Informacje
Miejsce katastrofy F-16 na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu / autor: PAP/Paweł Supernak
Miejsce katastrofy F-16 na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu / autor: PAP/Paweł Supernak

Prokuratura: znaleziono kamerę osobistą pilota F-16

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 sierpnia 2025, 17:55

  • Powiększ tekst

Na miejscu wypadku samolotu F-16 odnaleziona została kamera; najprawdopodobniej należała do pilota, który zginął w czwartkowej katastrofie - przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Poinformował, że kamera została zabezpieczona, uruchomi ją biegły. Prokuratura nie potwierdza autentyczności nagrań z Radomia ujawnionych w sobotę przez TVN24. „Nie pochodzą one z materiałów zabezpieczonych w postępowaniu w sprawie wypadku F-16”.

W czwartek po godz. 19 podczas ćwiczeń przed AirSHOW w Radomiu, rozbił się samolot F-16. Pilot, mjr Maciej „Slab” Krakowian, nie przeżył.

W rozmowie z PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba powiedział, że w sobotę po południu odnaleziono kamerę. Jak dodał, najprawdopodobniej to kamera nasobna pilota, który zginął.

Została zabezpieczona i będzie przekazana biegłemu informatykowi, celem ustalenia czy jest sprawna po pierwsze, a po drugie, zgrania ewentualnych filmów, nagrań, jeśli się takowe znajdują na niej - powiedział PAP prok. Skiba.

Z przekazanych informacji wynika, że jest to niewielka kamera używana często przez sportowców czy pilotów. Najprawdopodobniej był to prywatny sprzęt pilota. Możliwe, że dotarcie do zapisanych na niej danych zajmie biegłemu nawet parę tygodni.

Major Maciej „Slab” Krakowian był jednym z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, liderem Tiger Demo Team. Na co dzień służył w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Jako instruktor i lider zespołu F-16 Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskie Siły Powietrzne na prestiżowych pokazach lotniczych w kraju i za granicą.

Nad wyjaśnieniem przyczyn wypadku, w którym zginął mjr Krakowian, pracuje Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, współdziałając z prokuraturą i Żandarmerią Wojskową.

»» O katastrofie F1-6  czytaj tutaj:

Katastrofa lotnicza w Radomiu. Rozbił się F-16

»» Sylwetka pilota, który zginął w katastrofie F-16  czytaj tutaj:

W wypadku F-16 zginął pilot mjr Maciej „Slab” Krakowian

»» Śledztwo w sprawie wyjaśnienia katastrofy F-16  czytaj tutaj:

Dlaczego spadł F-16? Wyjaśnienie zajmie miesiące

Prokuratura: odnaleziono czarną skrzynkę samolotu F-16

»»”Wszystko zaczyna się od marzeń”- wyjątkowa rozmowa z czerwca‘25 z śp. mjr Maciejem Krakowianem – oglądaj na antenie telewizji wPolsce24!

Prokuratura nie potwierdza autentyczności nagrań z Radomia ujawnionych przez TVN24

Stacja TVN24 opublikowała w sobotę nagrania radiowe mające pochodzić z lotniska w Radomiu. Na ich podstawie poinformowała, że w trakcie ostatnich prób przed pokazami myśliwiec, którym leciał major Krakowian, znalazł się w niebezpiecznej bliskości samolotu szkolno-bojowego FA-50. Z nagrań radiowych wynika, że kontroler ruchu lotniczego pomylił maszyny i przekazywał błędne informacje pilotom - przekazała stacja.

„Nie potwierdzam autentyczności nagrań opublikowanych przez stację TVN24. Nie pochodzą one z materiałów zabezpieczonych w postępowaniu. Nie wykluczamy, że mogą być stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji” - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Zaznaczył, że w sprawie wypadku F-16 na lotnisku w Radomiu nie doszło do żadnego zatrzymania.

Według nagrania opublikowanego w materiale TVN24 po dolocie do Radomia major Krakowian otrzymał wytyczne, żeby nie wlatywać powyżej poziomu 120, czyli żeby lecieć niżej niż 12000 stóp (około 3,6 kilometra).

Oczekując na zgodę na odbycie treningu nad lotniskiem, mjr Krakowian, kryptonim radiowy „Tiger01”, zgłosił kontrolerowi, że inny samolot, FA-50, przeciął poziom lotu w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Po zapytaniu o to wieży, otrzymał informacje przeznaczone dla FA-50.

Pilot F-16 poprosił kontrolera, żeby ten w stu procentach potwierdził mu, że na jego poziomie lotu nie ma innego samolotu. Słyszy informację, że tej przestrzeni jest tylko on, a F-16 jest ponad nim. Major „Slab”, kiedy zorientował się, że otrzymuje błędne informacje, sam wyprowadził kontrolera z błędu. I ponownie zgłosił mu, że FA-50 przeleciał blisko niego. Kontroler podziękował za tę informację. Dopiero chwilę potem kontroler zdał sobie sprawę, że źle prowadzi korespondencję. Po odesłaniu FA-50 do innego rejonu, wydał pilotowi F-16 ostateczną informację o czystej przestrzeni powietrznej.

W piątek po południu odbyła się sekcja zwłok pilota. „Nie informujemy o wynikach dotychczasowych badań” - przekazał rzecznik. Zaznaczył, że prokuratura nie planuje w sobotę konferencji na ten temat.

Śledczy wciąż pracują na lotnisku w Radomiu

W śledztwo w sprawie wypadku lotniczego, w którym zginął pilot polskiego F-16 zaangażowanych zostało 14 wojskowych prokuratorów z Warszawy i Lublina.

Jak tłumaczył prok. Piotr Antoni Skiba, jest to podyktowane tym, że oględzinom musi być poddany duży teren, około 20 ha.

Samolot uderzając w ziemię dwukrotnie w kształcie elipsy przekroczył pas startowy na przestrzeni długości około 700 do 1000 metrów i szerokości około 200 metrów. Te szczątki znajdują się w różnych miejscach – mówił prokurator. Cały areał został podzielony na pięć różnych sektorów. - Do oględzin każdego z nich zostało przydzielonych kilku prokuratorów – powiedział prok. Skiba.

Dodał, ze wraz z prokuratorami pracuje kilkudziesięciu funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, którzy dokonują oględzin razem z technikami wojskowymi znającymi budowę samolotów F-16.

  • Wspierani jesteśmy w sposób bardzo zharmonizowany przez przedstawicieli Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego akredytowanej przy Ministerstwie Obrony Narodowej, z którymi cały czas dochodzi do wymiany uwag odnośnie tego, jak należy przeprowadzać i w jakiej kolejności poszczególne etapy oględzin – powiedział prokurator.

Prokurator podkreślił, że działania śledczych skupiają się w tym momencie przede wszystkim na bardzo rzetelnym i szybkim zgromadzeniu materiału dowodowego. Służby pracujące na lotnisku korzystają ze specjalistycznego sprzętu. Już w piątek nad ranem zostały zeskanowane całe połacie lotniska, aby zlokalizować wszelkie części rozbitego samolotu.

Oprócz tego trwają intensywne przesłuchania świadków. Jako pierwsi przesłuchani zostali m.in. pracownicy obsługi naziemnej i główny technik samolotu. Analizowana jest też cała dokumentacja związana z lotem treningowym F-16, który uległ katastrofie.

Według prok. Skiby czynności na terenie bazy lotniczej w Radomiu będą prowadzone na pewno przez kilka dni.

Zarządzające lotniskiem w Radomiu Polskie Porty Lotnicze (PPL) podały, że lotnisko Warszawa-Radom pozostaje zamknięte do wtorku, 2 września do godz. 1.59 w nocy.

PAP, sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Szokujące! Rząd w 2026 r. musi pożyczyć 423 mld zł

Po wecie. Zapasy i magazyny gazu w kraju najpewniejsze!

Czy kierowcy powiedzą dość? Przejazd A2 znów drożeje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych