Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Grupa Azoty ogranicza eksport nawozów i kieruje je na rynek krajowy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 października 2021, 15:10

  • 1
  • Powiększ tekst

W obliczu wzmożonego popytu na nawozy w kraju Grupa Azoty podjęła decyzję o ograniczeniu dostaw na rynki zagraniczne i przekierowanie ich na rynek krajowy - poinformowała spółka. Zaapelowała jednocześnie do swoich dystrybutorów o zabezpieczenie popytu.

Wolumeny dostarczane na rynki zagraniczne wynikają z zawartych wcześniej kontraktów, często wieloletnich, których niezrealizowanie wiązałoby się z dużymi karami finansowymi dla Grupy Azoty - podkreśliła spółka. Zaznaczyła jednocześnie, że pomimo historycznie wysokich cen gazu, Azoty nie wstrzymały ani istotnie nie ograniczyły produkcji nawozów. Grupa Azoty podejmuje wszelkie możliwe kroki, by zabezpieczać popyt na nawozy na rynku krajowym, który jest dla całej Grupy Kapitałowej najważniejszy - zaznaczyła spółka.

Chemiczny koncern przypomniał, że w ostatnich miesiącach ceny gazu dla odbiorców przemysłowych wzrosły kilkakrotnie. Podobne zmiany nie miały miejsca w przypadku taryf dla klientów indywidualnych, dlatego informacje o wzrostach cen gazu w przypadku Grupy Azoty należy analizować z perspektywy zmiany cen rynkowych, a nie taryfowych - podkreśliła spółka.

Jednocześnie Grupa Azoty zaapelowała do autoryzowanych dystrybutorów o wsparcie rolników i zabezpieczenie popytu na nawozy na krajowym rynku, o aktywną współpracę z grupami producenckimi, spółdzielniami oraz grupami rolników w celu zapewnienia oczekiwanej dostępności do nawozów na rynku krajowym.

Odnosząc się do medialnych informacji o nawozach, przygotowywanych do transportu za granicę, Azoty zwróciły uwagę, że po wyprodukowaniu nawozu i sprzedaży innym firmom, nie mają kontroli nad ich dalszą odsprzedażą. Po odsprzedaży nawozy są własnością innych firm, które sprzedając nawozy za granicę, uzyskują wyższe marże niż na rynku polskim, ponieważ część producentów europejskich zatrzymała lub istotnie ograniczyła produkcję. W konsekwencji poziom cen na tamtych rynkach jest wyższy niż w Polsce - zaznaczyła spółka.

PAP/RO

CZYTAJ TEŻ: Polski kult pseudogodzin

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze