Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Ustawa wiatrakowa! Kto za nią stoi?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 listopada 2023, 19:08

    Aktualizacja: 1 grudnia 2023, 06:12

  • Powiększ tekst

Nowy projekt zmian tzw. ustawy wiatrakowej wprowadza liberalizację dotychczasowych przepisów, w tym zmniejszenia odległości między stawianymi farmami wiatrowymi a nieruchomościami m.in. mieszkalnymi. Jacek Sasin, były minister aktywów państwowych pyta w sieci „kto wam tę ustawę napisał? Ciekawe, co wam za to obiecali. Rozliczymy tę aferę”.

Wywłaszczanie Polaków by zagraniczne koncerny mogły realizować swoje inwestycje. Nowe przepisy wiatrakowe pod płaszczykiem mrożenia cen to dopiero przedsmak Polski Tuska. Pseudodemokraci spod ciemnej gwiazdy, czyje interesy realizujecie? Kto Wam tę ustawę napisał? Ciekawe, co Wam za to obiecali. Rozliczymy tę aferę.” – napisał Jacek Sasin na platformie X.

Bez konsultacji, bez analiz, bez przygotowania politycy Platformy Obywatelskiej i Polski 2050, chcą ustawić wielkie turbiny przy domach Polaków. Kto straci? Polacy. Kto skorzysta? Lobbyści” - napisał premier Morawiecki na platformie X.

28 listopada do Sejmu wpłynął projekt ustawy KO i Polski 2050-TD o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw. Zawiera on propozycję nowelizacji ustawy z 20 maja 2016 r., która została zmieniona 9 marca 2023 r. Zgodnie z marcową nowelizacją, minimalna odległość turbin wiatrowych od zabudowań wynosi obecnie 700 metrów.

Co ma się zmienić

Autorzy projektu w uzasadnieniu powołali się na szacunki Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej z końca stycznia 2023 r., które wskazują, że wymóg zachowania minimalnej odległości 700 metrów zamiast np. 500 metrów oznacza spadek potencjału mocy wiatrowych w skali kraju o 60 – 70 proc. „Z przedstawionej przez Fundację Instrat prognozy dla wariantu 500 metrów wynika, że moc zainstalowana w wietrze na lądzie na terytorium Polski będzie mogła wzrosnąć do 2030 r. do ok. 18 GW, a do 2040 r. do 36 GW” - dodali.

Autorzy poselskiego projektu uznali, że obowiązująca regulacja prawna pomimo „bardzo restrykcyjnego” podejścia do lokalizacji elektrowni wiatrowych, nie chroni we właściwy sposób przed uciążliwościami związanymi z emisją hałasu, „a to z uwagi na fakt, że - ich zdaniem - nie ma istotnego związku pomiędzy wysokością całkowitą elektrowni wiatrowej a zasięgiem i natężeniem emitowanego przez tą elektrownię hałasu”.

W nowelizacji zaproponowano więc, by miejsce budowy elektrowni wiatrowej uzależnić od mocy hałasu jaki emituje. „Wiatraki +cichsze+ będą mogły stanąć bliżej, natomiast te głośniejsze powinny być lokowane znacznie dalej od zabudowań, tak aby nie powodować uciążliwości” - wytłumaczono. Na terenach zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i zamieszkania zbiorowego, zabudowy zagrodowej, rekreacyjno-wypoczynkowe, mieszkaniowo-usługowe odległość wiatraków - w przypadku maksymalnej emisji hałasu wynoszącej mniej niż 100 dB - odległość wyniesie 300 m, a w przypadku emisji hałasu powyżej 110 dB - 2 km.

Skrócono dystans

Na terenach zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, zabudowy związanej ze stałym lub czasowym pobytem dzieci i młodzieży, domów opieki społecznej, tereny szpitali, strefy ochronnej uzdrowiska przyjęto możliwość sytuowania wiatraków o emisji hałasu poniżej 100 dB w odległości 400 m, a powyżej 110 dB - 2 km.

W projekcie przyjęto również, że odległość elektrowni wiatrowej od parku narodowego lub rezerwatu przyrody ma wynieść wynosi nie mniej niż 300 m. Dodano, że wprowadzono „graniczną minimalną odległość lokalizowania nowych elektrowni wiatrowych od obszarów podlegających ochronie akustycznej o wartości 300 m nawet w przypadku turbin wiatrowych cichszych niż 100 dBA z uwagi na wielkość tych konstrukcji”. Wyjaśniono, że pomimo braku możliwości przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu sama wielkość elektrowni wiatrowej w bliskim sąsiedztwie, tj. poniżej 300 m, może powodować subiektywne odczucie dyskomfortu.

Według autorów projektu, nowelizacja ustawy „ma na celu wyznaczenie czytelnych odległości dla realizacji nowych przedsięwzięć tak, by organy, inwestorzy oraz właściciele terenów w pobliżu planowanych elektrowni wiatrowych mogli wstępnie ocenić jeszcze przed sporządzeniem specjalistycznych, kosztownych analiz, czy proponowana lokalizacja elektrowni wiatrowej może spowodować ponadnormatywne oddziaływanie”.

Są takie modele … hałasu

W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że dla planowanych przedsięwzięć, w tym planowanych elektrowni wiatrowych, (przed ich realizacją) nie ma możliwości uzyskania wyników dotyczących np. hałasu metodą pomiarową. Należy więc zastosować metodę obliczeniową. Dodano, że metody obliczeniowe są oparte na modelu rozprzestrzeniania się hałasu w środowisku zawartym w normie PN-ISO 9613-2. Podstawowymi parametrami akustycznymi, na podstawie których możliwe jest określenie poziomu dźwięku (hałasu) w oparciu o model przedstawiony w normie PN-ISO 9613-2, są poziomy mocy akustycznych poszczególnych urządzeń.

Zwrócono uwagę, że w sytuacji występowania hałasu skumulowanego od kilku elektrowni wiatrowych, organy uzgadniające decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach powinny wymagać „większej niż to wynika z art. 4 ust. 1 odległości elektrowni wiatrowej od terenów podlegających ochronie akustycznej lub wymagać zastosowania urządzeń o mniejszej mocy akustycznej”.

Wskazano też, że projektowana nowelizacja ustawy będzie przewidywać dwa alternatywne tryby udziału lokalnej społeczności w korzyściach wynikających z lokalizacji elektrowni wiatrowych na terenie ich gminy.

Inwestor może dokonać wyboru pomiędzy mechanizmem dotychczasowym (…)przewidującym obowiązek przeznaczania części mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej do objęcia przez mieszkańców gminy albo(…)wprowadza się opłatę roczną na rzecz społeczności lokalnej w kwocie wynoszącej 30 zł za każdy kilowat mocy zainstalowanej nowej elektrowni wiatrowej” - podano.

Uproszczone procedury

Jak zaznaczono, opłata ta stanowi przychód gminy, na terenie której zlokalizowana jest elektrownia wiatrowa. Opłatę przeznacza się na walkę z ubóstwem energetycznym oraz budowę infrastruktury społecznej, w szczególności zlokalizowanej w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni wiatrowej.

Dodano, że przewidziana w omawianych przepisach opłata będzie należna jedynie od elektrowni wiatrowych, dla których decyzje o pozwoleniu na budowę zostały wydane po dniu wejścia w życie projektowanej nowelizacji.

Autorzy projektu proponują też rozszerzenie katalogu inwestycji strategicznych o elektrownie wiatrowych. Jak uzasadnili, pozwoli to m.in. na objęcie takich inwestycji „wyjątkiem od obowiązku przeprowadzania przez organ właściwy do wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach analizy zgodności lokalizacji przedsięwzięcia z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”.

Dodano, że nowelizacja zakłada też zmiany prawa mające na celu zastosowania uproszczonych procedur administracyjnych również w odniesieniu do inwestycji w elektrowni wiatrowych.

Czytaj także: Patriotyzm konsumencki rośnie wraz z wiekiem

PAP/X

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych