Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Złoty ma się umocnić względem dolara i euro

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 3 stycznia 2024, 21:11

  • 0
  • Powiększ tekst

Na koniec I kw. 2024 r. złoty umocni się względem euro i dolara – wynika z prognozy PKO BP, opublikowanej w środę w „Kwartalniku walutowym”. Bank spodziewa się, że kurs euro wyniesie 4,30 zł, a dolara - 3,84 zł.

„Oczekujemy dalszego wzmocnienia złotego w relacji do głównych walut, jednak w zdecydowanie mniejszej skali w porównaniu ze spektakularnym ostatnim kwartałem 2023 r. Aprecjację wspierać będą perspektywy silnego wzrostu polskiego PKB, w szczególności w porównaniu do krajów rozwiniętych oraz napływ funduszy związanych z Krajowym Planem Odbudowy” – zauważył strateg PKO BP Andrzej Kiedrowicz w opublikowanym w środę „Kwartalniku Walutowym”. Publikacja została opracowana przez Biuro Strategii Rynkowych PKO BP.

Jego zdaniem polskiej walucie powinien sprzyjać także spadek rentowności obligacji skarbowych na rynkach bazowych wraz z rosnącymi oczekiwaniami na rozpoczęcie cykli luzowania pieniężnego w USA i strefie euro. Strateg PKO BP zastrzegł, że jednocześnie narastająca presja rynkowa na wznowienie obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, brak wyraźnego ożywienia gospodarczego w Europie i Chinach oraz osłabienie koniunktury w USA „mogą wywołać wzrost awersji do ryzyka na rynkach finansowych i w konsekwencji ograniczyć przestrzeń do umocnienia złotego”.

„Prognozujemy, że na koniec I kw. 2024 r. złoty umocni się względem euro i dolara do poziomów odpowiednio 4,30 i 3,84 przy kursie EUR/USD 1,12” – wskazano w „Kwartalniku Walutowym”.

Kiedrowicz zwrócił uwagę, że koniunktura gospodarcza w Polsce poprawia się, począwszy od połowy ubiegłego roku. Zdaniem ekonomistów PKO BP, dynamika wzrostu PKB w ostatnim kwartale 2023 r. prawdopodobnie przekroczyła 2 proc., dzięki silniejszej konsumpcji oraz solidnym inwestycjom i eksportowi.

„W bieżącym roku ożywienie będzie nabierać tempa i według naszych prognoz produkt krajowy brutto ma szanse urosnąć o blisko 4 proc., co powinno przyciągać zagraniczny kapitał inwestycyjny i tym samym sprzyjać umocnieniu polskiej waluty. Postępujący spadek inflacji prowadzi do wzrostu realnych stóp procentowych i w I kw. 2024 r. będą już one dodatnie, co w wyniku poprawy dyferencjału pomiędzy Polską a rynkami bazowymi skłania inwestorów do zawierania transakcji typu carry trade na złotym (lokowanie uzyskanej waluty o niskiej stopie procentowej w instrumenty o wyższej rentowności, nominowane w innej walucie - PAP)” – prognozuje Kiedrowicz.

Według niego nadwyżka na rachunku obrotów bieżących powinna przekroczyć na koniec 2023 r. roku 1 proc. PKB i utrzymać się powyżej tego poziomu również w 2024 r. Poprawa warunków wymiany handlowej, skutkująca „lepszymi parametrami równowagi zewnętrznej” będzie:

„fundamentalnie wspierać złotego, ale barierę dla silniejszej aprecjacji stanowi negatywny wpływ mocnej waluty na rentowność eksportu, szczególnie w warunkach słabej koniunktury u europejskich partnerów handlowych” - zauważył.

„Mocny złoty stanowiący problem dla eksporterów przy spadku inflacji w okolice górnego ograniczenia celu inflacyjnego NBP, którego się spodziewamy w marcu lub kwietniu br., prawdopodobnie skłoni Radę Polityki Pieniężnej do wznowienia cyklu obniżek stóp procentowych, co zmniejszy napływ kapitału spekulacyjnego do polskich instrumentów dłużnych” – ocenił strateg banku.

Przypomniał, że pod koniec 2023 r. wpłynęło do Polski 5 mld euro zaliczki z programu RePowerEU, a zapowiadane przez rząd zmiany legislacyjne, mające na celu wypełnienie tzw. kamieni milowych określonych w Krajowym Planie Odbudowy, otwierają „drogę do wypłaty zawnioskowanej już transzy unijnych środków w wysokości 6,9 mld euro”. Zdaniem stratega PKO BP trudno jest ocenić, czy waluta będzie wymieniana bezpośrednio na rynku czy w banku centralnym, jednak „bez wątpienia otrzymane środki i perspektywa napływu kolejnych będą wspierać złotego, a co najmniej wpływać na jego notowania stabilizująco”.

„Spodziewamy się utrzymania pozytywnych nastrojów na globalnym rynku finansowym w związku z postępującą dezinflacją i dalszym spadkiem rynkowych stóp procentowych na rynkach bazowych pod wpływem narastających oczekiwań na rozpoczęcie cykli obniżek stóp procentowych w rozwiniętych gospodarkach. Zakładamy, że zarówno Fed jak i EBC rozpoczną łagodzenie polityki pieniężnej w I połowie 2024 r. z większym prawdopodobieństwem wcześniejszego startu po stronie amerykańskiego banku centralnego” – dodano w prognozie PKO BP.

Kiedrowicz ocenił, że wynikający z grudniowych projekcji FOMC spadek realnych stóp procentowych w USA w 2024 r. „będzie wspierał aktywa ryzykowne”. Wskazał, że powinno to - wraz z niskimi w stosunku do ubiegłego roku cenami surowców energetycznych - premiować zarówno euro jak i waluty rynków wschodzących kosztem amerykańskiego dolara.

„Jednak przedłużająca się stagnacja niemieckiej gospodarki oraz brak wyraźnego ożywienia w Chinach, będą te pozytywne dla krajów rozwijających się tendencje osłabiały. Dodatkowo, coraz wyraźniejsze stają się symptomy wskazujące na spowolnienie amerykańskiej gospodarki, co rozbudzając obawy o nadejście globalnej recesji ogranicza popyt na ryzykowne aktywa, w tym waluty rynków wschodzących” – ocenił ekonomista PKO BP.

Czytaj także: O 75 proc. może wzrosnąć cena tego metalu. A my mamy go dużo

PAP

Powiązane tematy

Komentarze