Kanada zabiega o drugi atom w Polsce
Choć budowa drugiej polskiej elektrowni jądrowej to „pieśń przyszłości”, to do USA i Francji zainteresowanych dostawą technologii postanowiła dołączyć Kanada.
Rząd Kanady liczy najwyraźniej, że Polska wybierze reaktory Candu dla planowanej drugiej elektrowni jądrowej. Minister ds. handlu Maninder Sidhu po spotkaniach z szefami resortu finansów i energii w Warszawie, uznał rozmowy za „bardzo pozytywne i motywujące”; w wypowiedzi dla agencji Bloomberg stwierdził nawet, że jest „bardzo optymistycznie nastawiony” do dalszej współpracy. Mówił również o możliwości „stabilnych dostaw uranu i „wsparciu finansowym” inwestycji.
Przypomnijmy, że polski rząd zaplanował, iż wybierze reaktory do drugiej elektrowni w przyszłym roku, a zaś lokalizacja zostanie wytypowania ostatecznie rok później. I co – szczególnie istotne - przyjęto założenie, ze nie musza to być największe z rektorów o mocy około 1000 MW każdy, ale także mniejsze – ok. 700 MW. A taka właśnie technologię ma kanadyjski koncern Candu Energy.
Ekspert: kanadyjski atom? Warto rozważyć!
Szczepan Ruman ekspert ds. energetyki w Polskim Towarzystwie Gospodarczym ocenia, że reaktor kanadyjski na pewno warto w Polsce rozważyć, bo daje potencjał do uzyskania tego, na czym naszemu krajowi zależy czyli local content (udział krajowych podmiotów) nie tylko w naszej inwestycji ale i w przyszłości zagranicą. Kanadyjska firma już udostępniła swoją technologię Indiom i tamtejsze firmy mają w niej znaczący udział i dostęp do licencji. – Mielibyśmy dojrzałą, zaawansowaną i sprawdzoną technologię oraz zaangażowanie naszych firm. A skoro inwestujemy olbrzymie pieniądze w budowę elektrowni jądrowych, to naturalnym jest oczekiwanie, że to polskie podmioty staną się dostawcami nie tylko najmniej zawansowanych komponentów, ale tych najbardziej zaawansowanych i najwyższej jakości, a do tego potrzebna jest zgoda dostawcy technologii – wyjaśnia Szczepan Ruman.
Dodaje, że rząd powinien bardzo dokładnie wyważyć i przeanalizować korzyści, jakie odniosą polskie przedsiębiorstwa a zatem i cała gospodarka przy wyborze konkretnej technologii. Bo całkiem możliwe jest też, że będą duże, gdy do drugiej elektrowni( tak jak do pierwszej na Pomorzu) wykorzystana zostanie technologia Wesinghouse, którego reaktory budują także chińskie firmy w swoim kraju.
Rzetelna ocena, co bardziej jest opłacalne dla gospodarki i jak bardzo można rozwinąć polski local content, jest niezwykle ważna – mówi ekspert Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Gdzie się może znaleźć druga elektrownia?
Druga elektrownia ma szanse powstać w rejonie Konina lub Bełchatowa. Choć wcześniej – poprzedni rząd popierał wybór Konina , a Polska Grupa Energetyczna planowała wybudowanie tam wspólnie z ZE PAK, należącym do tej samej grupy kapitałowej co Polsat, to jednak prace nad projektem zostały zamrożone, mimo że był nawet wstępny list intencyjny o współpracy z koreańskim koncernem KHNP jako dostawca technologii.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Olej napędowy szybko nie potanieje
Przedsiębiorcy dają dłużnikom szansę
Unia ratuje kury, by udusić polski biznes
»»Zmiana VAT na napoje. Co podrożeje? – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.