 poznamy również CPI z Polski za październik. Oczekujemy kolejnego kroku w kierunku wyjścia z deflacji (z -0,5 do -0,3 proc. r/r), co ostatecznie nastąpi na przełomie roku. Nasza prognoza jest zgodna z konsensusem Bloomberga. Złoty powinien pozostać na podwyższonych pułapach, ale trwałe wyjście EUR/PLN ponad 4,35 postrzegamy jako mało prawdopodobne.

Powiązane tematy

Komentarze