Bruksela już zdołała ograć Petera Magyara
Komisja Europejska wezwała Węgry do natychmiastowego zniesienia jednostronnego zakazu importu ukraińskich produktów rolnych, w tym zboża. Zapowiedziała też, że tego samego domagać się będzie od Polski i Słowacji, które również użyły analogicznych środków. Jaki związek z tą sytuacją ma świeżo upieczony premier Węgier?
W opinii brukselskich urzędników, wprowadzone limity są nieuzasadnione. Jak doszło do wykreowania sytuacji, w której Komisja mogła podważyć istniejący stan rzeczy? Wszystko wydaje się mieć swe źródło w chaosie prawnym, jaki zapanował nad Dunajem po ostatnich wyborach.
Spiesz się powoli
Nowy rząd i parlament w trybie ekspresowym zniosły stan wyjątkowy w kraju, wprowadzony przez ekipę Viktora Orbana. Nie spostrzegły jednak, że automatycznie przestał obowiązywać dekret, wprowadzający jednostronne embargo na ukraińską żywność. Wskutek alarmu podniesionego przez węgierskich rolników, rząd Magyara niemal natychmiast naprawił błąd i przedłużył zakaz.
KE będzie teraz naciskać na Polskę i Słowację
Jednak reakcja Komisji Europejskiej była szybsza, dając jej możliwość podważania jednostronnych zakazów wprowadzonych przez Polskę i Słowację. W przypadku naszego kraju chodzi m.in. o import pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika oraz produktów ich przetwórstwa. Póki co Komisja Europejska nie zagroziła ani Polsce, ani Słowacji reperkusjami, można się ich jednak spodziewać.
Grzegorz Szafraniec, Wiadomości Agro telewizji wPolsce24; na podst.: KE, PAP
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Dramat w Polskiej Chemii: Czy ZC Police zbankrutują?
Daniel Obajtek: Boli mnie czas stracony przez Polskę
»»Pytanie o Zielony Ład – co dalej? – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.