Informacje
Pociski Patriot / autor: Gemini
Pociski Patriot / autor: Gemini

Wyjątkowo cenne pociski

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 28 sierpnia 2026, 18:30

  • Powiększ tekst

Czy Europa i USA mają za mało pocisków Patriot? Przedstawiciele USA i NATO nieoficjalnie mówią o „krytycznych niedoborach”, ale jest też oficjalne dementi.

Armia USA zmaga się z ponad krytycznym niedoborem zaawansowanych pocisków przechwytujących w Europie” – informuje agencja Associated Press.

I powołuje się na przedstawicieli USA w Europie oraz Sojuszu Północno-Atlantyckiego. Amerykański urzędnik, który zachował anonimowość, stwierdził wręcz, że brak odpowiedniej liczby rakiet przechwytujących Patriot, mogących zestrzeliwać rosyjskie pociski balistyczne, jest szczególnie niepokojący. Jego zdaniem w Europie armia amerykańska „z całą pewnością” nie ma dość Patriotów, aby powstrzymać ewentualny długotrwały atak rakietowy. Ale też – jak podaje AP - miałaby „bardzo ograniczone” możliwości obrony przed pojedynczym atakiem rakietowym lub zabłąkanym rosyjskim pociskiem, który zboczy z kursu.

Natomiast reprezentujący NATO wojskowy przyznał, że zapasy tak w armii amerykańskiej jak i w krajach członkowskich paktu „są niskie”.

Informacje te brzmią bardzo niepokojąco, ale w oficjalnych wypowiedziach przedstawiciele Pentagonu i NATO zapewniają, ze nie ma powodów do obaw.

AP cytuje pułkownika Martina O’Donnella - rzecznika Sojuszu, według którego „po prostu nie jest prawdą”, iż liczba pocisków Patriot w Europie przekracza poziom krytyczny. I zapewnił, iż  NATO jest w stanie „blokować ciosy” i dysponuje wystarczającą ilością amunicji przeciwlotniczej.

Z kolei rzecznik Pentagonu Sean Parnell nazwał „fałszywymi” twierdzenia o niedoborach amunicji w USA.

Kwestia zaopatrzenia w pociski Patriot wzbudza wiele emocji nie tylko w Europie ale w samych Stanach Zjednoczonych. Tym bardziej, że ich produkcja jest ograniczona i długotrwała. Nie jest tajemnicą, że znaczna część zapasów Amerykanie wykorzystali w czasie wojny z Iranem, która – choć jest fazie nieformalnego zawieszenia – to jednak trwa.

Jednocześnie władze w Kijowie zabiegają, gdzie tylko się da o udostepnienie pocisków. A ich zapasy w Europie nie są zbyt duże. Zaś w naszym kraju temat jest szczególnie wrażliwy, tym bardziej że wiele kontrowersji wzbudził fakt przekazania wiosną Ukrainie pocisków i to nie tylko z powodu ich kosztów. (Jeden może kosztować nawet 6 mln dol.)

Portal Defence 24 przypomina, że w ramach obu faz programu Wisła Polska zakontraktowała maksymalnie do 852 sztuk pocisków PAC-3 MSE z dostawą w latach 2023-2029, ale termin dostaw się wydłuża „zaś maksymalny wolumen nie zawsze oznacza rzeczywistego, zrealizowanego zamówienia”. I wskazuje, że obecnie zapotrzebowanie na te pociski na świecie jest bardzo duże, podczas gdy „ 2025 roku Lockheed Martin wyprodukował ich 620”, a jeszcze przed wojna z Iranem „Pentagon zgłosił zapotrzebowanie na 13 773 pocisków PAC-3 MSE”.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Tusk zabiera ulgę, którą mieliśmy od 20 lat

Spot za 7 mln zł. „Nawet cienia powodu, by odwiedzić Polskę”

Bliski koniec CPN. Czy nie zabraknie tańszego paliwa?

»»Burza wokół wyższego CIT – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

(Oprac. AŁ)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych