Informacje
Polska według danych WindEurope zainstalowała w zeszłym roku 800 MW i obecnie  mają one łączną moc 11,2 GW / autor: Fratria / AS
Polska według danych WindEurope zainstalowała w zeszłym roku 800 MW i obecnie mają one łączną moc 11,2 GW / autor: Fratria / AS

Branża wiatrowa boi się zmiany kursu klimatycznego UE

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 26 lutego 2026, 15:23

  • Powiększ tekst

Jeśli władze unijne zgodzą się złagodzić opłaty za emisję czyli zmienią system ETS, to może uderzyć z branżę energetyki wiatrowej w Europie. A ta próbuje się podnieść po tym, jak w ostatnich latach inwestycje były mniejsze niż planowano.

Stowarzyszenie WindEurope w opublikowanym właśnie raporcie branżowym za 2025 rok nie tylko podsumowało inwestycje, ale także apeluje o „ochronę stabilności i pewności inwestycji”, zwłaszcza w kontekście możliwej reformy unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS). Tinne van der Straeten, dyrektor generalna WindEurope zapewnia, że „europejski przemysł wiatrowy staje na wysokości zadania i  w 2025 roku branża zainwestowała 45 mld euro, aby zwiększyć konkurencyjność i bezpieczeństwo”. - Jednak politycy rozważający ingerencję w strukturę unijnego rynku energii elektrycznej i architekturę unijnego systemu EU ETS bezpośrednio podważają te inwestycje – dodała. Jej zdaniem „zmiana reguł gry teraz oznaczałaby pożegnanie z konkurencyjnością i bezpieczeństwem energetycznym”.

System handlu emisjami to w opinii władz unijnych zachęta do inwestycji w odnawialne źródła w tym energetykę wiatrową, gdyż opłaty za emisję CO2 są bardzo wysokie (ostatnio ok. 70 euro za tonę CO2 a w styczniu b.r. było to ponad 90 euro). Przemysł ponosi więc wielkie koszty pozwoleń na emisję CO2, co odbija się też na kosztach produkcji i ostatecznie konkurencyjności. W ostatnich tygodniach szczególnie po interwencji rządów wielu uprzemysłowionych krajów UE, ostatecznie Komisja Europejska zgodziła się w drugim półroczu przedstawić propozycje złagodzenia ETS. Czy i jak wpłyną na cenę pozwoleń? – to trudno ocenić. Ale gdyby doprowadziły do spadku, to – biorąc pod uwagę stanowisko szefowej WindEurope - najwyraźniej budzi bardzo duże obawy branży. Organizacja liczy też na przyśpieszenie wydawania pozwoleń na nowe projekty oraz oczekuje rozbudowy i modernizacji sieci elektroenergetycznych, bo w wielu krajach są duże problemy z przyłączeniem farm wiatrowych. Równie kłopotliwe jest ograniczanie przez operatorów systemów energetycznych mocy już istniejących wiatraków w sytuacji jej nadmiaru (w systemie).

Po dwóch latach bessy mają wrócić lepsze czasy dla branży

Przypomnijmy, że o ile w okresie od 2018 roku do 2022 roku miał miejsce stały wzrost nowych mocy wiatrowych, o tyle w latach 2023 i 2024 była tendencja spadkowa. Wprawdzie w ubiegłym roku oddano do użytku wiatraki o mocy 19 GW w całej Europie, ale jednak i tak było to mniej niż w 2022 roku. Najbliższe lata – według WindEurope - mają być znacznie lepsze dla branży i już w 2026 r. w Europie ma powstać wiatraki (na lądzie morzu z uwzględnieniem nie tylko Wielkiej Brytanii ale także Turcji) ) o łącznej mocy 25 GW a w kolejnych dwóch latach nawet ponad 30 MW.

Polska według danych WindEurope zainstalowała w zeszłym roku 800 MW i obecnie mają one łączną moc 11,2 GW, co oznacza, że energetyka wiatrowa ma 14-proc, udział w miksie energetycznym kraju. Liderem pod tym względem jest Dania, gdzie połowę wszystkich mocy w energetyce zapewniają farmy wiatrowe na lądzie i morzu, natomiast na Litwie i w Irlandii - jedną trzecią. Kolejne miejsca zajmują Szwecja z 30-proc. udziałem energetyki wiatrowej w miksie, Holandia - 29 proc., Niemcy - 28 proc., zaś w Portugalii i Finlandii stanowi jedną czwartą. Marginalne znaczenie farmy wiatrowe mają w Bułgarii, Czechach, na Słowacji i Węgrzech oraz Łotwie.

Gdy chodzi o ranking ubiegłorocznych inwestycji w wiatraki, to okazuje się, że Polska była na szóstym miejscu w Unii Europejskiej. Liderem okazały się Niemcy, gdzie wybudowano farmy o mocy 6 tys. MW, a także Szwecja (z ok. 1,8 GW nowych mocy) oraz Hiszpania i Francja (ok. 1,5 GW).

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

KSeF. Czy rząd ukrywa skalę zależności od obcej technologii?

Pyrrusowy budżet ministra Domańskiego. Zapaść dochodów

Polski rynek finansowy już się nasyca

»»Gwałtownie rośnie bezrobocie – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych