Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria

Bułgaria nie będzie negocjować nowej umowy z Gazpromem

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 20 marca 2022, 16:33

    Aktualizacja: 20 marca 2022, 16:33

  • 0
  • Powiększ tekst

Bułgaria nie będzie negocjować z Gazpromem nowej długoterminowej umowy na dostawy gazu, która miałaby obowiązywać po wygaśnięciu z końcem 2022 r. obecnego kontraktu - poinformował w niedzielę w publicznym radiu wicepremier i minister finansów Asen Wasilew

Wicepremier dodał, że istnieją alternatywy wobec dostaw z Rosji i zapowiedział, że początkowo rosyjski gaz zostanie zastąpiony dostawami z Azerbejdżanu i gazem skroplonym.

Są alternatywy. Gazociąg Transbałkański (przebiegający przez Ukrainę, Mołdawię, Rumunię do Bułgarii i Turcji - PAP) może być wykorzystywany w obu kierunkach. Potrzebujemy 3 mld m sześć. gazu rocznie. Są dostawy z Kataru, Algierii. Chodzi nam o wspólną europejską strategię. W następnych dwóch, trzech tygodniach ma być opracowana wspólna umowa gazowa dla całej Unii Europejskiej. Spodziewamy się, że ten mechanizm zacznie działać latem mówił w sobotę Wasilew.

Bułgaria od kilku lat ma już umowę z Azerbejdżanem na import 1 mld m sześć. gazu rocznie. Obecnie dostawy z tego kraju sa jednak realizowane w znacznie mniejszej skali, ponieważ nie jest gotowe połączenie z gazociągami greckimi, przez które ma płynąć większość surowca z Azerbejdżanu.

Zdaniem obecnych władz realizacja interkonektora z Grecją była celowo opóźniana przez rządzący do 2021 r. gabinet Bojko Borisowa, który zarazem sprzyjał przedłużeniu przez Bułgarię do Serbii i na Węgry Tureckiego Potoku - współfinansowanego przez Gazprom gazociągu przesyłającego gaz z Rosji do Turcji.

Po oddaniu do użytku bułgarskiego odcinka Tureckiego Potoku na początku 2021 r. przestał być używany wspomniany przez Wasilewa Gazociąg Tansbałkański.

Czytaj też: Niemcy i Katar uzgodniły długoterminowe partnerstwo energetyczne

PAP/KG

Powiązane tematy

Komentarze