Informacje

Prezes NBP: nie zdziwiłbym się, gdyby wzrost gospodarczy w tym roku był wyższy niż 4 proc.

br

  • Opublikowano: 7 czerwca 2017, 17:14

  • 0
  • Powiększ tekst

Patrząc na ten cały rok - do końca - zdziwiłbym się gdyby wzrost gospodarczy nie wyniósł 4,0 proc., ale nie zdziwiłbym się gdyby było więcej niż 4 proc., chociaż kwiecień był trochę studzący – powiedział Adam Glapiński, prezes NBP i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej na konferencji po posiedzeniu RPP.

RPP pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. W komunikacie po posiedzeniu RPP czytamy, że „w Polsce dane o PKB wskazują na przyśpieszenie wzrostu gospodarczego w I kw. br. Głównym czynnikiem wzrostu pozostał rosnący popyt konsumpcyjny wspierany przez wzrost zatrudnienia i płac, bardzo dobre nastroje konsumentów oraz wypłaty świadczeń. Towarzyszyła temu zbliżona do zera dynamika inwestycji. Jednocześnie utrzymał się znaczący wzrost eksportu i importu. Wyprzedzające wskaźniki koniunktury oraz dane o produkcji i sprzedaży – mimo ich niewielkiego osłabienia w ostatnim okresie – sygnalizują utrzymanie się stabilnego wzrostu gospodarczego w II kw.”

Niepokoi nas to, że inwestycje nie rosną tak jakbyśmy się mogli spodziewać, ale to się dzieje w całej Europie. Spodziewamy się, że skokowo ruszą wtedy, kiedy zostaną wdrożone środki unijne i nastąpi to w najbliższych kwartałach – mówił prezes NBP.

Obecny na konferencji Łukasz Hardt określił wspomniany 4 proc. wzrost gospodarczy jako solidny i podobnie jak szef banku centralnego uznał za niepokojące słabe wyniki w inwestycjach.

Inwestycje prywatne w Polsce podążają za inwestycjami publicznymi i zgadzam się, że po tym mocny spadku w zeszłym roku liczyliśmy na więcej ale poczekajmy. Wydaje mi się, że tegoroczny wzrost na poziomie 3,8 proc. jest pewny, ale ten obraz, o którym mówił prezes Glapiński - 4,0 proc. - jest niewykluczony – mówił członek RPP Łukasz Hardt.

Zdaniem Eryka Łona z RPP sytuacja w Polsce jest stabilna.

Inwestycjom potrzebny jest pewien czas, pozytywne jest to, że poprawia się koniunktura giełdowa w naszym kraju i z tego punktu widzenia wraz z połączeniem ze stabilną polityką monetarną, to czynnik którzy może sprzyjać inwestycjom myślę, że w II kw, tego roku inwestycje się ożywią. A spodziewam się wyraźnego ożywienia inwestycji pod koniec roku. Nasza polityka monetarna sprzyja wzrostowi inwestycji – dodał Eryk Łon.

Według Glapińskiego wzrost gospodarczy nie jest powyżej potencjału.

Wzrost w granicach 3-4 mieści się w potencjale nie powoduje żadnych nierównowag, mamy idealnie zrównoważony wzrost gospodarczy. My uważamy, ze wzrost wynagrodzeń dokonuje się bardzo stabilnie. Jednostkowe koszty pracy rosną w umiarkowany sposób. Jest wyjątkowy optymizm, chęć do wydawania, długo utrzymujący się stabilny wzrost, jest przeświadczenie ze zostanie utrzymany, najmniejsze historycznie bezrobocie, poziom bezrobocia jest wyjątkowo niski. Ale może istnieć niebezpieczeństwo, że zabraknie rąk do pracy i zaczną rosnąć płace – mówił Glapiński.

Komentując pomysł rządu na podniesienie minimalnego wynagrodzenia z 2.000,0 zł do 2.080,0 zł w przyszłym roku Glapiński powiedział, że „ta zapowiedź podniesienia o 80 złotych jest w granicach rozsądku. „

Dodał także, że Rada nie obserwuje negatywnych skutków realnych ujemnych stóp procentowych.

Nie obserwujemy ujemnych skutków, oczywiście podnoszony jest przez niektórych członków Rady, jak te ujemne realne stopy wpływają na oszczędności, ale pieniądz cały czas kosztuje. W gospodarkach zachodnich, europejskich te stopy ujemne trwały i trwają bardzo długo – mówił Glapiński.

Także według Hardta teraz nie obserwujemy negatywnych konsekwencji tych ujemnych realnych stóp procentowych.

Lepiej że oczywiście, żeby one się skończyły, bo może to implikować negatywne efekty dla gospodarki, chodzi o procenty depozytów – dodał Hardt.

Eryk Łon dodał, że same ujemne stopy procentowe na tle innych krajów są wysoko.

One mogą sprzyjać pobudzaniu inwestycji. Już widzimy, ze ta inflacja wyhamowuje, z naszego punktu widzenia, to sytuacja komfortowa, mamy wysokie tempo wzrostu gospodarczego i inflację na stabilnym poziomie – mówił Łon.

Prezes NBP przestrzegał jednak, że w sytuacji kiedy depozyty są tak nisko oprocentowane, istnieje pokusa szukania bardziej atrakcyjnych lokat.

Trzeba uważać, żeby na rynku nie pojawiały się jakieś formy obarczone dużym ryzykiem. Na pewno takie, które nie będą posiadały np. odpowiednich zabezpieczeń. Trzeba się pilnować, żeby ludzie nie ulegli „magii” lepszych zysków, nauczyliśmy się na aferze amber gold, ale nadal te skłonności pozostają. To jest wtedy hazard – mówił Glapiński.

Szef banku centralnego powtórzył, odnosząc się do przewidywań niektórych analityków, którzy prognozują podwyżki stóp procentowych w I połowie przyszłego roku, że byłby zdziwiony się, gdyby RPP podwyższyła stopy w 2018 r.

Nie przewiduje gwałtowniejszego wzrostu inflacji, ja nawet nie widzę powodu, żeby do podwyżki stóp doszło w II połowie 2018 r. - powiedział Glapiński.

Powiązane tematy

Komentarze