Informacje
Elektrownia węglowa w Zagłębiu Ruhry (Niemcy) / autor: Pixabay
Elektrownia węglowa w Zagłębiu Ruhry (Niemcy) / autor: Pixabay

Wielki biznes domaga się reformy ETS

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 25 lutego 2026, 14:20

  • Powiększ tekst

System kar za emisję czyli EU ETS musi być poprawiony, bo sytuacja gdy chodzi o konkurencyjność unijnych firm i przemysłu jest „alarmująca” – ostrzega jedno z największych europejskich stowarzyszeń biznesowych BusinessEurope.

Unijny przemysł ciężki jest w trudnej sytuacji ze względu na wysokie wymagania i normy klimatyczne, które nie obowiązują na innych kontynentach i w innych krajach, przez co traci na konkurencyjności wobec nich. Tym bardziej, że energia w Unii Europejskiej jest znacząco droższa niż na przykład w Chinach czy USA, gdzie nie ma obowiązku radykalnej redukcji emisji. W związku z tym choć BusinessEurope popiera politykę klimatyczną to w oficjalnym, opublikowanym wczoraj oświadczeniu domaga się zreformowania całego systemu handlu emisjami (EU ETS), gdyż obawia się „deindustrializacji Europy”.

ETS to główne narzędzie do uprawiania polityki zmierzającej do uczynienia z Europy pierwszego neutralnego dla klimatu kontynentu na świecie w połowie wieku.

System ma „zachęcać” firmy do dekarbonizacji, a w praktyce oznacza że emitenci (głownie przemysł) muszą kupować pozwolenia na emisję CO2 a tylko niewielka część dostają za darmo. W efekcie to ponosi olbrzymie koszty, gdyż każda tona teraz wyceniana jest 70 euro, a jeszcze w styczniu było to nawet 90 euro. W efekcie koszty własne a więc i produkcji przedsiębiorstw szczególnie energochłonnych są bardzo wysokie. Dlatego BusinessEurope wskazuje „alarmującą sytuację dotyczącą konkurencyjności UE”. I dodaje, że „przedsiębiorstwa borykają się ze wzrostem kosztów i zaciekłą globalną konkurencją”. A jednocześnie – w opinii organizacji „brakuje warunków sprzyjających tworzeniu uzasadnienia biznesowego dla dekarbonizacji”.

Stąd organizacja domaga się zmian w systemie ale także, by bezpłatne pozwolenia na emisję CO2, jakie przysługują w części firmom, zostały przyznawane przez dłuższy, niż dotychczas planowano czas czyli także po 2034 roku. Chce również, aby więcej branż kwalifikowało się do bezpłatnych pozwoleń i jest przeciwna uzależnieniu ich przydziału od inwestycji w oszczędność energii lub dekarbonizację .

Komisja Europejska po krytyce systemu ETS, jaką zgłasza wiele krajów, zdecydowała ostatnio, że w drugim półroczu przedstawi pomysły na jego zreformowanie. Ale trudno ocenić, czy uwzględni zgłaszane przez przemysł postulaty. Tym bardziej, że przewodnicząca Ursula von der Leyen jest zwolenniczką podatku od emisji.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Polski rynek finansowy już się nasyca

Koniec popularnej legendy? Polska sieć zamyka sklepy

Słoik miodu po nowemu. Przełom dla branży pszczelarskiej?

»»Zakaz dla wołowiny z Brazylii – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych