Informacje

premier Mateusz Morawiecki / autor: fotoserwis PAP
premier Mateusz Morawiecki / autor: fotoserwis PAP

INWAZJA NA UKRAINĘ

Premier o mobilizacji w Rosji: to kontynuacja dzieła zniszczenia

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 września 2022, 11:47

    Aktualizacja: 21 września 2022, 12:00

  • 2
  • Powiększ tekst

Potwierdziły się wcześniejsze informacje o częściowej mobilizacji w Rosji. Rosja będzie kontynuowała swoje dzieło zniszczenia, będzie próbowała doprowadzić do zniszczenia Ukrainy, do zagarnięcia części terytoriów. Nie możemy się na to zgodzić - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki

W wyemitowanym rano w rosyjskiej telewizji państwowej przemówieniu prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w kraju, która ma się rozpocząć już w środę, 21 września. Częściowa mobilizacja ma objąć rezerwistów, osoby, które odbyły służbę w wojsku.

Potwierdziły się wcześniejsze informacje o częściowej mobilizacji w Rosji. Rosja będzie kontynuowała swoje dzieło zniszczenia, będzie próbowała doprowadzić do zniszczenia Ukrainy, do zagarnięcia części terytoriów - powiedział premier Mateusz Morawiecki, który obserwuje w środę w Nowej Dębie (woj. podkarpackie) ćwiczenia NIEDŹWIEDŹ-22.

Jak zauważył, Rosja poniosła w ostatnim czasie kilka dotkliwych porażek, dlatego przystąpili do kolejnego planu, chcą na oczach świata zmieniać granice, mapy, chcą zagarnąć, zaanektować część terytoriów.

Nie możemy się na to zgodzić. Chcemy żyć z Rosją w pokoju, z pokojową Rosją, Rosją nastawioną pokojowo do całego świata. Ale kiedy Rosja pokazuje swą brutalną siłę, to my musimy pokazywać naszą siłę obronną - zaznaczył Morawiecki.

Jesteśmy częścią NATO

Jak podkreślił, Polska jest częścią największego, najważniejszego sojuszu militarnego w historii świata - NATO.

Członkostwo w NATO oznacza dla Polski gwarancje bezpieczeństwa, ale ważna jest też rozbudowa własnych zdolności obronnych – powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki.

Premier obserwował w środę na poligonie w Nowej Dębie (woj. podkarpackie) fragment ćwiczenia „Niedźwiedź-22” z udziałem jednostek 18. Dywizji Zmechanizowanej oraz wojsk amerykańskich i brytyjskich.

Morawiecki zaznaczył, że członkostwo w NATO „to dla nas potężna gwarancja bezpieczeństwa, ale prócz tego sojuszu, gdzie razem walczymy, wspierając Ukrainę w jej walce o wolność, ważna jest też polska obrona, polska armia”. „Mamy dzisiaj bardzo dobrą współpracę z naszymi sojusznikami, ale także mamy wielki program modernizacji polskiej armii” – podkreślił.

Przypomniał wzrost wydatków obronnych w ostatnich latach z ponad 30 mld do blisko 100 mld zł planowanych w budżecie na przyszły rok, a także plan przeznaczania środków pozabudżetowych na zakupy zbrojeniowe. Powtórzył, że modernizacja techniczna wymaga przede wszystkim pieniędzy.

Szef rządu zwrócił uwagę na kontrakty na zestawy obrony powietrznej Patriot, samoloty F-35 i czołgi z USA, a także zakupy czołgów, samobieżnej artylerii i samolotów szkolno-bojowych z Korei Południowej.

Na mobilizację w Rosji musi być reakcja NATO

W reakcji na ogłoszoną przez Putina mobilizację w Rosji, cała wspólnota wolnych państw, a zwłaszcza NATO, musi zareagować wsparciem dla Ukrainy, bo tam jest dzisiaj barykada wolności - oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

W wyemitowanym rano w rosyjskiej telewizji państwowej przemówieniu prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w kraju, która ma się rozpocząć już w środę, 21 września. Częściowa mobilizacja ma objąć rezerwistów, osoby, które odbyły służbę w wojsku.

Potwierdziły się wcześniejsze informacje o częściowej mobilizacji w Rosji. Rosja będzie kontynuowała swoje dzieło zniszczenia, będzie próbowała doprowadzić do zniszczenia Ukrainy, do zagarnięcia części terytoriów - powiedział Morawiecki, który obserwuje w środę w Nowej Dębie (woj. podkarpackie) ćwiczenia NIEDŹWIEDŹ-22.

Premier dopytywany, czy należy spodziewać się reakcji polskiej i NATO oraz jakie to miałoby być działanie i jaka to miałaby być reakcja, odparł: „W reakcji na tę mobilizację cała wspólnota wolnych państw, a w szczególności wspólnota NATO, czyli najsilniejszy sojusz w historii świata, musi zareagować wsparciem dla Ukrainy. Rosja nie może zwyciężyć na Ukrainie”.

Jednocześnie Morawiecki zaapelował do „zachodnich przywódców”, zwłaszcza zachodniej Europy i UE.

Zrobiliśmy sporo dla Ukrainy, ale musimy zrobić jeszcze więcej; pomoc finansowa i pomoc w dostawie broni. Nie może być tak, żeby ten bohaterski opór na polu bitwy i zwycięstwa ukraińskiej armii na polu bitwy spotkały się teraz z brutalną i barbarzyńską kontraakcją ze strony Rosji. Musimy dać dalsze wsparcie Ukrainie, bo tam jest dzisiaj barykada wolności, tam, za wschodnią granicą Polski - oświadczył premier.

Jak zaznaczył, w tej sytuacji „dla nas jest to tylko przyczynek do kolejnej mobilizacji”. Zadeklarował, że sam będzie również „mobilizował, organizował pomoc w zachodniej Europie”.

Tak, jak robiliśmy, to do tej pory, robiliśmy to skutecznie. Podziękował mi za to niedawno prezydent (Ukrainy Wołodymyr) Zełenski, premier (Ukrainy Denys) Szmyhal, kiedy byłem w Kijowie paręnaście dni temu. I jestem przekonany, że ta solidarna obrona przeważy nad barbarzyńską agresją rosyjską - powiedział Morawiecki.

Szef rządu był też pytany, czy z tego co teraz mówi wynika, że „możemy się spodziewać decyzji o zwiększeniu wymiaru pomocy dla Ukrainy militarnej i finansowej”. „Będziemy oczywiście robili wszystko razem z naszymi amerykańskimi, brytyjskimi sojusznikami, aby także całe NATO pomagało jeszcze bardziej Ukrainie, by ona mogła się obronić przed tą dodatkową mobilizacją ogłoszoną przez Kreml” - zapowiedział.

Czytaj też: Kowalczyk: Wzrost cen energii wciąż wpływa na ceny żywności

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze