Informacje
Gazowiec w terminalu LNG im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE / autor: materiały prasowe Gaz-System
Gazowiec w terminalu LNG im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu. ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE / autor: materiały prasowe Gaz-System

TYLKO U NAS

Ameryka sprzedaje, Europa płacze i płaci

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 9 kwietnia 2026, 17:51

  • Powiększ tekst

Amerykańscy eksporterzy gazu liczą zyski, bo dostawy LNG w marcu były rekordowe.

Gdy wojna na Bliskim Wschodzie wywindowała ceny ropy i gazu, zyskują na tym – co oczywiste wszyscy eksporterzy. Amerykańscy producenci gazu skroplonego w USA pracują nad zwiększeniem dostaw tym bardziej, że Katar, światowy wicelider dostaw LNG, ma poważne problemy. Irańskie ataki uszkodziły tam największy zakład produkcji gazu skroplonego, a wcześniej zablokowały Cieśninę Ormuz i żeglugę gazowców z Zatoki Perskiej. Naprawa instalacji i przywrócenie dostaw do poziomu sprzed wojny będzie nie tylko kosztowne, ale i czasochłonne. W tej sytuacji zwiększenie możliwości eksportu LNG przez innych producentów – szczególnie z USA, nabiera bardzo dużego znaczenia. Światowe media informują, że eksport amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego osiągnął w marcu rekordowy poziom 11,7 mln ton m.in. dzięki temu, że nowe zakłady w Teksasie zwiększyły produkcję.

Europa w czołówce kupujących

Większość (ponad 60 proc.) amerykańskiego LNG odebrała Europa, która musi szybko napełniać magazyny na kolejną zimę, zwłaszcza że ostatnia mocno nadszarpnęła stan zapasów.

Wprawdzie kraje Unii w niewielkim stopniu bazowały na LNG z Kataru (kilka procent wszystkich dostaw), zatem formalnie problemy tego kraju nie mają bezpośredniego wpływu na zaopatrzenie Wspólnoty. Jednak muszą liczyć się z tym, że mocno o amerykański gaz zabiegają także dotychczasowi klienci Kataru w Azji. W tej sytuacji kwestia zaoferowanej ceny za dostawy może mieć bardzo duże znaczenie. To już miało miejsce w czasie kryzysu energetycznego wywołanego wojna na Ukrainie, gdy rosyjski Gazprom odciął część dostaw do Europy. Wówczas państwa unijne rywalizowały o przejęcie dostaw LNG z azjatyckimi właśnie ceną i płaciły więcej.

W ostatnich latach władze unijne zabiegały o większą dywersyfikację w imporcie gazu, ale z umiarkowanym sukcesem. Liderem dostaw rurociągami pozostaje Norwegia zaś USA – w dostawach LNG gazowcami. O ile współpraca z Norwegią nie wzbudza większych emocji w Unii, o tyle rosnący import z USA wywołuje sporo negatywnych opinii. Choć to może zaskakiwać - część polityków i niektórzy eksperci wręcz ostrzegają przed zwiększeniem uzależnienia od Stanów Zjednoczonych i „fatalnymi skutkami”, do jakich to doprowadzi.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Ekstra 240 zł na kontach. Sprawdź, czy dostaniesz dopłatę

Minister z PSL zagrał na nosie milionom Polaków

Bank Światowy o rządach Tuska: zapomnij o wyższym PKB

»»Widmo kryzysu gospodarczego – oglądaj „Piątkę wGospodarce” telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych