Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Odwrócony VAT na elektronikę to konieczność?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 maja 2016, 13:27

  • 0
  • Powiększ tekst

Przestępstwa w białych rękawiczkach są coraz dotkliwiej odczuwalne przez budżet państwa. Skala VAT-u wyłudzonego na rynku urządzeń elektronicznych – dysków twardych i procesorów – może sięgać 400 milionów złotych rocznie – pisze Rzeczpospolita. Branża i eksperci oczekują na kolejne kroki Ministerstwa Finansów w zakresie odwróconego VAT-u – podaje dziennik.

  • Fiskus powinien czym prędzej się schylić po uciekające tą drogą kilkaset milionów złotych rocznie i wprowadzając odwrócony VAT, zatkać kolejną dziurę podatkową. Na razie tego nie czyni, a przecież szybka reakcja na patologie to jedna z miar sprawności państwa – komentuje Krzysztof Adam Kowalczyk.

Faktycznie, z danych przedstawionych przez dziennik wynika, że jest po co się schylać. Wartość fikcyjnych transakcji samych dysków i procesorów w zakresie dostaw na polski rynek w 2015 roku wyniosła ok. 640 mln. euro, a w zakresie sprzedaży na rynki unijne ok. 85 mln. euro. Tak wysoka aktywność w obrocie takim właśnie typem sprzętu wynika z wprowadzenia w 2015 r. odwróconego VAT-u na tablety, telefony komórkowe i konsole, zamykając tym samym część dróg dla wyłudzeń.

  • Przede wszystkim trzeba podkreślić, że cała elektronika jest branżą szczególnego ryzyka, jeśli chodzi o oszustwa w VAT, bo większość towarów jest mała, droga i bardzo popularna na rynku. Idealnie nadają się więc do przestępczego procederu – podkreśla Michał Kanownik, prezes stowarzyszenia ZIPSEE Cyfrowa Polska zrzeszającego producentów i importerów sprzętu elektronicznego i elektrycznego.

Skala fikcyjnego obrotu elektroniką szacowana jest na podstawie rozbieżności w danych statystycznych o transakcjach między krajami UE. W 2015 roku polskie podmioty deklarowały wysłanie do Niemiec dysków twardych o wartości ok. 7 mln. euro, zaś zachodnie firmy twierdzą, że kupiły od nas sprzęt za jedyne 0,7 mln euro. Nieco mniejsze rozbieżności deklarują Czesi, którzy twierdzą że wartość transakcji z polskimi partnerami sięgnęła 18 mln euro, podczas gdy strona polska deklaruje 35 mln. euro.

Zdaniem prezesa ZIPSEE takie różnice potwierdzają oszustwa mające na celu wyłudzenie VAT-u. Chodzi zarówno o deklarowanie fikcyjnych dostaw towarów objętych zerową stawką, fikcyjne zakupy z krajów UE oraz nieodprowadzenie VAT przez tzw. znikających podatników przy wprowadzaniu towarów na krajowy rynek.

Kiedy przyjdzie czas na ratujące sytuację ruchy Ministerstwa Finansów? Łatanie dziur w płatnościach VAT, a tym samym zasilanie budżetu państwa jest niezbędne do finansowania priorytetowych programów rządu.

  • Mechanizm odwróconego obciążenia może nie jest idealny, ale w tej chwili nie ma lepszego. Jeśli wiemy, że garnek zwany VAT jest pełen dziur i wyciekają z niego miliardy, to trzeba zatykać te dziury jak najszybciej i jednocześnie pracować nad rozwiązaniami systemowymi – podkreśla na łamach RP Michał Kanownik, prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska.

Rp.pl/ as/

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze