Informacje

jeddnoosobowe firmy / autor: pixabay
jeddnoosobowe firmy / autor: pixabay

Jednoosobowe firmy nie dają rady. Ich zadłużenie to już 5,2 mld zł

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 30 października 2019
  • 10:45
  • 5
  • Tagi: biznes firmy krd pieniądze zadłużenie
  • Powiększ tekst

Zadłużenie jednoosobowych działalności gospodarczych wzrosło o prawie 162 mln zł w ciągu trzech ostatnich miesięcy i wynosi 5,2 mld zł, wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Zadłużenie jednoosobowych działalności gospodarczych rośnie w lawinowym tempie. Od lipca br. zwiększyło się o prawie 162 mln zł i wynosi już 5,2 mld zł - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Wśród JDG-ów przybyło też dłużników. Obecnie w rejestrze widnieje ponad 194 tys. przedsiębiorców - to o 4 665 więcej niż w lipcu. Powodem ich problemów w dużej mierze są zatory płatnicze wywołane współpracą z nierzetelnymi kontrahentami. Najmniejsze firmy mają do odzyskania od swoich dłużników prawie 813 mln zł. W poprawie sytuacji firm może pomóc ustawa antyzatorowa” - czytamy w komunikacie.

Największy wzrost zadłużenia widoczny jest w handlu. Dług najmniejszych sklepów i hurtowni sięga obecnie 1,5 mld zł, to o 40 mln zł więcej niż w lipcu. Rośnie także zadłużenie małych zakładów budowlanych, które są winne swoim wierzycielom już 901 mln zł (w lipcu 875 mln zł). Najmniejsi przewoźnicy mają do oddania 34 mln zł więcej niż trzy miesiące temu (691 mln zł), a jednoosobowe działalności gospodarcze z branży przemysłowej 539 mln zł (o 13 mln więcej niż w lipcu).

Jak wynika z raportu „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, mikro i małe firmy czekają na zapłatę od swoich klientów średnio 119 dni.

Prawie połowa mikroprzedsiębiorstw przyznaje, że przez opóźnienia w płatnościach same nie mogą regulować swoich zobowiązań. W przypadku małych firm, czyli zatrudniających od 10 do 49 osób, problem ten dotyka co trzeciej. Zatory płatnicze, w dużej mierze wywoływane są przez spółki prawa handlowego. Według naszych danych, to właśnie one muszą oddać małym przedsiębiorcom 337 mln zł, co stanowi lekko ponad 41 procent wszystkich należności JDG-ów. W ciągu trzech miesięcy zadłużenie najmniejszych firm bardzo wzrosło. Aby zatrzymać ten proces i ograniczyć zatory płatnicze, firmy powinny sprawdzać sowich kontrahentów przez nawiązaniem współpracy” - skomentował prezes KRD Adam Łącki, cytowany w komunikacie.

W Krajowym Rejestrze Długów wpisanych jest ponad 281 tys. firm, na łączną kwotę sięgającą ponad 9,4 mld zł. Ponad połowę tej kwoty muszą oddać swoim wierzycielom właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych. Na rynku funkcjonuje ich więcej niż spółek prawa handlowego, mimo to w kontaktach biznesowych nie mają dużych szans z większymi od siebie, podano w materiale.

Jednoosobowe działalności gospodarcze pod względem prawnym są bardziej zagrożone utratą majątku właściciela niż spółki prawa handlowego, w których to odpowiedzialność właścicieli bądź zarządu jest ograniczona do kapitału zakładowego, często równego 5 tys. zł. Osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą za zobowiązania firmy odpowiada całym swoim majątkiem. W sytuacji zadłużenia naraża na straty finansowe siebie i swoich najbliższych. Zmiana prawa upadłościowego, która w części wejdzie w życie w przyszłym roku, ma za zadanie ochronić także przedsiębiorcę prowadzącego działalność w momencie ogłoszenia upadłości. Rząd robi wiele, by ochronić małego przedsiębiorcę. Dowodem na to jest ustawa antyzatorowa, która wejdzie w życie w przyszłym roku” - wskazał ekspert Rzetelnej Firmy Andrzej Kulik.

Zbiór ustaw, które zostały zmienione w ramach tzw. ustawy antyzatorowej, wymusza m.in. na większych firmach maksymalny czas zapłaty sięgający 60 dni. Podmioty publiczne z kolei będą musiały regulować swoje należności w ciągu 30 dni. Obecnie średni czas oczekiwania na zapłatę wynosi 4 miesiące i 6 dni.

Dodatkowym ułatwieniem dla najmniejszych firm jest już działająca ulga na złe długi. Dzięki niej wierzyciel, który nie otrzyma zapłaty w ciągu 90 dni od upływu terminu płatności, może pomniejszyć podatek dochodowy o kwotę wierzytelności, ponieważ realnie tego dochodu nie otrzymał, a musiał zapłacić podatek od wystawionej faktury. Trzeba jednak pamiętać, że przedsiębiorcy sami w tej sprawie muszą zgłosić się do swojego urzędu skarbowego. Warto z tej możliwości skorzystać dodał Kulik.

ISNnews, DS

Komentarze