Informacje

Ustawa wiatrakowa / autor: Pixabay
Ustawa wiatrakowa / autor: Pixabay

"Ustawa wiatrakowa" do prokuratury. Możliwe przestępstwo

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 grudnia 2023, 17:14

    Aktualizacja: 1 grudnia 2023, 17:19

  • 2
  • Powiększ tekst

Prokuratura powinna zweryfikować, czy w przypadku tzw. ustawy wiatrakowej nie doszło do popełnia przestępstwa o charakterze zorganizowanej grupy przestępczej - powiedział w piątek, polityk minister w KPRM Jacek Ozdoba.

Grupa posłów Polska 2050-TD i KO 28 listopada wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła, przedłużający zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 r. Proponuje on także przywrócenie obliga giełdowego, a także liberalizację zasad budowy lądowych elektrowni wiatrowych.

Zdaniem posłów PiS, mamy do czynienia z „aferą wiatrakową”, dlatego zapowiedzieli oni w piątek rano wnioski do prokuratury i CBA ws. projektu ustawy ws. cen energii. Lider PO Donald Tusk podczas konferencji z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią zapewnił, że:

Osobiście dopilnujemy, żeby żadne zdanie w projekcie nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii nie budziło najmniejszych wątpliwości czy emocji. Podkreślał, że głównym celem projektu jest zamrożenie cen energii.

Projekt projekt lobbystyczny od określonych koncernów zagranicznych

Na konferencji prasowej Jacek Ozdoba ocenił, że Donald Tusk i Szymon Hołownia „ignorują sygnały dotyczące niebezpiecznego, lobbystycznego projektu ustawy oficjalnie w słusznym celu, ale zawierającego elementy tzw. afery wiatrakowej”.

Ja bym na miejscu pana Hołowni oraz Donalda Tuska tak nie bagatelizował przepisów, które wprost mogą pochodzić od przedsiębiorców, a dzisiaj już nie mają żadnego autora, ten projekt został osierocony - powiedział Ozdoba. Mówił, że środowiska Hołowni i Tuska wzajemnie przypisują drugiej formacji autorstwo projektu.

Przypomniał, że zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienie przestępstwa w związku ze złożonym projektem.

My uważamy również, że prokuratura powinna zweryfikować, czy wspólnie i w porozumieniu z grupą osób nie doszło do popełnia przestępstwa o charakterze zorganizowanej grupy przestępczej - powiedział Ozdoba.

Argumentował, że „tego typu regulacje, mogą przynieść miliardowe zyski przedsiębiorcom, którym zależy na tym, aby regulacje właśnie w zakresie lobby wiatrakowego weszły w życie”.

Posłowie większości parlamentarnej złożyli projekt lobbystyczny zawierający wprost przepisy, które były, w kuluarach krążące już od dawien dawna, że apelowała o to branża określonych koncernów zagranicznych - powiedział Ozdoba.

W uzasadnieniu do projektu posłów KO i Polski 2050-TD napisano, że „proponuje się, by miejsce budowy elektrowni wiatrowej uzależnić od mocy hałasu, jaki emitują”.

W przypadku nowocześniejszych urządzeń o niskim natężeniu hałasu ich lokalizacja będzie mogła nastąpić w bliższym otoczeniu zabudowy mieszkaniowej. Wiatraki cichsze będą mogły stanąć bliżej, natomiast te głośniejsze powinny być lokowane znacznie dalej od zabudowań, tak aby nie powodować uciążliwości - wyjaśniono. W uzasadnieniu czytamy również m.in., że w projekcie przyjęto „graniczną minimalną odległość lokalizowania nowych elektrowni wiatrowych od obszarów podlegających ochronie akustycznej o wartości 300 m nawet w przypadku turbin wiatrowych cichszych niż 100 dBA z uwagi na wielkość tych konstrukcji”.

Politycy PiS krytykują projekt wskazując, że może on prowadzić do wywłaszczenia pod farmy wiatrowe. Projektodawcy proponują m.in., aby w ustawie o gospodarce nieruchomościami dopisać, że celem publicznym jest również „budowa, przebudowa i utrzymanie instalacji odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW, w szczególności elektrowni wiatrowej wraz z inwestycją towarzyszącą”. Borys Budka (KO) na konferencji prasowej powiedział, że „nie ma mowy o wywłaszczeniach pod wiatraki, ale nikt nie będzie mógł blokować inwestycji, gdy będzie ona uznana za inwestycję celu publicznego”.

Projekt autorstwa posłów KO i Polski 2050-TD zakłada też zamrożenie cen prądu, gazu i ciepła dla gospodarstw domowych i podmiotów wrażliwych do końca czerwca 2024 r. Zakładane jest utrzymanie proporcjonalnych obecnych limitów zużycia i utrzymanie grup objętych ochroną. Jak czytamy w uzasadnieniu, „środki przeznaczone na finansowanie wsparcia odbiorców uprawnionych (…) będą pochodziły z Funduszu COVID-19, który będzie zasilany z gazowej składki na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny za 2022 r. oraz innymi środkami w sposób przewidziany stosownymi przepisami”. Według portalu WysokieNapiecie.pl „cała operacja zostanie sfinansowana na koszt Orlenu”.

CZYTAJ TAKŻE: Druga afera opozycji: Uderzenie w Orlen

CZYTAJ TAKŻE: Pierwsza afera Tuska? Chodzi o wiatraki!

pap, jb

Powiązane tematy

Komentarze